Turniej w Rotterdamie wkracza w decydującą fazę – kto zostanie dodany do listy triumfatorów?

Wchodząc do Ahoy Areny, czyli obiektu, w którym rozgrywany jest turniej rangi ATP 500 w Rotterdamie, bardzo szybko można dostrzec coś, co wyróżnia tę halę. Dookoła kortu, w górnej części trybun, są wypisane nazwiska tenisistów, którzy w przeszłości sięgali po triumf w tych zawodach. Z grona tegorocznych ćwierćfinalistów, tylko Gael Monfils zaznał już smaku takiego osiągnięcia. Czy Francuz okaże się samolubny i ponownie trafi do listy triumfatorów, czy podzieli się możliwością osiągania sukcesu i pozwoli zaistnieć nowemu mistrzowi z Rotterdamu?

Gael Monfils znajduje się w świetnej formie – wprawdzie Francuz już od kilku lat nas przyzwyczaja do tego, że podczas europejskiego sezonu gry na kortach halowych czuje się bardzo pewnie, to w tym roku jeszcze nie przegrał meczu! W Montpellier sięgnął po końcowy triumf, a w Rotterdamie wygrał już dwa mecz i wszystko wskazuje, że chce sięgnął po drugi wygrany turniej. Byłoby to nie lada osiągnięcie, gdyż popularny „La Monf” w Rotterdamie broni tytułu zdobytego w 2019 roku.

33-latek, który w turnieju ATP 500 w Rotterdamie jest rozstawiony z numerem trzy, w pierwszych dwóch meczach nie musiał się napracować. Najlepszym tego potwierdzeniem niech będzie fakt, że reprezentant Francji w starciach z Joao Sousą oraz Gillesem Simonem łącznie stracił tylko 10 gemów! Na pewno nie może to napawać optymizmem Daniela Evansa, który będzie jego kolejnym oponentem. Bukmacher forBET uważa Monfilsa za wyraźnego faworyta tego pojedynku – współczynnik na jego zwycięstwo wynosi 1.46, a w przypadku potencjalnej wygranej Evansa jest to 2.75. Jeśli natomiast uważacie, że francuski zawodnik wygra szósty mecz z rzędu w dwóch setach, to możecie skorzystać z kursu 2.15.

Bezapelacyjnie najbardziej nieoczekiwanym ćwierćfinalistą jest Aljaz Bedene, który w drugiej rundzie pewnie wyeliminował poza turniejową burtę Stefanosa Tsitsipasa. Dla Słoweńca było to największe osiągnięcie w karierze, a zarazem dopiero drugie zwycięstwo nad zawodnikiem z TOP 10 w historii jego dotychczasowych startów. 30-latek o miejsce w półfinale holenderskich zawodów powalczy z innym tenisistą z młodego pokolenia – Felixem Augerem-Aliassime – będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie. Wyższe są notowania Kanadyjczyka, na którego zwycięstwo kurs w forBET wynosi 1.56 (w przypadku Bedene jest to 2.46). Trzeba jednak pamiętać, że reprezentant Słowenii w tym tygodniu pokazał już, iż potrafi sprawiać niespodzianki,

W dwóch pozostałych parach, które w piątek przystąpią do rywalizacji o awans do fazy półfinałowej, dojdzie do następujących starć: Pablo Carreno-Busta – Jannik Sinner, Filip Krajinovic – Andrey Rublev. Sugerując się kursami wystawionymi przez bukmachera forBET, jeśli nie dojdzie do niespodzianki, do 1/2 finału powinni się zameldować reprezentant Hiszpanii oraz Rosjanin Rublev.