Polacy chcą otworzyć nowy rozdział w światowym żużlu

  • Redakcja

W piątek i sobotę Stadion Olimpijski we Wrocławiu będzie areną finałowej rywalizacji najlepszych par globu. Największe szanse na zwycięstwo w pierwszej edycji Speedway of Nations eksperci dają reprezentacji Polski. Kadra trenera Marka Cieślaka wystąpi w składzie: Maciej Janowski-Patryk Dudek. Rezerwowym będzie junior Maksym Drabik.

„Znamy się z Maćkiem dość dobrze od dziesięciu lat. Trener też jest, odkąd pamiętam, a Maks już trzy lata jeździ na zgrupowania. To prawda, że z Maćkiem potrafimy się dogadać, że dobrze się razem czujemy. Od trzech sezonów jeździmy w tym samym klubie w Szwecji, więc to też nam pomaga i działa na naszą korzyść. Oby na torze ta nasza dobra znajomość przełożyła się na wynik. Czy obawiamy się jakiejś innej pary? To nas powinni się bać. Jesteśmy mocni, a dodatkowo będzie za nami spora rzesza kibiców. Na to liczę. Na fajną atmosferę i na doping. W Polsce jesteśmy do tego przyzwyczajeni” – powiedział Patryk Dudek (sportowefakty.wp.pl).

Wsparcie polskich fanów może jednak nie być, takie jak oczekuje zawodnik Falubazu. Jeszcze we wtorek w kasach zalegało łącznie 13,5 tys. wejściówek na oba dni rywalizacji. Czy spory wrocławski obiekt będzie świecił pustkami? Niekoniecznie. Kibiców na stadion powinni „ściągnąć” przede wszystkim zawodnicy miejscowej Sparty: Janowski oraz Drabik. Być może do Wrocławia przyjadą też – a są znani z oglądania zawodów na żywo w sporych grupach – zorganizowani fani „czarnego sportu” z Niemiec. I to pomimo, że ich zawodnicy będą raczej statystami w dwudniowej imprezie. No właśnie… Kto może zagrozić faworyzowanym Polakom?

Wydaje się, że najbardziej wyrównanymi zespołami dysponują Rosjanie oraz Australijczycy. Tych pierwszych do sukcesu mają doprowadzić: Artiom Łaguta i Emil Sajfutdinow. Obaj są aktualnie w dobrej lub bardzo dobrej dyspozycji. Żużlowcy z Antypodów zaś także powinni namieszać w stawce SoN. Skąd taka ocena? Mistrz świata Jason Doyle, który świetnie „dogadał się” z jednostkami dostarczanymi przez tunera Ryszarda Kowalskiego, wraca do wysokiej formy. Jeździ szybko w swoim znanym, agresywnym stylu. Jego kolegą z pary jest Max Fricke, a więc żużlowiec zdobywający w polskiej lidze punkty dla Betardu Sparty. Znajomość toru może okazać się pomocna, choć nie będzie decydująca. Wszak za jego przygotowanie nie odpowiadają pracownicy tamtejszego klubu, a organizator – Brytyjczyk Phil Morris z BSI. Co więcej, Australijczycy nie zaprezentowali się jakoś szczególnie udanie podczas 2. półfinału w Manchestrze, gdzie zajęli trzecie miejsce i to dopiero po biegu dodatkowym z parą Czech.

Jak można ocenić szanse pozostałych ekip? Zarówno Szwedzi, jak i Brytyjczycy mają w swoich szeregach ludzi z żużlowego szczytu, bo właśnie do takich szufladek należy zmieścić i Fredrika Lindgrena i Taia Woffindena. Cóż jednak z tego, skoro ich koledzy z reprezentacji odstają poziomem. Nie wydaje się, by Szwed Antonio Lindbaeck, czy Brytyjczyk Robert Lambert we wrocławskim finale odgrywali pierwszoplanowe role. Dużo większe szanse ma to wspomniany wyżej Australijczyk Fricke.

Co z Duńczykami? Ich problemem jest… niezrozumiała decyzja menedżera i byłego świetnego żużlowca Hansa Nielsena, który z sobie wiadomych przyczyn postanowił odstawić na boczny tor zawodnika forBET Włókniarza Leona Madsena, choć ten często udowadnia, że świetnie się czuję na motocyklu w tym sezonie.

„Sam nie wiem, jak to wytłumaczyć. Uważa się po prostu, że nie jestem zbyt dobry na arenie międzynarodowej. Pewne osoby twierdzą, że jestem dobry tylko w Polsce i nigdzie indziej. Takie dostałem wyjaśnienie. Chyba po prostu muszę się z nim pogodzić i uszanować taką decyzję Hansa Nielsena” – powiedział rozżalony Madsen (sportowefakty.wp.pl).

Jaki był tego efekt? Zawodnicy z kraju Hamleta rzutem na taśmę awansowali do wrocławskiego finału SoN. Chimeryczni Michael Jepsen Jensen i Kenneth Bjerre raczej nie podbiją Stadionu Olimpijskiego.

Kursy forBET na 1. dzień finału Speedway of Nations – zwycięzcy: Polska (2.05), Rosja (3.55), Szwecja (6.00), Wielka Brytania (9.00), Australia (9.00), Dania (25.00), Niemcy (151.00).