Piłkarskie MŚ do lat 20 – Korea Południowa w finale

Rywalem Koreańczyków w sobotnim finale w Łodzi (godz. 18), będzie Ukraina, która wygrała w Gdyni w pierwszym wtorkowym półfinale z Włochami 1:0.

Piłkarskie MŚ do lat 20 – Korea Południowa w finale

Bramka: 0:1 Jun Choi (39).

Żółta kartka: Ekwador - Leonardo Campana, Gonzalo Plata, Jose Cifuentes, Korea Płd. - Teahyson Hwang.

Sędzia: Michael Oliver (Anglia).

Widzów: 12 614.

Ekwador: Moises Ramirez - John Espinoza (76. Daniel Segura), Jackson Porozo, Gustavo Vallecilla, Diego Palacios - Gonzalo Plata, Jose Cifuentes, Jordan Rezabala, Sergio Quintero (83. Jefferson Arce), Alexander Alvarado - Leonardo Campana.

Korea Płd: Gwangyeon Lee - Taehyson Hwang, Jisol Lee, Hyunwoo Kim, Jaeik Lee, Jun Choi - Seyun Kim (54. Yongwook Cho), Jaehyson Go (82. Wonsang Um), Kangin Lee (73. Teajun Park), Hojin Jeong, Seyun Kim - Sahun Oh.

Awans tych dwóch zespołów do strefy medalowej był już sporą niespodzianką, ale poziom przez nie zaprezentowany potwierdził, że nie było to dzieło przypadku. Zwłaszcza pod względem dyscypliny taktycznej imponowali nie tylko Azjaci, bo nie ustępowali im także zawodnicy z Ameryki Południowej - bardziej skłonni do improwizacji i indywidualnych popisów.

Jednak jeden moment braku koncentracji spowodował utratę gola w końcowej fazie pierwszej połowy. W 39. minucie obrońcy ekwadorscy nie spodziewali się, że główny reżyser gry Koreańczyków Kangin Lee zamiast centrować w pole karne z rzutu wolnego z ponad 30 metrów, zaskakującym podaniem do wbiegającego lewą stroną Jun Choia stworzy mu doskonałą sytuację do zdobycia gola, którą defensor zespołu z Azji pewnie wykorzystał. Osiemnastoletni zawodnik Valencii tym samym zaliczył czwartą asystę w turnieju.

W tym przypadku można mówić, że potwierdzona została stara piłkarska prawda o mszczeniu się niewykorzystanych okazji, bo chwilę wcześniej, po pięknym technicznie zagraniu Leonardo Campana silnie strzelił, ale piłka ocierając się jeszcze o nogę obrońcy trafiła w poprzeczkę bramki rywali. Już początkowe minuty pokazały, że choć główną uwagę obydwie drużyny skupiały na obronie, to nie brakowało szybkiego przechodzenia do akcji ofensywnych.

Po zmianie stron nie mający nic do stracenia Ekwadorczycy atakowali z jeszcze większą determinacją i stworzyli sobie kilka okazji do wyrównania. Najlepszą z nich już w doliczonym czasie znów miał Campana, ale po jego uderzeniu głową kapitalnie interweniował Gwangyeon Lee. Mecz do końca był prowadzony w szybkim tempie, ale to Koreańczycy cieszyli się z wygranej, choć znaczniej częściej w posiadaniu piłki (58 proc.) byli reprezentanci Ameryki Południowej.

Autor: Andrzej Szwabe (PAP)

asz/ co/