Koniec sezonu czy tylko dłuższa przerwa? Kownacki z urazem kolana

Miało być znakomicie i wskoczenie na właściwe tory, a jest kontuzja, która być może właśnie zakończyła sezon Dawidowi Kownackiemu. Reprezentant Polski nabawił się urazu kolana, przez co od piłki może przez dłuższą chwilę odpoczywać.

Niemiecki Bild uważa, że Polak zerwał więzadło wewnętrzne w kolanie podczas treningu przed spotkaniem Pucharu Niemiec. To z kolei ma zakończyć już dziś kompletnie nieudany sezon dla byłego snajpera Lecha. Kownacki nie zawsze występował w Fortunie Dusseldorf na dziewiątce, często grał na skrzydle, ale i tak jego liczby w tym sezonie są fatalne – nie strzelił ani jednego gola i nie zanotował żadnej asysty. Po wypożyczeniu do klubu Bundesligi z Sampdorii Genua Kownaś na stałe zakotwiczył w Fortunie i został autorem najdroższego transferu w historii klubu. Póki co swoją sportową postawą nie zwraca się. Kontuzja, o której na ten temat jeszcze niewiele wiadomo, również nie stawia jego przyszłości w różowych barwach.

Przy takim wariancie nie byłoby najgorzej i mamy nadzieję, że takie stanowisko jest bliżej prawdy niż wersja niemieckiej prasy. Zakładając sześciotygodniową przerwę Kownacki w połowie marca byłby gotowy do grania w piłkę. Dwa pierwsze tygodnie to jeszcze „jazda kontrolowana”, więc na początku kwietnia byłby w stanie wznowić walkę o grę na mistrzostwach Europy. Czy w tak krótkim czasie zdążyłby wrócić na właściwą drogę i zacząłby strzelać gole? Czy swoją postawą zapracowałby sobie na to, aby przekonać do swojej osoby Jerzego Brzęczka i powalczyć o miejsce w składzie na EURO?

Patrzymy na naszych napastników, którzy teoretycznie mogliby pojechać na EURO:

Krzysztof Piątek – nowy klub, niewiadoma

Jarosław Niezgoda – nowy klub, niewiadoma

Adam Buksa – nowy klub, niewiadoma

Kamil Wilczek – nowy klub, niewiadoma

Karol Świderski – błyszczy w klubie, do tej pory poza kadrą

Łukasz Teodorczyk – bez formy, ostatnio poza kadrą

Dawid Kownacki – bez formy + kontuzja

Tak, wiemy, że tylko Piątek z Kownackim w ostatnim czasie mieli okazję grać z orzełkiem na piersi, ale to tylko pokazuje, że obecnie poza naszym żelaznym duetem napastników (Lewandowski & Milik) jest tylko Piątek, który ma realne szanse wyjazdu na turniej i… tak naprawdę nikogo więcej. Oczywiście wszystko może się jeszcze wydarzyć, ale na ten moment nie wygląda to obiecująco. Na pewno Brzęczek nie może mówić o kłopocie bogactwa z wyborem napastnika numer trzy i cztery na turniej, który odbędzie się w czerwcu.

Ligue 1 i FA Cup można obstawiać na stronie forBET.