Conor wyzywa Khabiba do rewanżu. „Rezerwuj walkę w Moskwie.”

Khabib Nurmagomedov po raz kolejny w zdecydowany sposób wygrał swoją walkę pod szyldem UFC tym razem nie dając szans Dustinowi Poirierowi. Degestańczyk tylko potwierdził podczas UFC 242, że jest niekwestionowanym mistrzem i jednym z najlepszych zawodników na świecie bez podziału na kategorie wagowe.

28-0 – takim rekordem może się dziś pochwalić Nurmagomedov, co jest niewyobrażalne patrząc na to, jak długą ma on historię w UFC i z kim mierzył się do tej pory na swojej drodze. Prawdę powiedziawszy Khabib wyczyścił kategorię lekką i nie widać na horyzoncie zawodników, którzy byliby w stanie skutecznie stawić mu opór. Dziś Degestańczyk jest człowiekiem, który wyznacza trendy i który wydaje się być znacznie nad całą resztą stawki. Poirier, czyli tymczasowy mistrz, który tytuł zdobył podczas dłuższej nieobecności Nurmagomedova, miał swoje momenty, jak atak w drugiej rundzie, ale koniec końców był bezradny wobec rywala, który całą stawkę lekkich na świecie przerasta o klasę.

Chętny na rewanż z Khabibem jest oczywiście Conoc McGregor, który kilka chwil po skończeniu pojedynku z Poirierem napisał na swoim Twitterze, że jest chętny ponownie zmierzyć się z Nurmagomedovem i jest w stanie pojechać nawet do Moskwy, żeby odgryźć się za porażkę sprzed roku. Tweet wysłany do sieci przez byłego podwójnego mistrza wywołał spore poruszenie kibiców na całym świecie.

Oczywiście jest spora szansa, że panowie ponownie wyjdą do klatki, a największym argumentem po stronie Conora jest między innymi to, że każdy jego ruch budzi ogromne zainteresowanie fanów MMA. McGregor to dziś ikona mieszanych sportów walki i najbardziej rozpoznawalna postać tej dyscypliny sportu. To marka sama w sobie, która generuje ogromne zainteresowanie fanów. Liczba serduszek oraz udostępnień jego publikacji na pewno działa też na wyobraźnię Dana White’a, który wie, czego chcą kibice. Model biznesowy UFC również polega na tym, aby dopasowywać ofertę pod fanów, którzy są w stanie zapłacić za produkt oferowany przez największą na świecie organizację.

Aspekt sportowy takiego pojedynku? Na ten moment Khabib jest dużo lepszym zawodnikiem i wiele wskazuje na to, że ich ewentualna druga potyczka skończyłaby się tak samo, jak miało to miejsce przed rokiem. Degestańczyk jest zawodnikiem bardziej kompletnym i wszechstronnym nie bojącym się nawet wejść z Conorem w wymianę w stójce, która jest jego mocną stroną. Zapasy i gra parterowa – tutaj Nurmagomedov jest profesorem i fachurą najwyższej klasy – Conor po zejściu na matę nie miałby wiele szans na wygranie z niepokonanym do tej pory mistrzem kategorii lekkiej.

Conora w klatce UFC nie oglądaliśmy od 11 miesięcy, Khabib wrócił w wielkim stylu, ale prawdopodobnie w tym roku już go nie zobaczymy w octagonie. Wiele wskazuje na to, że najbliższe tygodnie tygodnie będą kluczowe i są w stanie dać nam więcej informacji na temat tego, czy ścieżki obu wojowników są w stanie ponownie się skrzyżować.