Wszyscy lubią Motoarenę, ale kto weźmie puchar?

  • Redakcja

W wyścigu po tytuł najlepszego żużlowca świata zostało dwóch „rajderów”: Tai Woffinden i nasz Bartosz Zmarzlik. Który z nich w sobotę eksploduje radością i wzniesie w górę okazały puchar? Większe szanse ma Brytyjczyk, który nad Polakiem ma 10 punktów przewagi.Nie patrzę na różnicę pomiędzy mną a Taiem. Patrzę tylko na siebie. Muszę zdobywać dobre punkty, a dopiero potem będziemy sprawdzać, jakie to przynosi medale. Dotarcie do finału Grand Prix w Toruniu byłoby wspaniałe. Toruń nie jest taki zły. Myślę, że to bardzo przyjemny tor i może jeden z najlepszych do ścigania” – powiedział Zmarzlik (espeedway.pl).

W zawodach sprzed roku na toruńskiej Motoarenie triumfował Patryk Dudek. Ale Woffinden i Zmarzlik także stanęli na podium (zdjęciu powyżej). Dudka w sobotę nie zobaczymy – po złamaniu ręki na torze w lidze szwedzkiej zawodnik Falubazu zakończył sezon. I raczej są małe szanse, że utrzyma się w czołowej ósemce cyklu Grand Prix. Co więcej, także stała „dzika karta” od organizatorów nie jest przesądzona, bo choć Dudek to wicemistrz świata, który przez wypadek stracił możliwość walki w SGP, to… jest Polakiem. A ich liczba nie może być zbyt duża: do Zmarzlika, Macieja Janowskiego, z Grand Prix Challenge dołączy do nich Janusz Kołodziej. Jeżeli Dudek nie dostanie tej szansy, a zamiast niego w cyklu z „dzikusem” pojedzie jakiś Brytyjczyk („przysłowiowy” Chris Harris), to będzie to pstryczek w nos, nie tylko przecież wymierzony Dudkowi.

Wróćmy jednak spod „zielonego stolika” na tor. Motoarena jest wymarzonym obiektem do ścigania, nawet na początku października. Wielokrotnie toruński obiekt zachwalał sam Tomasz Gollob. Jego uczeń z Gorzowa, Bartosz Zmarzlik może już w sobotę wejść w mistrzowskie buty swojego mentora. Ma ku temu prawie wszystkie atuty: talent, pracowitość, znakomitą technikę jazdy, superszybkie „fury”, kapitalny sezon ligowy. Coraz bardziej, nadal młody (23 lata) zawodnik Stali, przypomina Tomasza Golloba. Dlaczego? Trzeci raz z rzędu jest najskuteczniejszym żużlowcem PGE Ekstraligi. Gollob w całej swojej długiej karierze był nim siedem razy. Zmarzlika – tak jak legendarnego bydgoszczanina w najlepszych latach – niezwykle trudno jest pokonać, nie tylko w Gorzowie. Na każdym ekstraligowym torze. Do tego, urodzony w Szczecinie zawodnik, ma wszystkie te cechy, którymi charakteryzował się Gollob. Oby tylko miał dużo więcej szczęścia.

Chwile nieulotne #12 – Złoto Tomasza Golloba 2010

W sobotę przyjdzie mu mierzyć się z gościem, który już dwa razy w karierze odbierał puchar za indywidualne mistrzostwo świata. Co ciekawe, w 2013 roku zrobił to w… Toruniu właśnie. On także potrafi się ścigać na Motoarenie. I tak, jak Zmarzlik ma za sobą świetny sezon. Proszę sobie wyobrazić, że w tylko dwóch turniejach SGP nie dotarł do finału. Trzy z nich wygrał, w tym zarówno pierwsze zawody w Warszawie, jak i ostatnie w Teterow. Maszyna, po prostu maszyna. Znakomicie naoliwiona przez cały długi sezon.

Ciekawie jest zresztą tuż za plecami powyższej dwójki walczącej o złoto. Szanse na brąz mają aż trzej zawodnicy: nasz Maciej Janowski, ale i mający tyle samo punktów (98) Szwed Fredrik Lindgren, no i amerykański weteran Greg Hancock (93). „Naprawdę chcę miejsca na podium. Każdy jest w grze, a przypadnie ono temu z nas, który pragnie tego najbardziej” – sentencjonalnie stwierdził 48-latek, który także na Motoarenie odbierał swój ostatni tytuł – w 2014 roku.

Toruński tor zweryfikuje także na dobre to, który z zawodników utrzyma się w cyklu. Tu także zapowiada się emocjonująca walka. Siódmy Dudek (83 pkt) nie jedzie, za nim czają się Rosjanie Emil Sajfutdinow (78) i Artiom Łaguta (77), Słoweniec Matej Żagar (73), a i wybitny występ Nickiego Pedersena (67) może dać mu miejsce w czołowej ósemce. Czeka nas wspaniała walka w każdym biegu. Ostatnia taka w tym sezonie, na takim poziomie.

Kursy forBET – zwycięzca zawodów w Toruniu (top 8):

B. Zmarzlik – 5.00

J. Doyle – 6.00

M. Janowski – 6.50

A. Łaguta – 8.50

T. Woffinden – 10.00

E. Sajfutdinow – 11.00

F. Lindgren – 12.00

G. Hancock – 13.00