„Jak nie smucić się Legią Warszawa” – uczy Sekretarz Generalny PZPN

Będąc osobą powszechnie rozpoznawalną i piastującą wysokie stanowisko z danej dziedziny trzeba być naprawdę ostrożnym w swoich wypowiedziach. Dość mocno przekonał się o tym Maciej Sawicki – Sekretarz Generalny PZPN słowami na temat meczu Piasta Gliwice z Legią Warszawa wywołał sporą lawinę raczej negatywnych komentarzy. Czemu aż tak dostało się byłemu zawodnikowi stołecznego klubu za zwykłego tweeta? Powodów jest kilka…

Nie chcemy wchodzić w dywagacje, czy aktualny wicemistrz Polski to najbardziej znienawidzony klub naszego kraju, niemniej nie da się ukryć, że jego medialność jest naprawdę duża. Dlatego też wszelkie słowa wypowiadane na temat Wojskowych będą odbijać się szerokim echem, szczególnie, gdy ich autorem jest Sekretarz Generalny PZPN. Postanowiliśmy zrobić mały przegląd działalności ostatniego roku Macieja Sawickiego na Twitterze. Pojawiało się tam sporo treści odnośnie zespołu narodowego, gratulacje dla kolejnych zespołów za sukcesy w Pucharze Polski czy awans do Ekstraklasy, lecz każda ze wspomnianych treści miała dość oficjalny/kurtuazyjny charakter. Prywatnych opinii, szczególnie na temat rzeczywistości piłkarskiej elity w naszym kraju, nie doświadczyliśmy. Model myślenia krytyków jest zatem bardzo prosty: były gracz Legii, który teraz piastuje ważne stanowisko w PZPN, dopiero na temat byłego klubu zdobył się na odrobinę szczerości. Narracja niekoniecznie korzystna, szczególnie patrząc z perspektywy pozostałych drużyn występujących na poziomie Ekstraklasy.

Bo sama wypowiedź, paradoksalnie, aż tak nas nie uderzyła. Doskonale zrozumieliśmy, o co chodziło Maciejowi Sawickiemu i trochę zdziwiły nas mocne reakcje niektórych osób doskonale rozpoznawalnych na krajowym podwórku. W ogromnym błędzie jest przecież ktoś, kto uważa, że przez Sekretarza Generalnego został skrytykowany ktokolwiek inny poza Legią Warszawa. To trochę takie nawiązanie do przeszłości – nie da się przecież ukryć, że w czasie swojego topu stołeczni śmiało mogli wystawić dwie jedenastki na boisku, a reszta ekip występujących na poziomie Ekstraklasy z zazdrością patrzyła na występujące tam nazwiska. Przekładało się to na sukcesy, co widzieliśmy, gdy do zeszłego sezonu Legia potrafiła zdobyć pięć tytułów mistrzowskich z rzędu. Słowa Sawickiego nie są tutaj wielce ogromnym skandalem czy pozbawionym logiki zlepkiem zdań w aktualnej sytuacji.

Patrząc natomiast na skalę globalną – chyba nie rolą Sekretarza Generalnego PZPN jest wygłaszanie tak otwartych opinii przy jednoczesnym pełnieniu eksponowanego w krajowym futbolu stanowiska. Szczególnie w naszych, dość ekstremalnych, warunkach. Pewnie, bylibyśmy w stanie obronić takie postępowanie, gdyby – komentowanie bieżącej sytuacji w Ekstraklasie było stałym punktem w internetowej działalności Macieja Sawickiego. A tak przekaz jest dość jasny, dla jednej z najważniejszych w polskiej piłce nożnej osób. „Kompromituje się, bo nie może zrozumieć, czemu dzisiaj nikt nie gra z respektem przeciwko Legii Warszawa”. Nic więcej…

I choć widząc dość obfitą falę komentarzy Sawicki próbował nieco łagodzić swoje stanowisko, niestety było na to już za późno. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że niekiedy skala żalu jest tak duża, iż trzeba podzielić się nią ze światem. Czy jednak idealnym miejscem jest do tego Twitter? Piłkarska rzeczywistość w naszym kraju jest jak bagno – trzeba naprawdę uważnie po niej stąpać, aby zbytnio się w niej nie zapaść. Niestety ta sztuka nie udała się Sekretarzowi Generalnemu PZPN. Tego rodzaju słowa to tylko i wyłącznie pożywka dla ludzi niekoniecznie pałających sympatią do PZPN i czyhających na wywołanie kolejnych kontrowersji na rodzimym podwórku. Tak, jakby działalności Zbigniewa Bońka czy Jerzego Brzęczka było jeszcze za mało…

Karol Czyżewski

Czy bez respektu reprezentacja Polski zagra z Łotwą? Typuj el. Euro 2020 na stronie forBET