Wracają turnieje ATP – kto w gronie faworytów do ich wygrania?

Po tym, jak przez ostatnie dwa tygodnie, wszystko to, co najważniejsze w tenisie działo się w jednym miejscu na świecie, a dokładniej w Melbourne, tenisowa społeczność wraca do normalności. Od poniedziałku ruszają zmagania w turniejach rangi ATP, które będą rozgrywane w trzech zupełnie różnych miejscach – we francuskim Montpellier, argentyńskiej Cordobie oraz hinduskim Pune. Zapraszamy do zapoznania się z tym, co w związku z tym, przygotowali dla nas bukmacherzy!

Tuz po zakończeniu wielkoszlemowego Australian Open tenisiści mogli tak dopasować swoje plany startowe, aby grać na nawierzchni, która im najbardziej odpowiada. Ci, którzy preferują korty ziemne, wybrali się do Cordoby. Ci, którzy najlepiej się czują na nawierzchni twardej, kupili bilet lotniczy do Pune. W Europie natomiast zostali Ci, którzy lubią szybkie granie i twardą nawierzchnie w hali. Takie warunki przygotowali organizatorzy turnieju ATP 250 w Montpellier.

To właśnie na południu Francji, niedaleko wybrzeża Morza Śródziemnego, obsada jest najmocniejsza. Udział w tym turnieju postanowiło wziąć wielu tenisistów z ścisłej światowej czołówki. W ubiegłym roku najlepszy w tych zawodach okazał się Jo-Wilfried Tsonga, który jednak z powodu kontuzji nie będzie bronić tytułu. Według bukmachera forBET najpoważniejszym kandydatem do zajęcia jego miejsca jest David Goffin, który w Montpellier zagra z numerem dwa. Dotychczasowy najlepszy wynik Belga w tym turnieju, to osiągnięty w 2018 roku półfinał. Obecnie 11. zawodnik rankingu dzięki rozstawieniu zmagania rozpocznie od drugiej rundy, a jego rywalem będzie lepszy z pary Henri Laaksonen – Alexander Bublik. Kurs na końcowy triumf reprezentanta Belgii wynosi 4.55.

Niewiele niższe są notowania Gaela Monfilsa, który jest najwyżej rozstawionym graczem występującym w Montpellier. Za 33-latkiem na pewno przemawia fakt, że bardzo dobrze czuje się na kortach, gdzie rozgrywany jest turniej Open Sud de France, bowiem w przeszłości wygrywał go dwukrotnie – w 2010 oraz 2014 roku. ForBET na jego potencjalne trzecie zwycięstwo oferuje współczynnik 4.70.

W ścisłym gronie, których szanse na wygranie turnieju w Montpellier są spore, znajdują się również tacy tenisiści, jak: Denis Shapovalov (5.30), Grigor Dimitrov (6.00), czy Felix Auger-Aliassime (9.60).

O ile turniej ATP w Montpellier może się pochwalić wieloletnią tradycją, tak zawody w Cordobie zostaną rozegrane dopiero po raz drugi w historii. Dodatkowo będzie to pierwsza impreza głównego cyklu na kortach ziemnych, która będzie miała miejsce w 2020 roku. Pierwszą edycję imprezy Cordoba Open wygrał Juan Ignacio Londero, dla którego był to jedyny dotychczasowy triumf w zawodach rangi ATP. Argentyńczyk postara się obronić tytułu, ale zadanie na pewno nie będzie łatwe. Już w pierwszej rundzie czeka go mecz z Marco Cecchinato, który jest specjalistą od gry na kortach ziemnych. Bukmacher forBET wystawił wręcz równe kursy na to spotkanie – Cecchinato (2.02) – Londero (1.80). Tymczasem typując, że reprezentant Argentyny sprawi niespodziankę i podobnie wzniesie w górę puchar za triumf w Cordobie, można skorzystać z współczynnika 18.50.

Największe szanse na wygranie turnieju Cordoba Open ma Diego Schwartzman (3.55), który zarazem jest najwyżej rozstawionym zawodnikiem, który weźmie w nim udział. Tuż za jego plecami czają się inni tenisiści, którzy dobrze czują się na mączce: Guido Pella (6.50) oraz Fernando Verdasco (7.60).

Zdecydowanie najsłabsza obsada w tym tygodniu w turniejach ATP jest w hinduskim Pune, które nie było najpopularniejszym kierunkiem dla tenisistów z szerokiej czołówki. Najwyższe są notowania Benoita Paire, który w Pune grał już dwukrotnie, ale w najlepszym wypadku zmagania kończył na półfinale. Bukmacher forBET za jego końcowy triumf „płaci” 4.30. Francuza należy uznać za murowanego faworyta, bowiem kursy na pozostałych zawodników są relatywnie dużo wyższe: Jiri Vesely (10.50), Ivo Karlovic (11.00), Stefano Travaglia (11.00), Soon-Woo Kwon (11.00).