Słowo dotrzymane, Memoriał ruszył

29 czerwca ubiegłego roku zmarła najwybitniejsza polska sportsmenka: Irena Szewińska, późniejsza wieloletnia działaczka polskiej i światowej lekkiej atletyki. Legenda. Swego rodzaju przyrzeczeniem prezesa PZLA Henryka Olszewskiego była zapowiedź zorganizowania Memoriału jej pamięci. Prezes słowa dotrzymał, choć przez długi czas nie było wiadomo, gdzie impreza się odbędzie.

Chwile nieulotne #1 – Irena Szewińska (1946-2018)

Początkowo faworytem było miasto Lubin, ale nie zdecydowano się na gruntowny remont, niewątpliwie wymagającego liftingu, obiektu Regionalnego Centrum Sportu. I powstała luka. Jeszcze na początku kwietnia w związkowym kalendarzu w miejscu rozegrania Memoriału stało: „do ustalenia”. Czasu mniej więcej do połowy czerwca nie zostało zbyt wiele, więc związkowi działacze zdecydowanie przyspieszyli prace nad tematem. Memoriał, co właściwie od początku powinno być oczywiste (Chorzów organizuje już dwie tego typu imprezy: Kamili Skolimowskiej i Janusza Kusocińskiego) , „wzięła” Bydgoszcz. Stadion Zawiszy im. Zdzisława Krzyszkowiaka z całym bogatym zapleczem wydaje się być idealnym miejscem do organizacji premierowej imprezy, której patronuje Szewińska. Decyzję o przyznaniu miastu nad Brdą tego przywileju ogłoszono w połowie kwietnia.

Dlaczego Bydgoszcz? Z kilku powodów. To właśnie tutaj słynna lekkoatletka w 1976 roku jeszcze przed pamiętnym biegiem w olimpijskim Montrealu pobiła rekord świata w biegu na 400 metrów. Później, przez wiele lat Pani Irena była częstym gościem w tym mieście, lobbowała w światowych władzach „królowej sportu” na rzecz organizacji w nim największych możliwych zawodów, w tym m.in. Mistrzostw Świata Juniorów (2016). W 2005 roku Szewińska została honorowym obywatelem miasta.

Przed dzisiejszym startem Memoriału postać Pani Ireny także zostanie doceniona – na stadionie zawiśnie specjalna tablica upamiętniającą naszą wybitną sportsmenkę, siedmiokrotną medalistkę olimpijską. A kto wystąpi podczas 1. Memoriału? Obsadę zbudowano przede wszystkim w oparciu o polskie gwiazdy, które w sierpniu także w Bydgoszczy będą miały okazję startować w Drużynowych Mistrzostwach Europy. I tak, wczoraj w memoriałowych „przedbiegach” na Wyspie Młyńskiej rywalizowali tyczkarze z Pawłem Wojciechowskim (wygrał) i Piotrem Liskiem na czele (zajął trzecie miejsce).

Dziś z kolei najważniejszymi postaciami będą: młociarze Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki, kulomiot Michał Haratyk, osiemsetmetrowcy Adam Kszczot i Michał Lewandowski, a także panie: Justyna Święty-Ersetic, Iga Baumgart i sprinterka Ewa Swoboda. Szkoda natomiast, że w imprezie brakuje głośnych zagranicznych nazwisk. Na pewno jest to związane z ograniczonymi funduszami. Bydgoszcz dołożyła milion złotych. A sponsorzy PZLA? Nie wiadomo, ale raczej nie tyle, ile oczekiwały władze miasta, które w przeciwnym razie już zdecydowałyby się na podpisanie kolejnych Memoriałów w następnych latach.

W PZLA jest pomysł, by cykliczne zawody ku pamięci Szewińskiej odbywały się w różnych polskich miastach. Pytanie tylko, na ile jest to możliwe, w końcu nie mamy w naszym kraju aż tak wiele obiektów spełniających wysokie standardy. Takim z pewnością jest obiekt w Bydgoszczy. Ciekawe, czy pora (start o 17.00), dzień tygodnia (środa) oraz upał skuszą fanów lekkiej atletyki do zajmowania miejsc na stadionie. Od tego, coś czujemy, w dużej mierze zależy przyszłość Memoriału Szewińskiej.