„Prezes” wpadnie (?) i pozamiata

Choć już nie jest pierwszej młodości, a od lipca pozostaje bez klubu, nadal stać go na to, by na boiskach naszej PKO Ekstraklasy pokazać swój solidny kunszt. Niegdyś brylował w barwach Górnika Zabrze – łącznie w 87 meczach dla tej ekipy strzelił 24 bramki i miał 12 asyst. O kim mowa? O Prejuce „Prezesie” Nakoulmie.

Piłkarz rodem z Burkina Faso, co w internetową przestrzeń posłał Maciej Wąsowski z „Przeglądu Sportowego”, być może wróci do Polski. Jest bowiem oferowany różnym klubom via agencja menedżerska:

Pytania w związku z tą plotką są dwa: po pierwsze, czy „Prezes” prezentuje nadal solidny poziom, taki, do którego przyzwyczaił kibiców naszej ligi? Po drugie zaś, czy jego wymagania finansowe (i owej agencji) są do zaakceptowania przez władze polskich klubów. W końcu, grający ostatnio w Turcji, Nakoulma ma 32 lata. Dużo to i mało. Przy właściwym prowadzeniu się, szczęściu w omijaniu kontuzji, solidnym treningu w tym wieku, zwłaszcza w naszych rozgrywkach, można jeszcze sporo namieszać – Igor Angulo jest tu najlepszym przykładem.

Nakoulma był swego czasu prawdziwym bohaterem. Internetu:

…ale nie tylko. Jeszcze jako zawodnik Górnika osiągnął ze swoją kadrą narodową życiowy sukces – w 29. edycji Pucharu Narodów Afryki (2013) zajął drugie miejsce po minimalnej porażce 0:1 w finale z Nigerią. Nakoulma był jedną z wyróżniających się postaci tego spotkania, choć wśród jego kolegów byli m.in. wieloletnia podpora Auxerre Alain Traore czy były gracz Lyonu Bakary Kone. Co ciekawe, w 2012 roku w sprawie zawodnika z Zabrza interweniował ówczesny prezydent Burkina Faso, Blaise Compaore, zafascynowany jego udanymi występami w naszym kraju. Głowa państwa wpłynęła na to, że „Prezes” znalazł się w kadrze narodowej. Interwencja ta po roku mocno się opłaciła.

Gdzie Nakoulma trafił po wyjeździe z Polski? Osiadł w Turcji – najpierw w Mersin Idman Yurdu (12 goli w 58 meczach), potem w Kayserispor (tylko 2 bramki w 13 spotkaniach), następnie zaś wyjechał do Francji, gdzie w barwach FC Nantes rozegrał w sumie dwa sezony. Nie był może pierwszoplanową postacią, ale w Ligue 1 zwłaszcza w pierwszym roku pokazał się z niezłej strony. Ostatnio zaś reprezentował Rizespor, ale to nie była udana przygoda. Najwidoczniej turecka Super Liga to już za wysokie progi dla gracza z Burkina Faso. Ale PKO Ekstraklasa?

Kluczową sprawą będzie to, jaka kasa pojawi się na stole. Dla samego zawodnika powrót do Polski byłby całkiem ciekawą opcją na schyłek kariery. To w końcu u nas wypłynął na szerokie wody, gdy w 2007 roku trafił do Stali Stalowa Wola. Później był sezon w Hetmanie Zamość, występy w Górniku Łęczna, wypożyczenie do Widzewa, aż po sezonie 2011/12 na stałe trafił do Zabrza. Powrót w stare kąty byłby więc pewną znaczącą klamrą, spinającą jego CV. Ale czy jego wymagania finansowe będą korzystne i do zaakceptowania dla polskich klubów? Przekonamy się niebawem.

W piątek po przerwie reprezentacyjnej wraca PKO Ekstraklasa – zobacz ofertę forBET!