Dziurawa obrona Romy + Piątek = …

… kolejne trafienia Polaka w bieżących rozgrywkach Serie A.

Wczoraj Cristiano Ronaldo strzelił dwie bramki i objął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców włoskiej ligi. Jeszcze do niedawna zachwycaliśmy się faktem, że Piątek ma więcej bramek, niż 5-krotny laureat Złotej Piłki, a dziś jego dorobek strzelecki jest uboższy o 4 trafienia, co pokazuje jak obecnie szybko płynie czas w piłce nożnej. Więcej, gola strzelił również Arkadiusz Milik i dzieli go zaledwie jedna bramka do byłego piłkarza Cracovii, więc Piątek już niedługo może nie być nie tylko najlepszym strzelcem w Serie A sezonu 2018/19, ale też i nie najlepszym polskim strzelcem w bieżących rozgrywkach.

Panie Gattuso, po co było go sadzać w sobotę na ławce?

Normalnie sądzilbyśmy, że Piątkowi skończyło się El Dorado i trzeba będzie jeszcze trochę poczekać na jego kolejne trafienia w Mediolanie, gdyż napastnik musi przejść proces aklimatyzacji itp. Jednak po obejrzeniu ostatnich meczów w Pucharze Włoch jesteśmy jakoś dziwnie spokojni, że dziś zobaczymy kolejne trafienia Polaka. I nie, nie chodzi nam tylko o wtorkowy dublet Piątka, bo oglądaliśmy również ostatni mecz AS Romy, z którą dziś zmierzy się ekipa Rino Gattuso.

Wstyd, hańba, kompromitacja – moglibyśmy wymieniać słowa ze słynnej okładki „Faktu”, ale to by nie oddało tego, co musiało dziać się w stolicy Włoch. Romaniści na pewno zrozumieliby porażkę i odpadnięcie z krajowego Pucharu, szególnie z taką ekipą jak Firoentina. Ale przegrać 7:1?! Nie, do nich się tak nie mówi. A że ten blamaż nastąpił po upokarzającym remisie z Atalantą 3:3, to w Rzymie zaczęło wrzeć na tyle, że po raz kolejny w tym sezonie zaczęto mówić o dymisji Di Francesco.

Co ciekawe, obie ekipy dzieli zaledwie jedno oczko zarówno w bilansie punktowym, jak i w miejscu tabeli. Wyżej plasują się Rossoneri, więc to gospodarze ze stolicy będą mieli więcej motywacji do osiągnięcia korzystnego rezultatu, ale czy w ekipie Giallorossich znajdziemy piłkarza chociażby takiego jak Piątek? Obecnie w ASR nikt nie znajduje się w takiej formie, a atmosfera w szatni – delikatnie rzecz ujmując – nie jest wyborna.

Pomimo tych wszystkich sytuacji opisanych powyżej forBET w roli faworyta tego pojedynku upatruje w drużynie gospodarzy (kursy: 1 – 2.15, x – 3.55, 2 – 3.30). A jak już jesteśmy przy bukmacherce to wyjątkowo kusząca jest oferta na gola Piątka. Naprawdę istnieje duże prawdopodobieństwo, że Polak coś dzisiaj ustrzeli, bo będzie grał przeciwko obronie, która w ostatnich trzech meczach straciła 12 bramek! Nie widzimy powodów, żeby 23-latek miałby dzisiaj się nie wpisać na listę strzelców (kurs forBET na gola Piątka – 2.60). Ciekawie również prezentuje się oferta na zakłady specjalne, w których możemy np. obstawić w jaki sposób Piątek strzeli gola. Poniżej sprawdzicie niektóre z proponowanych zakładów.