Bohater narodowy? Błachowicz ma wszystko, żeby być idolem Polaków

My, Polacy, potrzebujemy mieć swoich bohaterów. Potrzebujemy mieć idoli, dzięki którym będziemy – tu cytat Włodzimierza Szaranowicza – żyli życiem zastępczym. Przeglądam nazwiska polskich sportowców i nasi rodacy mogą wzorować się na Robercie Lewandowskim, Kamilu Stochu czy Bartoszu Zmarzliku. Śmiało można jednak powiedzieć, że jednym z naszych bohaterów jest również Jan Błachowicz, najlepszy polski zawodnik w historii UFC.

Siedem zwycięstw w ciągu ostatnich ośmiu pojedynków. Błyskawiczny nokaut na Coreyu Andersonie, który nieoficjalnie został nazwany eliminatorem do walki o pas mistrzowski UFC w kategorii półciężkiej. Przyszłość Polaka? Jon Jones i walka o tytuł z legendarnym, niepokonanym od wielu lat Bonesem, który jest jednym z najlepszych zawodników w historii mieszanych sztuk walki. Ewentualna wygrana? Zapisanie się w annałach MMA i największej na świecie amerykańskiej federacji.

Czemu Błachowicz ma wszystko, żeby być bohaterem i idolem Polaków? Oto kilka cech, które charateryzują Cieszyńskiego Księcia:

Jest dostępny dla wszystkich

Błachowicz mieszka w Polsce, w Warszawie, trenuje w miejscowym klubie, można go spotkać codziennie w warszawskim WCA, w centrum handlowym czy w restauracji. To nie jest gość z Ameryki, który gdzieś tam mieszka i coś tam robi. To nie jest schowany za podwójną gardą bohater Polaków z lat 90., którego nie można „dotknąć”. Social media w XXI bezsprzecznie skracają dystans pomiędzy kibicami a sportowcami i Błachowicz robi z tego doskonały użytek. Polak wie, że tylko w ten sposób jest w stanie zapisać się w świadomości fanów i zyskać ich sympatię.

Narzeczona menadżerem

Menadżerowie sportowców są różni – jedni chcą dla swoich podopiecznych jak najlepiej, inni – no cóż – chcą mieć jak najmniej roboty z często wykonywanej na część etatu pracy. Interesy Błachowicza reprezentuje jego narzeczona, Dorota Jurkowska, czyli bardzo otwarta osoba, która dba o wizerunek swojego partnera i chce dla niego jak najlepiej. Wywiad z Jankiem? Formalność – wystarczy zadzwonić i się umówić. Szeroko rozumiana współpraca? Każdy wie, że dostanie odpowiedź na konkretne zapytanie i na pewno jego wiadomość nie utknie w próżni. Wspólne zdjęcie, spotkanie, inicjatywa? Do takich tematów duet Błachowicz & Jurkowska podchodzą z należytą starannością.

Bohater z przygodami

Błachowicz nie miał najlepszego początku pod banderą UFC – w pierwszych sześciu pojedynkach Polak wygrał tylko dwukrotnie. Następnie zaliczył cztery zwycięstwa z rzędu, przed rokiem przegrał z Thiago Santosem, a teraz kontynuuje trzy walki bez porażki. Jego kariera pod szyldem amerykańskiego giganta wyglądała zatem różnie – nie zawsze było kolorowo. Bohater z dramatyczną historią to większe przywiązanie do niego fanów, którzy byli za nim zawsze – na dobre i na złe.

Normalny chłopak z Cieszyna

Normalność to coś, za co trzeba cenić Błachowicza. W jego zachowaniu nie ma sodówki, nie ma gwiazdorzenia. To w dalszym ciągu normalny chłopak, który twardo stąpa po ziemi i zdaje sobie sprawę z tego, w jakim jest miejscu w swojej karierze i dokąd zmierza. Gdy nie szło mu najlepiej miał jedno marzenie – pas mistrzowski. Gdy teraz jest blisko pojedynku z Jonesem cel jest ten sam – tylko tytuł. Podczas prywatnych rozmów, krótkiej pogawędki czy dłuższego wywiadu nie widać w nim jednak niczego innego niż to, co miało miejsce kilka lat temu, gdy dopiero zaczynał swoją przygodę z UFC.

Brak hejterów

Rzadko się zdarza, aby w dzisiejszych czasach, gdy osoba publiczna nie ma krytyków. Wydaje się, że Błachowiczowi kibicują wszyscy i nikt się o nim źle nie wypowiada. Środowisko MMA w naszym kraju jest podzielone – jedni gadają na drugich i zamiast się wspierać często robią wszystko, żeby sobie zaszkodzić. Błachowiczowi kibicują inni zawodnicy, trenerzy, wszystkie kluby i federacje. To nasze dobro narodowe, które nie bierze udziału w wojenkach na krajowym podwórku.

Jan Błachowicz to najlepszy polski zawodnik MMA. Jest bardzo blisko szczytu i osiągnięcia największego możliwego sukcesu w sporcie. To wszystko idzie w parze z sympatią, którą nie sposób go nie darzyć. Moim zdaniem obecnie Błachowicz ma wszystko, my w połączeniu z sukcesem sportowym być modelowym przykładem bohatera wszystkich Polaków.

Jakub Borowicz