Mecz o 1. miejsce w grupie A

  • Redakcja

Dzisiaj czekają nas pierwsze rozstrzygnięcia w fazie grupowej Mistrzostw Świata 2018. Na początku dostajemy dwa mecze w grupie A. Grupie, w której już po drugiej kolejce wiadomo było kto z niej wyjdzie. Rosja i Urugwaj zmierzą się o godzinie 16. na Cosmos Arenie w Samarze o 1. miejsce.

W tym spotkaniu nie uświadczymy raczej kalkulacji, która jest często obecna przy takich okazjach. Niestety dla Urugwajczyków i Rosjan nie wiadomo z kim przyjdzie im grać w dalszej fazie rozgrywek. W grupie B sytuacja jest wciąż otwarta, więc ani Stanisław Czerczesow ani Oscar Tabarez nie będą analizować, które miejsce lepiej będzie zająć. Możemy tylko się domyślać, że gospodarze turnieju nie będą szanować swoich sił, bo przegrana na oczach Władimira Putina nigdy nie jest dobrym pomysłem. Prezydenta Rosji, z powodu pełnienia przez niego obowiązków, zabrakło na ostatnim meczu, więc wypadałoby jak najlepiej się zaprezentować w jego obecności.

Urugwajczycy grają do bólu pragmatycznie. Dwa zwycięstwa po 1:0 nie mogą robić na kimkolwiek wrażenia, szczególnie kiedy zobaczy się ich przeciwników. W ostatnim meczu ze słabiutką Arabią Saudyjską męczyli się niemiłosiernie i sprawili, że ten mecz na pewno nie zapisze się w historii Mistrzostw Świata ani w historii urugwajskiej piłki. Jedynie Saudyjczycy MOŻE będą kiedyś z rozrzewnieniem wspominać to jakże marne widowisko. Jedyne co można było odnotować w tym spotkaniu to setny mecz Luisa Suareza w narodowych barwach, który uczcił to wydarzenie golem. Drugi z goaleadorów – Edison Cavani – do tej pory sprawiał wrażenie zawodnika, który jeszcze nie dojechał do Rosji. Może w tym meczu się przełamie? (kurs na jego bramkę i zwycięstwo Urugwaju w forBET jest taki sam jak na bramkę Suareza przy takim samym rezultacie – 6.00).

Rosja po raz pierwszy w swojej historii awansowała do 1/8 finału Mistrzostw Świata. Kto by pomyślał przed turniejem, że uda im się tego dokonać już po drugim meczu? Wszystko to zdaje się być efektem zabiegania przeciwników. Reprezentacja Rosji biega najwięcej ze wszystkich drużyn i jak widać jest to idealna recepta na sukces. Reakcje na Stanisława Czerczesowa zmieniły się o 180 stopni. Wczoraj był jeszcze znienawidzony w Rosji. Uważano go za niekompetentnego. Dziś jest bohaterem. Spora część kibiców zapuszcza sobie wąsy na jego cześć, a na niektórych murach widnieje jego podobizna. Ciekawostka związana z byłym trenerem Legii i naszą Ekstraklasą jest taka, że to pierwszy szkoleniowiec, który pracował w tej lidze i zaszedł tak daleko w takim turnieju od czasów Antoniego Piechniczka (1986 rok).

Tylko Urugwaj i Chorwacja po dwóch meczach nie straciły bramki w tegorocznym turnieju. Z kolei Rosja do spółki z Belgią i Anglią jest zespołem, który po dwóch kolejkach strzelił najwięcej bramek (8). Czy zobaczymy dzisiaj rosyjską siłę rażenia czy raczej Urugwaj znów zagra na zero z tyłu? Tylko zwycięstwo Urugwajczykom może dać pierwsze miejsce w grupie. Przy każdym innym wyniku podopieczni Oscara Tabareza skończą fazę grupową na drugim miejscu (zakłady na to spotkanie w forBET: RUS – 3.15, X – 3.10, URU – 2.55).