Żyle mniej heheszków, Adamkowi godnej emerytury – składamy noworoczne życzenia!

  • Redakcja

Jak wszyscy, to wszyscy, również my – pomyśleliśmy rano, gdy odpisywaliśmy na trzeciego w ciągu kilkunastu minut sms-a z życzeniami noworocznymi. Zwykle życzy się tego samego – zdrowia, szczęścia, realizowania planów i spokoju w codziennym życiu. My nieco wyłamiemy się poza szeroko rozumiany schemat, bo będziemy składać życzenia sportowcom. Może nie wszystko będzie pięknie opakowane i super poważne, ale na pewno wszyscy ci, którzy są w temacie, docenią nasze dobre serca.

Komu i czego chcemy życzyć w 2019 roku?

Tomaszowi Adamkowi – życzymy godnej emetury, wygodnego bujanego fotela i schowanego paszportu przez żonę, przez który nigdy nie będzie miał pomysłu, aby przylecieć do Polski. W ojczyźnie oczywiście „Górala” z chęcią zobaczymy, ale nie chcemy już jego powrotu między liny. Skoro kariera została zakończona, to niech od tej decyzji nie ma już odwrotu – w naszej pamięci Adamek zawsze będzie wielkim mistrzem.

Piotrowi Żyle – mniej heheszków. Jak się okazało – te nie zawsze idą w parze z dobrym skakaniem, a Żyła bardziej poważny i skoncentrowany radzi sobie znakomicie – do Turnieju Czterech Skoczni przystępował jako wicelider Pucharu Świata z czterema miejscami na podium w indywidualnych konkursach.

Wiśle Kraków – właścicieli z krwi i kości, którzy będą traktowali poważnie swój klub. Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z sagą z nowymi sternikami klubu z Krakowa, która trochę nas swego czasu bawiła, a dziś zdecydowanie bardziej nas już odpycha od krajowej piłki. Życzymy, by znaleźli się ludzie, którzy będą potrafili podejść do tematu rozsądnie i zatrzymają to wszystko, co dzieje się obecnie przy Reymonta.

Adamowi Kownackiemu – zgubieniu brzuszka. To oczywiście żart z naszej strony, bo mimo kilku kilogramów nadwagi jesteśmy dumni z naszego pięściarza, który szturmuje USA i niedługo może dostać szansę mistrzowską. Wierzymy z całego serca, że 2019 będzie rokiem „Baby Face’a”.

Tomaszowi Hajto – dystansu. Mamy wrażenie, że Hajto może atakować każdego i zawsze, panu Tomkowi uwagi, nawet popartej merytoryczną podpórką, nie można zwrócić. Czasami warto wziąć coś na śmiech i zmrużyć oko – to pomoże w 2019 roku:)

Mariuszowi Pudzianowskiemu – ugotowania kamienia. Znowu – lekkie oko z naszej strony, ale skoro sam „Pudzian” wiele razy o tym mówił i naprawdę swoją cierpliwość porównywał do gotującego kamienia, to my życzymy mu właśnie tego w 2019 roku. PS. Powodzenia Mariusz 23 marca w Łodzi!

Adamowi Nawałce – niskiego pressingu, realizowania założeń taktycznych zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. A tak naprawdę – powodzenia w Lechu, który może zaraz się odbudować i znowu dumnie reprezentować polską piłkę w Europie. Patrząc na poziom naszych drużyn – mocny Lech jest nam potrzebny. By grał, wygrywał i dawał radość kibicom. Powodzenia, panie Adamie!

Joannie Jóźwik zdrowia i powrotu na biegowe ścieżki. Nic tak nie irytuje sportowca jak przerwa od treningów, a tak się złożyło, że trochę w ostatnim czasie Aśka spędziła czasu na kozetce u lekarza. W 2019 roku żadnych kontuzji!

Bartoszowi Kurkowi – swojego miejsca na ziemi. Był Szczecin, potem przez kilka dni Gdańsk, obecnie Warszawa, więc trzymamy kciuki, by w końcu najlepszy siatkarz świata przycumował do portu i potrafił się w nim odnaleźć. Trochę Kurka przygód czekało w samej końcówce 2018 roku, ale oby w nowym wszystko szło już zgodnie z planem.

Kamilowi Grosickiemu by w końcu zmienił klub. Niby dobry z niego grajek, niby turbo itp., ale od jakiegoś czasu gra w jednej ze słabszych drużyn drugiej ligi angielskiej. Do czasu nabieraliśmy się na bajerę, że to tylko przejściowy element w jego karierze, ale wierzymy, że w końcu odejdzie tam, gdzie naprawdę chce grać i będziemy mogli przekonać się, na co rzeczywiście stać „Grosika”.

Sławomirowi Peszko hmmm… Trudno powiedzieć. Życzymy jak najlepiej, życzymy wszystkiego. Wszystkiego po trochu i powinno być lepiej. Mamy nadzieję, że będzie lepiej. Na każdym polu.

Mamedowi Khalidovowi – spokoju i realizacji marzeń na nowej drodze życia. Niełatwo jest wysiedzieć na sportowej emeryturze tym, którzy tak długo byli na szczycie, ale mamy nadzieję, że wieloletni mistrz polskiego MMA da radę i będzie w stanie odnaleźć siebie w życiu po życiu.

A wszystkim naszym czytelnikom oraz sportowym kibicom życzymy – standardowo – wszystkiego najlepszego w nadchodzacym 2019 roku. Miejmy nadzieję, że nie będzie gorszy niż ten, który już za nami!