Świątek w turnieju głównym Australian Open!

  • Redakcja

Kiedy przeprowadzaliśmy wywiad z Igą Świątek pod koniec marca zeszłego roku, zajmowała ona 689. miejsce w rankingu WTA i była dopiero co po kontuzji. Dziś Warszawianka zajmuje 178. lokatę, ale i to powinno się niedługo zmienić, bowiem dziś w nocy awansowała do turnieju głównego Australian Open.

Minęło ledwie parę miesięcy, w których Polka wykonała tytaniczną pracę, bo Świątek to nie tylko talent, ale też i ciężka praca. W Australii też niczego za darmo nie dostała. Aby dostać się na turniej, musiała pokonać trzy rywalki. Co ciekawe, im dalej zachodziła w kwalifikacjach, tym było łatwiej. Ostatnią „przeszkodę” pokonała w zaledwie 1 godzinę i 12 minut.

Tą przeszkodą była 10 lat starsza Danielle Lao (169 WTA). Amerykanka jednak w żadnym momencie meczu nie mogła dojść do głosu. Oba sety Świątek wygrała pewnie 6:1 i 6:3, nie pozostawiając wątpliwości, kto jest lepszą tenistką. To nieprawdopodobne osiągnięcie, gdyż 17-latka zalicza dopiero pierwszy sezon w seniorach i można śmiało stwierdzić, że lepiej tego nie mogła zrobić, bo awans do Australian Open to wielka rzecz.

Świątek na pewno nie osiądzie na laurach i już patrzy w niedaleką przyszłość tj. na pierwszą rundę turnieju Wielkiego Szlema. Kto na nią tam czeka? Ana Bogdan (81 WTA), czyli rywalka o wiele trudniejsza, niż te, z którymi się mierzyła dotychczas w Australii. Ale to było wiadome, że teraz będzie o wiele trudniej. Warszawianka raczej nie będzie się tym przejmować, bo to jej nic nie da. I dobrze. Oczywiście, w Polsce pewnie zaraz wybuchnie Świątkomania i już zaraz co po niektórzy będą myśleli, że Polka wygra turniej. Dobrze jednak, że 17-latka wydaje się odcinać od tych wszystkich komentarzy. A jeśli naprawdę drogi czytelniku uważasz, że Świątek ma szansę na wygranie tego turnieju, to polecamy postawienie na to kasy w forBET (kurs 750).

Jasne, Polka nie jest bez szans w pierwszej rundzie, dlatego tym bardziej wstaniemy w nocy, żeby zobaczyć ten mecz. Na kogo Polka może ewentualnie trafić w 2. rundzie? Wszystko zależy od meczu pomiędzy Dalilą Jakupović (82 WTA) a Camilą Giorgi (27 WTA). Ta która wygra to starcie zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Świątek. Na tym etapie jednak wypada nam pogratulować Idze i jej trenerom, bo już zrobili dużą rzecz.