Nudy w SGP Danii. Dobrze, że jest PGE Ekstraliga

  • Redakcja

Wczorajsze zawody w duńskim Horsens rozczarowały. Organizatorzy Grand Prix z brytyjskiej firmy BSI zafundowali kibicom i samym zawodnikom imprezę, w której najistotniejszym elementem był start. Najlepszy im bliżej krawężnika. Wyszło słabo. Zostawmy, nie wracajmy. Jak na razie weźmy na tapetę dzisiejsze mecze w PGE Ekstralidze, tym bardziej, że następne dopiero 29 lipca…

Get Well Toruń – Falubaz Zielona Góra (kursy forBET: 1.07-17.00-8.50)

Jeden z bardziej interesujących meczów w ekstraligowej 10. rundzie. Wszystko przez gilotynę wiszącą nad żużlowcami z Torunia. Przegrają – ostrze spada na szyję, grzebiąc marzenia o play-offach. Wygrają za trzy punkty (zgarną bonus, gdy osiągną 51 pkt lub więcej), wówczas przedłużą jeszcze swój żywot z myślą o fazie medalowej. Ostatnie wyniki w ligach innych niż polska / Grand Prix każą wierzyć nawet w opcję nr 2. Czwarte miejsce w Grand Prix Danii zajął Jason Doyle, nieźle pojechał Chris Holder, który na Motoarenie bardzo zyskuje na wartości. W dobrej formie jest Rune Holta, a wydaje się, że wreszcie odblokował się Niels K. Iversen. Duńczyk niedawno zainkasował komplet punktów w Anglii. W zespole Get Well jest jednak poważny zgryz: czy menedżer Jacek Frątczak znowu odstawi kapitana Pawła Przedpełskiego na rzecz Jacka Holdera (na zdjęciu)?

Z drugiej strony zielonogórzanie przyjadą do Torunia podbudowani ostatnim zwycięstwem u siebie z Wrocławiem. Piotr Protasiewicz będzie chciał potwierdzić, że bodaj największy kryzys formy w karierze ma już za sobą. Michael Jepsen Jensen i Kacper Gomólski zaś będą chcieli udowodnić coś innego – że działacze Get Well pomylili się, gdy lekką ręką pozbyli się ich z Torunia.

Nasz typ: 48:42 dla Torunia

Betard Sparta Wrocław – Grupa Azoty Unia Tarnów (1.03-19.00-11.50)

Na pierwszy rzut oka zwycięstwo gospodarzy jest pewne. Triumfator SGP Danii Tai Woffinden, zwycięzca 1. rundy IMŚJ Maksym Drabik, zawsze solidny u siebie Maciej Janowski, Vaclav Milik. Skład silny, zwłaszcza na Stadionie Olimpijskim. Wrocławianie maja jednak swoje zmartwienia. Podstawowym jest złamana noga rezerwowego Gleba Czugunowa, która – po oddaniu Andrzeja Lebiediewa do Rybnika – sprawiła niemały kłopot kadrowy. Do tego kiepsko ostatnio w zawodach różnej maści i prestiżu radzi sobie Max Fricke. Mecz z tarnowianami ma być testem i dla niego.

Goście nic w tym meczu nie muszą. Mogą za to na luzie zaprezentować niezłą dyspozycję, trochę postraszyć Spartan. Tak, jak zrobili to np. do ósmego biegu w Lesznie. Nicki Pedersen da radę. Pytanie, co zrobi reszta jego kolegów.

Nasz typ: 53:37 dla Wrocławia

Cash Broker Stal Gorzów – MrGarden GKM Grudziądz (1.07-17.00-8.50)

Tu, podobnie jak wyżej, faworyt jest jeden. Ale, też jw, gospodarze mają swoje problemy.

„Czuję się już lepiej, chociaż poruszam się o kulach. Pocieszające jest to, że lekarz był zadowolony z zabiegu. Liczę, że również rehabilitacja będzie przebiegała pomyślnie. Wiadomo, że chciałbym być z drużyną, ale cóż, trzeba to przetrwać i robić wszystko, by jak najszybciej wrócić do zawodów. Bardzo żałuję, że nie pojadę w najbliższym meczu z Grudziądzem. Razem z kibicami będę wspierał swoją drużynę” – powiedział Szymon Woźniak.

Indywidualny mistrz Polski z zeszłego roku w spotkaniu ligi szwedzkiej złapał uraz lewej kostki. Niedawno, po podobnej kontuzji do ścigania wrócił kapitan gorzowian Martin Vaculik. Słowak po czterech startach zrezygnował z udziału we wczorajszej SGP Danii w Horsens. Wolał nie ryzykować na specyficznej nawierzchni w kontakcie z agresywnie jeżdżącymi przeciwnikami. Dzisiaj jego rywale, choć mocno potrzebujący punktów do ligowej tabeli, aż tak wymagający, wydaje się, nie będą.

Nasz typ: 55:35 dla Gorzowa

forBET Włókniarz Częstochowa – Fogo Unia Leszno (2.35-16.00-8.50)

Hit kolejki. Gospodarze mogą zdecydowanym krokiem przybliżyć się do play-offów, w których już jedną nogą są goście. Żadna z drużyn zatem nie będzie odpuszczać, co zwiastuje niemałe emocje przy Olsztyńskiej 123/127. Do Częstochowy przyjedzie m.in. Emil Sajfutidnow. Rosjanin w sezonie 2013 startował w biało-zielonych barwach. To był dobry czas dla niego (średnia 2,26 pkt/bieg) i częstochowskich kibiców, choć jego występy z Lwem na plastronie zakończył fatalnie wyglądający wypadek na torze w Toruniu w dramatycznym półfinale ligi.

W kapitalnej formie jest inny zawodnik Fogo Unii, Jarosław Hampel – zwycięzca 1. rundy SEC w Gnieźnie. Dobrze, czyli jak zwykle, wyglądają także leszczyńscy juniorzy Bartosz Smektała-Dominik Kubera, a właśnie oni mogą dzisiejszym spotkaniu zrobić różnicę. Oj, czujemy, że pod Jasną Górą żużlowo będzie się sporo działo. Szkoda, że uwagę trzeba będzie dzielić z mundialowym meczem Chorwatów z Duńczykami…

Nasz typ: 47:43 dla Częstochowy