Porażka polskich koszykarzy z Brazylią przed startem kwalifikacji olimpijskich

koszykówka

Nie wiedzie się na razie naszym koszykarzom w meczach towarzyskich przed startem turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Polacy przegrali w chorwackiej Opatiji 75:91 (21:21, 18:28, 20:17, 16:25) z Brazylią. To już ich trzecia sparingowa porażka.

Polacy wciąż szlifują formę na turniej w hiszpańskiej Walencji, który rusza 2 lipca. To jeden z czterech turniejów kwalifikacyjnych (pozostałe odbędą się w łotewskiej Rydze, greckim Pireusie i w San Juan – stolicy Puerto Rico). Z każdego turnieju awans wywalczy tylko zwycięzca.  Biało-czerwoni w rundzie grupowej zmierzą się z Finlandią i Bahamami, a gdyby udało im się awansować do półfinału (z grup wychodzą po dwie drużyny), mogą tam trafić na Hiszpanię, Liban i Angolę.

Niestety, dotychczasowe wyniki sparingów nie nastrajają kibiców optymistycznie.  Po porażkach 68:82 z Chorwacją oraz 73:78 z Grecją, przyszła kolejna przegrana, tym razem z Brazylią. Mecz zaczął się jednak obiecująco, a w pierwszej kwarcie Polacy prowadzili już nawet siedmioma punktami 21:14. Potem jednak rywale zanotowali świetną serię i doprowadzili do remisu, a w drugiej kwarcie tylko powiększali przewagę. Po 20 minutach prowadzili różnicą dziesięciu punktów 49:39.

Nasi koszykarze nie poddali się i zaczęli jednak odrabiać straty, a świetnie spisywał się m.in. kapitan Mateusz Ponitka. W pewnym momencie doszli przeciwników z Ameryki Południowej na dwa punkty i przegrywali już tylko 56:58. Kwartę zakończyli z siedmiopunktową stratą 59:66. Niestety kolejnego zrywu już nie było, a ostatnia kwarta to rosnąca przewaga Brazylijczyków, którzy po serii 10:0 prowadzili już dwudziestoma punktami 83:63. Ostatecznie wygrali 91:75. Najwięcej punktów z brazylijskim zesole rzucili Bruno Caboclo – 21 i Joao Maozinha – 18. U nas najskuteczniejszy byli Ponitka – 19 i Igor Milicic jr – 13.

Polacy grali na razie sparingi bez Jeremy'ego Sochana z San Antonio Spurs, który do kadry dołączył dopiero w poniedziałek i jest na innym etapie przygotowań niż jego koledzy.

– Mamy pozytywną energię. Wraz ze sztabem szkoleniowym i medycznym uzgodniliśmy kto ma ile grać i na jakiej intensywności. Prowadzenie meczu jest bardziej taktyczne niż skupione na wyniku. Myślę, że w Polsce już wszyscy wiedzą jak przygotowuję swoje zespoły do głównego turnieju. Idziemy w dobrym kierunku – komentował trener Igor Milicić w rozmowie z serwisem PZKosz.

Teraz przed polskimi koszykarzami dwa mecze towarzyskie w Polsce. 28 czerwca w Katowicach zmierzą się z Nową Zelandią, a 29 czerwca w Sosnowcu z Filipinami.

 

Zdjęcie: screen YouTube


Udostępnij ten artykuł na swoim profilu:

Artykuły powiązane