#WkręćRogala, czyli Lech „umie w marketing”

Rogale. Tak, rogale zrobiły nam dzisiaj dzień. A konkretniej Lech Poznań, który zdecydował się wysłać smakowity przysmak, z którego słynie stolica Wielkopolski, do ludzi ze świata piłki. Tak po prostu, bez okazji, Załączając list i życząc smacznego. Bez żadnego haczyka.

Marketing klubów sportowych na całym świecie jest obecnie na bardzo wysokim poziomie i z zaciekawieniem śledzimy to, co wyczynia Borussia Dortmund na Twitterze lub jak Legia Warszawa prowokuje Widzew Łódź przed ich spotkaniem w Pucharze Polski. Czasami jest to miłe, śmieszne lub najprościej mówiąc fajne, czasami włos nam się na głowie jeży, gdy czytamy burackie wstawki, które są nacechowane chamstwem i szyderką. Co to gestu Lecha jednak jesteśmy pewni – na pewno wszystkim zrobiło się miło, gdy wcześnie rano zobaczyli na biurko paczkę. W przeliczeniu na złotówki wartą pewnie z dwadzieścia złotych przesyłkę, która od początku środy krąży na Twitterze.

Nieźle, co? Prosty gest, który nie kosztował wiele – zebranie w jednym pliku wszystkich adresów do wysyłki paczki z rogalami. Do tego list, który pisze się na kolanie w kilka minut i ładne opakowanie. Ot, cała filozofia. Dziś, w przerwie pomiędzy kolejkami w naszej ekstraklasie, każdy mówi o Lechu i o tym, że Kolejorz „potrafi w marketing.” Bez obłudy i szyderki, bez złośliwości, której jest mnóstwo w naszej krajowej piłce. Z uśmiechem, który powoduje taki gest u każdej obdarowanej łakociami osoby.

Lechowi w ostatnim czasie nie idzie na boisku – Kolejorz w trzech poprzednich meczach zainkasował tylko jeden punkt i trener Dariusz Żuraw ma naprawdę o czym myśleć. Ten gest jednak nieco ociepla wizerunek klubu, który ze sportowego punktu widzenia nie ma w ostatnim czasie wiele do zaoferowania. Który w marketingu jednak radzi sobie dobrze i z gracją, której niektórym brakuje. Brawo!

Kursy na środowe spotkania Champions League znajdziesz na stronie forBET