Koszykarski mag znowu zaczaruje? (WIDEO)

Choć nie jest już młodzieniaszkiem, to jego transfer może być korzystny dla całej Energa Basket Ligi. 33-letni Kyle Weaver po dwóch latach przerwy postanowił wrócić do Torunia. Jest drugim zagranicznym zawodnikiem – po rozgrywającym Chrisie Wright’cie – który trafił do Polskiego Cukru.

Twarde Pierniki nie zwalniają tempa transferowego, w końcu czasu mają coraz mniej. Wright to koszykarz nietuzinkowy (więcej o nim TUTAJ), teraz do grodu Kopernika wrócił ten, który już zachwycił fanów koszykówki w naszym kraju. Weaver potrafi np. tak:

Albo i tak:

Zwłaszcza druga z przywołanych tu przykładowych akcji, w których 33-latek ośmieszył wręcz ówczesnego gracza Stelmetu, Juliana Vaughna lotem błyskawicy obiegła swego czasu internet i zachwyciła komentatorów. Weaver to zawodnik nieszablonowy, a przy tym bynajmniej nie egoistyczny. Potrafi błysnąć w indywidualnej akcji, by chwilę później kapitalnym, niesygnalizowanym podaniem poczęstować kolegę z zespołu. Koszykarz tego typu jest prawdziwym skarbem każdej drużyny. Nie dziwi więc, że Polski Cukier w ostatniej chwili „wyrwał” go jednemu z włoskich klubów.

Kyle Weaver pochodzi z uzdolnionej koszykarsko rodziny – na parkiecie występował jego ojciec oraz wujkowie. W 2008 roku Amerykanin został wybrany w drafcie przez Charlotte Bobcats, ale prawdziwy debiut w NBA miał miejsce w Oklahomie City Thunder. I to w otoczeniu największych gwiazd: Kevina Duranta, Jamesa Hardena czy Russella Westbrooka. W trakcie trzech sezonów w najlepszej lidze świata, Weaver rozegrał łącznie 74 mecze, ale w sumie wielkiej kariery nie zrobił. Trafił do Europy, grając m.in. w Belgii, Niemczech czy Izraelu aż dwa lata temu przyjechał do naszego kraju. Przyjechał, zabłysnął i wyjechał: znowu do naszych zachodnich sąsiadów, do Grecji, zaś ostatni sezon spędził na Litwie w Neptunasie Kłajpeda. Tam pokazał, że nadal umie w koszykówkę: średnio zdobywał prawie 9 punktów w meczu i miał 4 asysty w trakcie ponad 23 minut na boisku. Może te statystyki nie są powalające, ale pewne jest, że w polskiej lidze Weaver nadal może uchodzić za gwiazdę.

Na kilka dni przed startem MŚ w Chinach torunianie (zbyt?) powoli kompletują skład. Na co będzie ich stać? Może uda się przebić w Europie (Liga Mistrzów), może tym razem atak na szczyt zajmowany przez Anwil okaże się skuteczny. Weaver, mimo już 33 lat na karku, bez wątpienia jest w stanie w tym dopomóc. Jego niestandardowe zagrania, wielkie doświadczenie i gra zespołowa to atuty, których w ubiegłym, zaciętym finale ligi często brakowało w Toruniu. A, jak da się słyszeć tu i ówdzie, to jeszcze nie koniec dużych nazwisk w Polskim Cukrze – w kadrze brakuje jeszcze choćby rzucającego i środkowego.

forBET przygotował ofertę na koszykarskie MŚ w Chinach – sprawdź!