Finał Tauron SEC: Madsen, Hampel, a może ktoś inny?

  • Redakcja

Przed nami ostatnia, decydująca runda żużlowych Indywidualnych Mistrzostw Europy. Najlepszego zawodnika Starego Kontynentu poznamy w wyjątkowym miejscu: na Stadionie Śląskim w Chorzowie.

Chwile nieulotne #9 – Żużel na Stadionie Śląskim

1 września w „Kotle Czarownic” odbyła się towarzyska próba generalna przed sobotnim finałem. Mecz Polska vs. Reszta Świata przyniósł emocje do samego końca i kilka ciekawych wyścigów, które rozgrzały 17-tysięczną publiczność. Przede wszystkim jednak test zdał specjalnie ułożony tor. Jego budowę nadzorował Jacek Gajewski, któremu pomagał cały sztab ludzi z odpowiednio bogatą wiedzą na ten temat. Kilka błędów w sztuce kładzenia nawierzchni się pojawiło: „Przede wszystkim nie może być aż tyle luźnej nawierzchni. Tor nie może się za bardzo skrobać. Trzeba popracować nad tym, żeby materiału było mniej i by dawał on zawodnikom dodatkową przyczepność (…) Może być tylko lepiej. Mamy już pomysły, jak przygotować tor, żeby jazda odbywała się nie tylko przy krawężniku i do połowy toru. Myślę, że 15 września zawodnicy będą jeździć szerzej i łapać tam przyczepność” – przyznał Gajewski (sportowefakty.wp.pl).

To ważna cecha – zrobić coś poprawnie, nieźle, a mimo wszystko szukać jeszcze lepszych rozwiązań. Takie podejście i świetnie przygotowany, czasowy tor może być ważną przepustką dla organizatorów SEC, a więc One Sport. Tajemnicą poliszynela jest to, że torunianie chcą za rok złożyć ofertę Międzynarodowej Federacji Motocyklowej (FIM) na organizację cyklu Grand Prix. Nadal obowiązująca umowa FIM z dotychczasowym, wieloletnim promotorem tych najbardziej prestiżowych zawodów – brytyjską firmy BSI – wygasa pod koniec 2020 roku. Czy w miejsce Brytyjczyków wskoczą Polacy? Całkiem sporo zależy od sobotnich zawodów w Chorzowie.

Faworytem – także wśród bukmacherów z forBET – do sięgnięcia po tytuł najlepszego żużlowca Europy w 2018 roku jest Leon Madsen. Duńczyk w klasyfikacji generalnej SEC ma tylko cztery punkty przewagi nad drugim Jarosławem Hampelem, więc tak naprawdę sprawa zdobycia mistrzostwa jest nadal otwarta. Madsen ma znakomity sezon w barwach forBET Włókniarza – w PGE Ekstralidze ma trzecią średnią biegopunktową. To właśnie on jest bohaterem żużlowej Częstochowy, jego akcja na ostatnim łuku w finałowym biegu spotkania z GKM-em Grudziądz przesądziła o awansie do fazy play-off. Jak Madsenowi wiodło się w tegorocznym cyklu SEC? Pierwsze zawody w Gnieźnie wyszły mu średnio, bo zajął dopiero 9. lokatę. Szybko jednak odrobił straty – w Güstrow był drugi, a w Daugavpils zwyciężył.

Jego najgroźniejszy rywal, wybitny startowiec Jarosław Hampel odwrotnie: z 17 punktami wygrał niezbyt ciekawe zawody w Gnieźnie, po czym w kolejnych dwóch rundach uzbierał łącznie… 17 „oczek”. Tendencja u niego jest więc spadkowa, a i celem głównym „Małego” jest przede wszystkim złoto DMP z Fogo Unią Leszno. Biorąc pod uwagę te fakty, całkiem możliwe jest, że do walki o tytuł IME włączy się ktoś przyczajony, ktoś z nieco odsuniętego, tylnego siedzenia. I tutaj reflektory kierowane są przede wszystkim na zwycięzcę z Güstrow Roberta Lamberta. Pytanie tylko, czy Anglik poradzi sobie na dość długim, zupełnie nieangielskim torze w Chorzowie? Jeśli nie, to może kolega Hampela z Leszna, Rosjanin Emil Sajfutidnow? On jednak traci do Madsena osiem punktów, a to całkiem dużo. Z drugiej strony, zawody na „jednodniowych” nawierzchniach niosą ze sobą nietypowe rozwiązania. „Tor będzie równy dla wszystkich, ponieważ jeszcze nikt nie miał okazji do startów na tym obiekcie, dlatego też finałowa runda zapowiada się ciekawie. Do Chorzowa przyjadę z takim samym nastawieniem z jakim przyjeżdżałem na pierwsze trzy rundy cyklu. Czuję, ze jestem szybki i mam dobry sprzęt, więc wszystko zależy ode mnie” – powiedział Lambert.

Kursy forBET – zwycięzca zawodów na Stadionie Śląskim (top 7):

L. Madsen – 3.50

E, Sajfutdinow – 4.75

A. Lindbaeck – 7.50

R. Lambert – 11.00

J. Hampel – 11.00

K. Kasprzak – 13.00

Pi. Pawlicki – 17.00