Klimczak dorzuca do pieca. „Zagramy z Piastem o zwycięstwo!”

  • Redakcja

Zgodnie z własnymi zasadami – w mediach pojawia się dopiero w momencie, gdy jest pozamiatane. Gdy wiadomo, że już nic więcej się nie wydarzy, sezon należy podsumowywać i grając tylko o skrzynkę gruszek można śmiało odnosić się do tego, co przyniosły bieżące rozgrywki. Karol Klimczak w ostatnim czasie zrobił tour po redakcjach sportowych i powiedział sporo na temat swojej drużyny. Prezes Lecha Poznań jest przekonany, że z Piastem Gliwice jego zespół zawalczy jak równy z równym.

Streśćmy obecną sytuację Lecha:

– klub ma nowego trenera

– klub nie walczy już w tym sezonie o nic – nie awansuje nawet do europejskich pucharów

– z klubem pożegna się 10 piłkarzy z kadry pierwszego zespołu

– klub nie wzmocnili jeszcze nowi, zapowiadani piłkarze

– wynik meczu Lecha z Piastem zdecyduje o tym, która drużyna zdobędzie mistrzowski tytuł

Czyli – teoretycznie – Lech nie gra już o nic. W praktyce jednak gra o potencjalną korzyść swojego największego rywala, czyli Legii Warszawa. Klimczak zdaje sobie sprawę, że mimo tego, iż sezon już jest skończony, wszyscy kibice z największą ochotą patrzą właśnie na Kolejorza. Bardziej niż wynik będzie liczyło się to, z jakim nastawieniem do meczu z Piastem podejdzie ekipa ze stolicy Wielkopolski.

Klimczak zapowiada: damy z siebie wszystko! Zrobimy tyle, co w naszych rękach! To brzmi oczywiście bardzo w porządku, sprawiedliwie i w ogóle – takie głosy chcemy słuchać w takich momentach – to zgodne z fair play, które w sporcie cenimy ponad wszystko. Klimczak musi jednak zdawać sobie sprawę z tego, że na wypadek olania meczu przez swoich piłkarzy, kibice zgotują Lechowi piekło. Każde odpuszczenie, każda głupia strata lub oczywisty błąd któregoś z piłkarzy będą powodem do dyskusji. Rozwazań, czy aby przypadkiem Lech nie robi tego celowo przeciwko Legii.

Czy Lech „pomoże” Legii w zdobyciu mistrzostwa?

Cała ta sytuacja jest bardzo ciekawa i wielowątkowa. Oglądamy bowiem naszą ligę regularnie, w każdy weekend zasiadamy przed telewizorem z nadzieją, że będziemy oczarowani umiejętnościami piłkarzy i ich kunsztem technicznym. Gdy jednak odchodzimy po raz pierwszy od telewizora w połowie pierwszej części spotkania bijemy się z myślami – oglądać czy wyłączyć? Rozczarowani będziemy prawdopodobnie dzisiaj postawą Lecha, bo już wielokrotnie w tym sezonie Kolejorz zawodził i nie grawantował nam tego, czego chcieliśmy. Skąd więc możemy zakładać, że Lech się podłoży? Jak rozpoznać nieplanowaną porażkę z tą wyreżyserowaną, która przyszła zgodnie z planem?

Pytanie brzmi: czy podejście piłkarzy będzie tożsame z podejściem prezesa klubu do ostatniego meczu? Pytanie drugie, to: czy Klimczak jest szczery, czy mówi w ten sposób tylko dlatego, że tak wypada?

Ciekawy wieczór z ekstraklasą przed nami, a my bezstronnie patrząc na to wszystko, co będzie miało dzisiaj miejsce na ligowych boiskach, wierzymy w to, że Piast jeżeli wygra, to zasłużenie i dzięki temu, że jest po prostu lepszym zespołem. Nie chcemy doszukiwać się drugiego dna tam, gdzie może go wcale nie być.

Oferta forBET na ostatnią kolejkę ekstraklasy znajduje się TUTAJ.