Czy to koniec pewnej epoki?

  • Redakcja

Wczoraj Azoty Puławy wygrało 31:26 z Gwardią Opole i tym samym zapewniło sobie trzecie miejsce w PGiNG Superlidze. Zespół z Puław bardzo dobrze zna to uczucie bycia na najniższym stopniu podium, wszakże dokonali tej sztuki 3 raz z rzędu. Azoty wciąż są za małe na dojście do finału, ale wystarczająco silne, żeby być na podium. Jednak dobrze wiemy, że kto stoi w miejscu ten w zasadzie się cofa, więc raczej władze miasta Puławy nie musiały zamykać głównych ulic, żeby zrobić miejsce dla świętujących kibiców. Fani trzeciej najlepszej ekipy szczypiornistów w Polsce najprawdopodobniej ciągle rozpamiętują półfinałowy mecz z VIVE Kielce, które dzisiaj powinno zapewnić sobie tryumf w rozgrywkach PGiNG Superligi sezonu 2017/18. Dzisiaj o 16. VIVE podejmuje u siebie Orlen Wisłę Płock.

Fani śledzący na co dzień naszą rodzimą ligę muszą być znudzeni tym jak ona wygląda w ostatnich latach. Finał między Kielczanami a Nafciarzami zdarza się trzeci raz z rzędu i tak samo, jak w przypadku Azotów Puławy zawsze te finały kończyły się tak samo – wygraną VIVE. Do tego można dodać, że ostatnim mistrzem innym niż zespół ze stolicy Świętokrzyskiego był ich dzisiejszy rywal i było to w 2011 roku… Nic nie wskazuje na to, że dzisiaj miałoby się to zmienić. W pierwszym meczu w Płocku gospodarze dzisiejszego pojedynku wygrali 33:28.

Jurecki

Zobacz bramkę, która nie mogła wpaść! Michał Jurecki- oznacz znajomego, który też tak potrafi!

Opublikowany przez PGNiG Superliga 30 maja 2018

Hala Legionów dzisiaj wypełni się do prawie ostatniego miejsca. Obiekt nie zostanie wypełniony w stu procentach, bo mimo, że gospodarze przewidzieli tylko 20 biletów dla fanów gości to zainteresowanych było tylko trzech… Jedyne co wyróżnia te spotkanie spośród finałów w ostatnich latach to pożegnanie wybitnych szczypiornistów. Z zespołem z Kielc żegnają się takie legendy jak Mateusz Kus, Karol Bielecki, Darko Djukic, Sławomir Szmal, Manuel Strlek, Uros Zorman oraz Tomasz Strząbała, który pełni funkcję drugiego trenera, a w kieleckim klubie przebywa już od  27 lat. Z zespołem z Mazowsza za to żegnają się Valentin Ghionea, Sime Ivić, Gilberto Duarte, Mateusz Piechowski i Maciej Gębala. Te zmiany mogą spowodować, że w przyszłym sezonie będziemy świadkami – niczym tytuł jednego z filmów Patryka Vegi – nowych porządków.

Zakończenie 20-letniej kariery przez Bielieckiego czy przez Sławomira Szmala może przysłonić sportową wartość tego spotkania. Nie ma co się dziwić – cztero-bramkowa zaliczka powinna być wystarczająca dla gospodarzy. Trener VIVE stara się jednak tonować nastroje, zwracając uwagę na to, że najważniejsze jest zdobycie trofeum – inaczej te liczne pożegnania będą miały gorzki smak (kurs w forBET na to spotkanie: 1 – 1.14, x – 15.50, 2 – 6.00).