Kolejny klub z Londynu w Premier League?

  • Redakcja

W rewanżowym meczu półfinałowym w angielskiej Championship Fulham podejmie u siebie zespół Derby County. W pierwszym spotkaniu było 1:0 dla „Baranów”. Według bukmacherów z forBET znacznie większe szanse na awans do finału rozgrywek mają londyńczycy – kursy: 1.60-3.80-5.25.

W pojedynku na kipiącym od emocji Pride Park minimalnie lepsi byli gospodarze. Derby wygrało po skutecznej główce Camerona Jerome’a w 34. minucie gry. Co ciekawe, był to zaledwie jeden z trzech oddanych strzałów na bramkę Marcusa Bettinellego i jednocześnie jeden celny. Tego dnia Fulham (13 strzałów, dwa na bramkę) miało także wielką przewagę w posiadaniu piłki: 74 proc. do 26 proc. Piłkarze trenera Gary’ego Rowetta skupili się w znacznej mierze na przerywaniu faulami akcji gości.

Po rundzie zasadniczej Championship Fulham zajmowało trzecie miejsce, Derby było szóste. 13 punktów – tyle wynosiła różnica między oboma zespołami. Na boisku jednak nie było widać tej przewagi. W połowie listopada ub. r. w Londynie między tymi drużynami padł remis 1:1, w drugim marcowym spotkaniu zaś Fulham wygrało na wyjeździe 2:1. Jak będzie tym razem?

„To zdecydowanie nie był rezultat, na jaki zasłużyliśmy. Taki jednak jest futbol, więc nie ma się co frustrować. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni, szczególnie w drugiej połowie, kiedy stworzyliśmy wiele okazji, nie zdobywając bramki. Straciliśmy ją za to po wspaniałym uderzeniu Jerome’a. Nie możemy pozwolić sobie na zbytnią frustrację. Powinniśmy zachować pewność siebie, ponieważ pokazaliśmy w naszej grze jakość i odpowiednie przygotowanie mentalne. Jaki jest plan? Chcemy odwrócić historię, wygrać mecz w poniedziałkowy wieczór i walczyć o możliwość gry na Wembley w finale ligi” – powiedział opiekun „The Cottagers” Slavisa Jokanović (fulhamfc.com).

Serb wraz ze swoim zespołem w dwóch ostatnich spotkaniach schodził pokonany z placu gry. Poza porażką z Derby, 6 maja patent na jego drużynę znalazło Birmingham City. I znowu, przegrana 1:3 była tym bardziej bolesna, że Fulham kolejny raz miało więcej strzałów i dominowało w utrzymaniu się przy piłce.

W rewanżu z Derby, obrońcy londyńczyków będą musieli ograniczyć pole do popisu napastnikowi Matejowi Vydrze. Czech, którego portal transfermarkt.pl wycenia na 8 mln euro, jest najskuteczniejszym zawodnikiem Championship. Strzelił bowiem 21 goli, o jednego więcej niż drugi w tabeli strzelców, Lewis Grabban (Aston Villa). W pierwszym pojedynku był jednak wyłączony przez graczy Fulham i w 68. minucie zastąpił go Szkot Ikechi Anya.

Do jeszcze większego wysiłku w rewanżowym meczu z Fulham zachęcał kapitan „Baranów” Curtis Davies. Jak sam zapewnił, jego ekipa „nie wystawi autobusu” i nie będzie się tylko bronić, bo „to niemożliwe przez 90 minut gry”. Co zatem należy zrobić? Odpowiedź jest jedna: zagrać odważnie.

W tym mają im pomóc kibice Derby, którzy w sile nieco ponad 2 tys. zjawią się na Craven Cottage, by wesprzeć swoich piłkarzy.

Jeżeli im się nie uda, wówczas o prawo gry w Premier League zagra Fulham, a zatem kolejny zespół ze stolicy Anglii. W najwyższej klasie rozgrywek gra ich pięć: Tottenham, Chelsea, Arsenal, Crystal Palace oraz West Ham. Czy do tego grona dojdzie jeszcze jedna?

W drugim półfinale Championship Aston Villa będzie bronić jednobramkowej przewagi w rywalizacji z Middlesbrough.