Powrót Kuby na stare śmieci

To bez wątpienia wielka rzecz w historii naszej piłki ligowej – do gry w niej po ponad 12 latach przerwy oficjalnie wraca Jakub Błaszczykowski. Ponowny debiut 105-krotnego reprezentanta Polski odbędzie się w Zabrzu, gdzie jako 16-latek próbował sił w poważniejszej piłce. Wtedy mu nie wyszło, więc po półrocznej przygodzie wrócił do Częstochowy.

Błaszczykowski ostatnimi decyzjami na zawsze zapisał się w pamięci kibiców Białej Gwiazdy. Piłkarz został „twarzą” odbudowy krakowskiego klubu. Sprawił, że sponsorzy i najwierniejsi fani postanowili podać pomocną dłoń w finansowej zapaści. Dług na koniec stycznia i tak miał wynosić ponad 20 mln zł. Stopniał nie tylko dzięki pożyczce od Kapitana Wisły, ale i – a może przede wszystkim – dzięki ofiarności kibiców, którzy m.in. poprzez kupno akcji, czy karnetów zebrali (w trakcie miesiąca!) ok. 9 mln złotych. „Dziękujemy wszystkim, którzy okazali nam wsparcie. Żaden klub w Polsce nie powinien przeżywać czegoś takiego. Życzę wszystkim klubom w Polsce, by wiodło im się jak najlepiej: sportowo, marketingowo i finansowo. Wszyscy powinniśmy się wspierać. Piłka nożna, i każdy sport, powinien łączyć, a nie dzielić. Liczę na to, że nam projekt się powiedzie i żaden klub w Polsce nie będzie miał już takich problemów. Z okazji startu rundy rewanżowej życzę wszystkim drużynom powodzenia, piłkarzom zdrowia, a prezesom zapłaconych faktur. Do zobaczenia na boisku” – powiedział Błaszczykowski (sportowefakty.wp.pl).

Los chciał, że w pierwszym meczu po powrocie Kuba i jego koledzy pojadą na mecz do Zabrza, gdzie kibice także zmobilizowali się i w sile kilkunastu tysięcy mają zasiąść na trybunach stadionu Górnika. Ekipa trenera Marcina Brosza stoi przed trudnym zadaniem uniknięcia degradacji z ligi. Do bezpiecznego, 14. miejsca jego graczom brakuje trzech punktów. Ewentualne dzisiejsze zwycięstwo dałoby zabrzanom nadzieję na osiągnięcie tego celu. W przerwie zimowej do Górnika dołączyło sześciu nowych zawodników, w tym aż czterech pomocników. Niewykluczone, że wszyscy oni – Mateusz Matras, Ghańczyk Ishmael Baidoo, Grek Giannis Mystakidis, Gruzin Walerij Gwilia – pojawią się dziś na boisku. Najmniejsze na to szanse ma islandzki defensor Adam Örn, który do Zabrza przyjechał niedawno, bo trzy dni temu.

W ostatnich dwóch spotkaniach między Górnikiem a krakowską Wisłą przy ulicy Roosevelta dwa razy wygrywali gospodarze, których do zwycięstw doprowadzał Igor Angulo. Aktualny wicelider tabeli najlepszych strzelców zdobywał w tych pojedynkach cztery z pięciu goli. Czy dzisiaj podkręci te statystyki? Kursy w forBET przedstawiają się następująco: Górnik 2.20, remis 3.60, Wisła 3.70.