Media: ambitne plany Realu Madryt, lepszego ataku nie sposób sobie wyobrazić

Eden Hazard, Erling Braut Haaland i Kylian Mbappe – tak wygląda galaktyczny atak marzeń, który zamierza zbudować na Santiago Bernabeu Florentino Perez. Trio HHM, jak już zdążyła je ochrzcić prasa na Półwyspie Iberyjskim, w istocie mogłoby nie mieć równych w piłkarskim świecie. 

Hiszpańscy dziennikarze w czasie pandemii nie próżnują, zamiast tego zasięgają języka w klubowych kuluarach. To właśnie z nich ma pochodzić informacja o ambitnych, acz dalekosiężnych planach Królewskich. Jak bowiem przekonuje na swej stronie „AS”, pozyskanie Erlinga Haalanda latem jest praktycznie niemożliwe. Również w przypadku Mbappe Real może być zmuszony wstrzymać się z transakcją jeszcze kilkanaście miesięcy. To właśnie w 2021 roku dwie kolejne gwiazdy miałyby trafić do Madrytu – i jeśli wierzyć doniesieniom, klubowe władze podjęły już teraz działania, które mają umożliwić dokonanie przyszłych transakcji.

W przypadku Haalanda powód, dla którego jego transfer w najbliższych miesiącach jest niemożliwy, wydaje się być oczywisty. Norweg raptem kilkanaście tygodni temu trafił do Borussii Dortmund i jak sam twierdzi, uważa Signal Iduna Park za idealne miejsce do dalszego rozwoju. Fakty potwierdzają jego odczucia: 19-latek zaliczył nieprawdopodobne wejście do Bundesligi, w nowym zespole ma wokół siebie wielu kreatywnych partnerów, konkurencji w środku ataku praktycznie żadnej. Wszystko układa się więc idealnie i nie powinniśmy spodziewać się po młodym napastniku nerwowych posunięć.

Jednocześnie, supertalent ze Skandynawii jasno daje do zrozumienia, że BVB to jedynie przystanek w jego drodze na szczyt. Z tego właśnie skorzystać mają już za rok Los Blancos – nie jest to zresztą żadne zaskoczenie, bo Haaland był łączony z madryckim klubem już kilka miesięcy temu i wydaje się, że on sam kolejny krok chciałby wykonać właśnie w stronę hiszpańskiej stolicy. „AS” w odniesieniu do Haalanda przytacza przykład Roberta Lewandowskiego wskazując, że w przypadku Polaka Real nie wykazał się wystarczającą determinacją i ostatecznie przegrał walkę o napastnika znad Wisły z Bayernem. Sternicy wicemistrza Hiszpanii, na czele z Florentino Perezem, żałują ponoć straconej szansy i w przypadku norweskiego napastnika nie zamierzają powtarzać błędów z przeszłości.

Również Kyllian Mbappe od długiego czasu łączony jest z Realem, którego fanem był (a może jest nawet teraz?) w młodości. I w tym przypadku transfer już w najbliższym okienku może jednak okazać się niemożliwy. Paris Saint-Germain nie zamierza pozbywać się swojej gwiazdy, a sam piłkarz – póki co – nie zamierza iść na wojnę z obecnym klubem w celu wymuszenia zgody na odejście. Florentino Perez musi więc także tę partię szachów rozgrywać subtelnie i cierpliwie, z nadzieją (bynajmniej niewyssaną z palca), że w przypadku braku zwycięstwa PSG w Lidze Mistrzów w tej lub kolejnej edycji pod Wieżą Eiffle’a dojdzie do niemałej rewolucji.

Terminem ostatecznym na budowę galaktycznego ataku ma być 2022 rok. To wtedy zakończy się przebudowa Santiago Bernabeu, choć być może już pod częściowo zmienioną nazwą. Florentino Perez zamierza wówczas zaprezentować światu drużynę, która nawiąże do najświetniejszych czasów w historii klubu. Wspaniałe ofensywne tridente ma być jej wizytówką i znakiem rozpoznawczym.

 

MM