Juve w komitywie z Barcą. Cel: wykupić Lautaro z Interu

Różne motywacje, wspólny cel. Jak podaje ceniony portal goal.com, władze Juventusu Turyn są gotowe pomóc Barcelonie w sprowadzeniu gwiazdy Interu Lautaro Martineza – wszystko po to, by osłabić rywala, który w tym sezonie stał się realnym zagrożeniem dla hegemonii Bianconerich w Italii.

O tym, że Blaugrana widzi w Argentyńczyku idealne wzmocnienie linii ataku wiemy od co najmniej kilku miesięcy. Nie bez znaczenia jest fakt, że Martinez dobrze rozumie się z Leo Messim, czego świadectwem były ich udane wspólne występy w reprezentacji Albicelestes. Dodatkowo, napastnik stylem gry pod wieloma względami przypomina Luisa Suareza, którego w dalszej perspektywie miałby zastąpić w roli środkowego napastnika nr 1.

Chęci to jednak jedno, osobna sprawa to możliwości – kryzys finansowy ciągnący się za pandemią sprawił, że szanse Barcelony na pozyskanie 22-latka stały się minimalne. Szkoleniowiec Dumy Katalonii Quique Setien twierdził nawet wprost: klub ucierpiał na kryzysie na tyle mocno, że nie ma mowy o wielkich transferach latem – niezależnie, czy mówimy o Lautaro czy Neymarze.

A jednak, jest być może światełko w tunelu. Plan wymagać będzie od Barcy kreatywności i skuteczności, ale od razu podkreślić trzeba: ma on ręce i nogi.

Zacznijmy od tego, że Inter jest mocno zainteresowany prawym obrońcą, czy raczej wahadłowym, Joao Cancelo, który zaliczył złe wejście do Manchesteru City i chętnie opuściłby Anglię. To właśnie miałaby wykorzystać Barcelona. Do podjęcia władze z Camp Nou miałyby dwa kroki:

  1. Zaoferowanie The Citizens prawego defensora Nelsona Semedo w zamian za Joao Cancelo – Mistrz Anglii powinien się zgodzić, skoro ze swojego Portugalczyka pożytek ma marny;
  2. Zaoferowanie Cancelo Interowi w zamian za Lautaro – oczywiście Blaugrana musiałaby dorzucić sporo gotówki, ale mimo wszystko byłoby to mniej niż 111 milionów euro oczekiwane przez mediolańczyków. Wartość wahadłowego to ponad 30 milionów euro.

Tutaj do gry wchodzi Juve. Nie trudno bowiem zauważyć, że gdyby Barcelonie udało się skutecznie negocjować i obie transakcje doszłyby do skutku, zyskałaby ona Lautaro, ale jednocześnie została bez prawego obrońcy i bez zapasów gotówki na ewentualne wzmocnienie. Mistrz Italii ma w tym momencie przyjść z pomocą i zaoferować Katalończykom swojego bocznego defensora Mattię De Sciglio. Ponoć Stara Dama jest gotowa oddać swojego piłkarza za darmo na wypożyczenie, albo przyjąć inne korzystne dla Barcy warunki.

Co więcej, Juventus chcąc pomóc Barcelonie w osłabieniu Interu, jest ponoć gotów iść na ustępstwa także przy okazji innych transferów na linii Turyn – stolica Katalonii. Dotyczy to przede wszystkim zmiany klubu przez Miralema Pjanicia, który stał się ostatnio głównym celem Barcy – sam piłkarz także jest zainteresowany grą na Camp Nou. Mistrzowie Italii nie zamierzają przy tej okazji wyciskać z Blaugrany ostatniego grosza, zamiast tego proponują wymianę: jeśli Bośniak powędruje do La Liga, podróż w drugą stronę odbyć ma Brazylijczyk Arthur, który cieszy się świetną renomą wśród sterników Juve.

Czy złożony plan wypali? Pierwsze odpowiedzi poznamy zapewne dopiero za kilka tygodni. Jednocześnie kolejne doniesienia prasowe każą na oswajać się z faktem, że w tym okienku wymiany zawodników między klubami mogą być jednym z najmodniejszych sposobów dokonywania wzmocnień przez pozbawione środków finansowych piłkarskie firmy.

MM

Dzisiejsze ligi piłkarskie i zmagania weekendowe obstawisz na stronie forBET!