Gdzie jest Ivan Obradović?

Jeszcze chwila i losami tego zawodnika może zainteresować się sam Grzegorz Miśtal. Ktokolwiek widział Ivana Obradovica, ktokolwiek wie coś na temat serbskiego zawodnika, posiada dzisiaj wiedzę rangą podobną do posiadania kamienia filozoficznego. Sprowadzony latem na zasadzie wolnego transferu zawodnik miał być dla Legii Warszawa wzmocnieniem i realnie wpłynąć na losy wicemistrzów Polski. Zamiast tego jednak wszyscy w stolicy wciąż czekają na jego debiut w koszulce z „eLką” na piersi…

W lipcu też daliśmy się dość nieźle wyrolować. Gdy bowiem przyszło nam ocenić przebieg minionego okienka transferowego w wykonaniu Wojskowych, wydawało się, że oto klub zarządzany przez Dariusza Mioduskiego dokonał wreszcie wartościowych wzmocnień. Do końcowej oceny całego przedsięwzięcia jeszcze daleko, niemniej już dzisiaj musimy uczciwie przyznać, że prognozy wobec Ivana Obradovica delikatnie minęły się ze stanem rzeczywistym. Były zawodnik Anderlechtu Bruksela, przybywający przecież do naszej Ekstraklasy z dorobkiem 27 występów w dorosłej reprezentacji Serbii, jeszcze nie miał przyjemności zaprezentować się fanom przy Łazienkowskiej.

Co bardziej dociekliwi mogą wytknąć nam nieścisłość i słusznie zauważyć, że Obradović grał już w Legii Warszawa, a tak konkretniej jej rezerwach. 31-latek rozegrał 5 meczów na poziomie III Ligi gr. I, lecz ostatnie doniesienia o jego występie pochodzą z 20 września: wówczas bowiem rozegrał 90 minut w pojedynku z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Od tego czasu serbski zawodnik pozostaje niedostępny, a powód jego absencji ma stanowić kontuzja… nabyta podczas powrotu samolotem z Hiszpanii. Były zawodnik Realu Saragossa zeznawał tam w sprawie afery korupcyjnej, której jednym z mózgów miał być testowany niegdyś w szeregach Legii, Raul Bravo. Niestety nie wiemy, czy sam uraz miał miejsce podczas wchodzenia na kokpit, przebywania już na pokładzie maszyny czy w trakcie próby jej opuszczenia, niemniej cała sytuacja wygląda niezwykle groteskowo. Tak, jak perspektywy Ivana Obradovica na zrobienie kariery w Ekstraklasie.

Doskonale rozumiemy, że w naszych warunkach trzeba niekiedy zaryzykować na transferowym rynku. Wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę, że zawodnicy będący u szczytu swojej formy raczej niespecjalnie biorą pod uwagę nasz kraj jako priorytetowy kierunek. Pewnego rodzaju rozwiązanie stanowi natomiast kupowanie piłkarzy z niezłym CV, lecz będącym w pewnym dołku obecnej dyspozycji. Fani wicemistrza Polski doskonale pamiętają, że tego rodzaju zabieg sprawił się idealnie w przypadku Vadisa Odjidja-Ofoe. Dość osobliwa inwestycja w belgijskiego pomocnika okazała się zwrócić niezwykle szybko. Vadis błyskawicznie został jednym z najważniejszych zawodników ligi i potrafił wygrywać niektóre spotkania w pojedynkę. Niestety nie przewidujemy, aby taki sam los spotkał Ivana Obradovica.

I to już nie chodzi o krytykowanie polityki transferowej ponownie sprowadzającej zagraniczny szrot, uderzanie bezpośrednio w Dariusza Mioduskiego czy tyradę na temat filozofii prowadzenia stołecznego klubu. Tak po ludzku i całkowicie poważnie zastanawiamy się: co dzieje się z Ivanem Obradovicem? Fani Legii Warszawa zasługują przecież choć na cień informacji odnośnie rodzaju jego kontuzji, spodziewanej daty powrotu czy ewentualnych prognoz. My natomiast śledząc internetową społeczność widzimy kolejne pytania dotyczące 31-letniego obrońcy. Serbski zawodnik wręcz rozpłynął się w powietrzu i nawet ludzie obecni na co dzień w klubie nie są w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczącego jego aktualnej sytuacji. Gdyby ktokolwiek widział na mieście Obradovica czy miał informacje na jego temat, zachęcamy do kontaktu. Być może już wówczas będziemy wiedzieć więcej niż na ten moment Legia Warszawa…

Karol Czyżewski

Dzisiejsze mecze Ligi Europy obstawisz na stronie forBET