Barca mocna jak Vidal za kierownicą?

  • Redakcja

Wczorajsza inauguracja La Liga nie oczarowała – szkoda cokolwiek wspominać o pierwszym spotkaniu, natomiast poczucie piłkarskiej jakości nieco wzmocniło starcie Betis – Levante, w którym goście pewnie pokonali gospodarzy aż 3:0. Nie czarujmy się jednak, że hiszpańską ligę ogląda się dla takich meczów – wszyscy czekają bowiem na start najlepszych, a skoro o nich mowa, to czas na mecz Barcelony! Rywalem Alaves, więc dopuszczalny scenariusz to tylko wysoka wygrana – start 22:15.

Kursy forBET (Barcelona 1,09 – remis 11,50 – Alaves 31,00)

Gorące lato w Barcelonie miało nie tylko wymiar turystyczny, ale też przede wszystkim piłkarski. Odejście Andresa Iniesty do Japonii oznaczało, że także Blaugrana będzie musiała przygotować się na nową erą, w której będzie musiała radzić sobie bez swojego kapitana. Kto w jego miejsce? Duże nadzieje wiązane są z 21 – letnim Arthurem: Brazylijczyk trafił na Camp Nou z Gremio, a za jego usługi zapłacono 31 mln euro. Styl zawodnika określa się jako idealny dla Barcelony, a bardziej optymistyczni wypatrują w nim naturalnego następcy Andresa Iniesty. Czy zawodnik z Ameryki Południowej udźwignie presję występów w tak utytułowanym klubie? Przekonamy się dzisiaj, lecz jest jeszcze ktoś, kto takimi problemami nie powinien się specjalnie przejmować.  Mowa o Arturo Vidalu, który dość niespodziewanie zmienił barwy Bayernu właśnie na drużynę Dumy Katalonii. Chilijczyk odniósł się nawet do transferu Cristiano Ronaldo twierdząc, że ten uciekł do Włoch, aby się z nim nie zmierzyć. Dość odważna teza, nas jednak bardziej ciekawi boisko, a tutaj także powinno być interesująco. Vidal to zawodnik ograny w silnych, europejskich klubach, ale czy jest on w stanie zrobić różnicę także w Barcelonie. Pierwsze odpowiedzi poznamy późnym wieczorem.

Oddzielną część tekstu warto poświęcić transferowi, który wywołał sporą burzę w mediach społecznościowych. Malcom, bo o nim mowa, miał być zaprezentowany jako nowy zawodnik AS Romy, ale w ostatniej chwili klubowi z Włoch Brazylijczyka sprzątnęła sprzed nosa Barcelona. Roma nie pozostało obojętna na taki ruch – na Twitterze zablokowali oni możliwość pisania słowa Malcom pod swoimi postami, a gdy prezentowali skład swojego rywala w meczu towarzyskim zamiast nazwiska byłego gracza Bordeaux było jedynie puste pole. Trzeba przyjść, że w mediach społecznościowych całkiem nieźle poradzili sobie z tą sytuacją. A jak Malcom poradzi sobie w nowej lidze? Grając w Ligue 1 wyrobił on sobie markę niezwykle zdolnego zawodnika, z bajeczną techniką i umiejętnością kończenia akcji. Jego usługami zainteresowane były kluby Premier League, ale on jednak wybrał ruch do La Liga. Czyżby Malcom miał być kreowany na nowego Neymara, co ucięłoby temat powrotu zawodnika PSG na Camp Nou? Jesteśmy ciekawi, jak będzie wyglądać on przeciwko Alaves.

Nie zapominamy jednak o tym, który powinien być najważniejszym ogniwem w drużynie aktualnego mistrza Hiszpanii. Lionel Messi przygotowuje się do kolejnego sezonu w barwach Blaugrany i choć latka lecą, to chyba nikt nie ma wątpliwości, że po odejściu Cristiano Ronaldo ścigać on się może jedynie z Luisem Suarezem, ale nie wydaje się, aby Urugwajczyk miał jakiekolwiek szanse dogonić swojego kolegę. Ostatni sezon to 34 trafienia Messiego, co w sumie daje 383 gole w 414 meczach rozegranych na boiskach La Liga. Liczby oszałamiające, ale Messi raczej nie będzie mieć dość i w kolejnym sezonie powinien jeszcze mocniej czarować wszystkich, którzy sympatyzują z Barceloną. Mistrzostwo i Puchar Króla to zdecydowanie za mało, dlatego w tym sezonie Messi i spółka muszą ruszyć na podbój Champions League. Choć przed nami dopiero spotkanie z Alaves, to gdzieś oczami wyobraźnie już nie możemy doczekać się pojedynków w ramach tych rozgrywek – ewentualne starcie z Juve zapowiadałoby się genialnie.. Ale wróćmy na ziemie, bo doskonale wiemy, że Messi to taki kaliber zawodnika, że równie dobrze może czarować w Turynie, jak i przeciwko Alaves: dlatego zawsze warto mieć na niego oko.

Oprócz meczu Barcelony w La Liga dzisiaj dwa starcia: 0 18:15 Celta Vigo zagra z Espanyolem (kursy forBET 2,00 – 3,40 -3,95) zaś o 20:15 Villareal podejmie Real Sociedad (kursy forBET 2,00 – 3,50 – 3,80): kibic hiszpańskiej piłki spokojnie zatem może obejrzeć wszystkie mecze po kolei!