Piątek wreszcie strzeli w piątek?

Trzeba przyznać, że realia wobec oczekiwań odnośnie transferu Krzysztofa Piątka do Herthy Berlin okazały się niezwykle brutalne. Zmiana trenera oraz słabe wyniki osiągane przez drużynę ze stolicy Niemiec sprawiają, że coraz więcej osób kwestionuje zasadność zmiany Milanu na kandydatka do spadku z Bundesligi. Dzisiaj przed „Il Pistolero” i spółką klasyczny mecz o wszystko: czy Piątek rozpocznie strzelanie w niemieckiej lidze właśnie w… piątek? 

Momenty związane z euforią po strzeleniu gola przez napastnika reprezentacji Polski w Pucharze Niemiec już dawno odeszły w zapomnienie. Mocne przywitanie Krzysztofa Piątka z nowym klubem miało przebiegać wszak zupełnie inaczej. Sympatycy berlińskiego klubu liczyli, że w nowym miejscu pracy Piątek będzie w stanie nawiązać do najlepszych czasów i początków występów dla Genoi oraz Milanu na Półwyspie Apenińskim. Pomóc skutecznemu rozwojowi polskiego gracza miała także zimowa ofensywa transferowa: włodarze Herthy postarali się bowiem o wzmocnienia, które miały zdecydowanie odmienić niekorzystną sytuację właśnie podczas rundy wiosennej. Efekt? Od czasu pojawienia się byłego piłkarza Cracovii na Olympiastadion Hertha zdobyła raptem 4 z 12 możliwych punktów. I można by pewnie wysnuć pozytywne prognozy na przyszłość, gdyby nie rozmiar przegranych z Mainz (1:3) oraz FC Koln (0:5) na własnym obiekcie.

2 miejsca i 6 punktów w tabeli: tyle dzieli obecnie Fortunę Dusseldorf oraz Herthę Berlin w Bundeslidze. Gospodarzom nadchodzącej potyczki udało się wreszcie przełamać niekorzystną serię 5 spotkań bez wygranej w lidze i do konfrontacji na własnym obiekcie z pewnością podejdą oni na stuprocentowej motywacji. Ewentualne zgarnięcie kompletu punktów pozwoli podopiecznym Uwe Roeslera na zajęcie 15. miejsca i wyjście ze strefy barażowej. Szczególną uwagą defensywa Herthy powinna objąć Rouwena Henningsa: 32-letni Niemiec zdobył w tym sezonie Bundesligi 11 bramek i jest aktualnie najlepszym strzelcem swojego zespołu.

Sytuacja Krzysztofa Piątka jest dość klarowna: nasz rodak musi zacząć strzelać i wpływać na jakość gry swojego zespołu. Kalkulacja jest bowiem niezwykle prosta do wykonania. Brak goli polskiego napastnika oznacza spadek Herthy z Bundesligi, a pożegnanie z niemiecką elitą oznacza zdecydowanie zmniejszenie wartości rynkowej i ewentualnego zainteresowania innych zespołów osobą 24-latka. Trudno twierdzić, aby aktualny sposób gry czy forma berlińskiego klubu wpływały korzystnie na potencjalną realizację założonych celów. Jeżeli natomiast były gracz Milanu rzeczywiście chce aspirować do miana najbardziej bramkostrzelnych napastników na Starym Kontynencie: musi zacząć udowadniać swoją wartość strzelanymi bramkami. Nie da się ukryć, że na przestrzeni roku atrakcyjność Piątka na rynku transferowym zdecydowanie spadła. Czy jednak rozsądnym rozwiązaniem była zagrywka va banque i angażowanie się w tak niepewny projekt? Na rozliczenie przyjdzie czas w maju, lecz dług zaufania trzeba spłacać na bieżąco…

Fortuna czy Hertha? Kto zwycięży dzisiaj w Bundeslidze? Niemieckie zmagania typuj na stronie forBET!