Co, gdzie i kiedy? Piłkarska Europa powoli budzi się do gry!

Coraz więcej pozytywnych informacji płynie do kibiców piłkarskich – kolejne rozgrywki w Europie planują lub zamierzają wznawiać swoje zmagania. Zanosi się na to, że naprawdę mała grupa lig pójdzie drogą Francji czy Holandii i zdecyduje się na przedwczesne zakończenie rozgrywek. Jak wygląda aktualny układ na Starym Kontynencie? Zachęcamy do lektury specjalnego przewodnika opisującego stan powrotu poszczególnych lig! 

Bundesliga – start 16 maja

W nadchodzący weekend wszyscy będziemy ekspertami od niemieckiej piłki. Trzeba przyznać, że tamtejsze władze piłkarskie zrobiły wręcz milowy krok i sprawnie przeprowadziły proces wznawiania przerwanego sezonu. W 26. kolejce niesamowite znaczenie dla końcowego układu będzie miał sobotni pojedynek Borussii Dortmund z Schalke: derby Zagłębia Ruhry mogą pomóc gospodarzom zbliżyć się do przewodzącego stawce Bayernu lub sprawić, że goście znajdą się w strefie gwarantującej miejsce w Lidze Mistrzów (kursy forBET 1 – 1.53, X – 4.00, 2 – 6.00 ). Polscy kibice swoje smaczki odnajdą natomiast w starciach Hoffenheim z Herthą oraz Unionu Berlin z Bayernem. W pierwszej z wymienionych konfrontacji strzelecki potencjał spróbuje pokazać Krzysztof Piątek, który pod wodzą Bruno Labbadii ma wrócić do szczytu swojej dyspozycji (kurs forBET na trafienie Piątka 3.10). W drugim meczu będziemy zaś oglądać pojedynek dwóch reprezentantów Polski: czy Rafałowi Gikiewiczowi uda się powstrzymać strzały Roberta Lewandowskiego? Początek spotkania w stolicy Niemiec już w niedzielę o 18:00! (kursy forBET 1 – 14.00, X – 7.00, 2 – 1.22)

Ekstraklasa – start 29 maja

Powody do radości mają także krajowi sympatycy futbolu. Choć na początku misji powrotu Ekstraklasy do akcji pełno było dezinformacji ze strony mediów i nie do końca wiedzieliśmy, jak wygląda sytuacja, to ostatecznie proces testowania kolejnych drużyn przebiegł pomyślnie. Swoistym sprawdzianem dla polskich rozgrywek będą zaległe półfinały Pucharu Polski: starcia Miedzi Legnica z Legią Warszawa oraz Stali Mielec z Lechem Poznań zaplanowano na odpowiednio 26 oraz 27 maja. Rozgrywki ligowe wznowimy w piątek 29 maja o 18:00 konfrontacją Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa. Trzeba przyznać, że w obecnych warunkach futbol, na który często narzekaliśmy, powinien smakować wręcz wyśmienicie!

Czechy – start 23 maja

Naprawdę dobrze z pandemią poradzili sobie także nasi południowi sąsiedzi, którzy swoje rozgrywki wznowią już 23 maja! Tamtejsze zespoły w tym tygodniu rozgrywały także kolejne mecze towarzyskie, więc spodziewamy się, że także i w Czechach cala operacja przebiegnie bez najmniejszego problemu. Sytuacja w kontekście mistrzostwa kraju wydaje się być tam dość prosta: całej stawce przewodzi Slavia Praga, która ma aż osiem punktów przewagi nad wiceliderem, Viktorią Pilzno. Patrząc na różnice klas pomiędzy prowadzącym a resztą zespołów: nawet w tak ekstremalnych warunkach raczej nie powinniśmy się spodziewać wielkich roszad w czołówce.

Gdzie jeszcze pogramy do końca maja?

Wszystko wskazuje na to, że bez problemu kibice powinni śledzić zaplanowane na 23 maja starcia półfinału Pucharu Węgier. Spore szanse na wznowienie ligowych zmagań daje się także w Danii (28 maja), Chorwacji (30 maja) czy Serbii (30 maja). W ogarnięciu niezwykle skomplikowanej sytuacji pomóc może forBET: jeżeli w ofercie bukmachera znajdą się kursy na dane spotkania, zdecydowanie należy zwiększyć prawdopodobieństwo rozegrania konkretnych konfrontacji. A jak widzimy: lista staje się coraz dłuższa, z czego cieszą się wszyscy kibice futbolu! Aż dziw bierze, że jeszcze chwilę temu największe emocje wzbudzały powroty do gry… w Korei czy na Wyspach Owczych.

Zawsze aktualną listę grających rozgrywek zagranicznych znajdziesz TUTAJ! 

Co z największymi?

Dobra informacja jest taka, że raczej żadna z topowych lig zagranicznych nie zamierza podzielić losu Ligue 1 i spróbuje dokończyć sezon na boisku. Gdy natomiast spojrzymy na konkretne daty: raczej powinniśmy celować w drugi weekend czerwca. Premier League, La Liga czy Serie A wciąż doszlifowują swój plan powrotu, a do jego realizacji jest naprawdę długa droga. Chociażby na Wyspach Brytyjskich bardzo mocno jest forsowany scenariusz gry na neutralnych obiektach, co bardzo nie podoba się klubom walczącym o utrzymanie w angielskiej elicie. Niemniej jednak wierzymy, że przy opanowanej sytuacji epidemiologicznej wszelkie formalności to zwyczajna kosmetyka, a ligowe władze w porozumieniu z ekspertami wypracują rozsądne i bezpieczne rozwiązanie wznowienia rozgrywek.

Patrząc natomiast na całość: wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że topowym futbolem w (prawie) wszystkich miejscach Starego Kontynentu możemy cieszyć się od około 12-13 czerwca. A to doprawdy znakomita wiadomość!