Zdarzyło się wczoraj #69 – znamy wszystkich uczestników Ligi Mistrzów!

  • Redakcja

Jako ostatnie do kolejnej edycji Champions League awansowały wczoraj zespoły Crveny Zvezdy, Benfiki i PSV. Z kolei w wyścigu Vuelta a Espana Michał Kwiatkowski w kontrowersyjnych okolicznościach stracił koszulkę lidera.

Benfica Lizbona w bardzo pewny sposób awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Co prawda u siebie tydzień temu tylko zremisowała z Paokiem Saloniki 1:1, a w rewanżu po 13 minutach przegrywała 0:1 (gola dla Greków strzelił oczywiście Prijović), to jednak później Portugalczycy załadowali rywalom aż cztery bramki. W dwumeczu wygrali 5:2.

Jeszcze łatwiej miało PSV, które ograło w zeszłym tygodniu białoruskie BATE 3:2 na wyjeździe, a dziś w Holandii zwyciężyło 3:0. Awans na luzie dla ekipy z Eindhoven.

Najwięcej emocji było wczoraj w meczu Salzburg – Crvena. Gospodarze prowadzili już 2:0, by ostatecznie zremisować 2:2. A, że w Belgradzie było 0:0, to dzięki dwóm strzelonym bramkom w Austrii do fazy grupowej LM awansował Mistrz Serbii. To byłaby spora niespodzianka, gdyby nie fakt że Salzburg po raz 11 z rzędu odpadł wczoraj w kwalifikacjach do Champions League. Ewidentnie tej austriackiej drużynie nie jest dane zagrać w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach na świecie.

Ciekawie było wczoraj także na trasie hiszpańskiej Vuelty. Tuż po starcie od peletonu odjechała dość liczna grupa kolarzy, a jeden z nich ostatecznie sięgnął po zwycięstwo etapowe. Szczęśliwcem tym okazał się Simon Clarke z grupy Education First – Drapac p/b Cannondale. Szóste miejsce na mecie zajął Rudy Molard z zespołu Groupama-FDJ i to on objął przewodnictwo w klasyfikacji generalnej po Michale Kwiatkowskim. Polak jest drugi w „generalce” ze stratą nieco ponadto minuty do Molarda.

Zastanawiające jest to, że ekipa Sky, w której jeździe „Kwiato”, odpuściła wczoraj ściganie uciekinierów i świadomie pozwoliła na to, by Kwiatkowski stracił koszulkę lidera. To zachowanie brytyjskiej drużyny było bardzo gorąco komentowane przez kibiców i ekspertów. Jedni uważają, że Sky po prostu olało polskiego kolarza i nie walczy o jego interesy. Inni zaś zauważają, że wciąż jesteśmy na początku tegorocznej Vuelty i nie było sensu za wszelką cenę walczyć o to, by Kwiatkowski pozostał teraz liderem. Niech będzie nim ktoś inny, a zawodnicy Sky wraz z naszym kolarzem będą mogli w najbliższych dniach w większym spokoju przygotować się do pierwszych poważnych górskich etapów. Te już tuż tuż!