Nie pal, nie pal, bo będziesz kaszlał i będzie ci źle…

Gdyby Maurizo Sarri chciał kiedykolwiek dorobić do trenerskiej pensji, bez wątpienia mógłby zostać twarzą kampanii przeciwko paleniu papierosów (o ile zdecydowałby się na pozbycie nałogu…). Na razie na to się jednak nie zanosi – szkoleniowiec Juventusu trafił bowiem do szpitala z podejrzeniem… zapalenia płuc. Taki stan rzeczy stawia pod znakiem zapytania możliwość prowadzenia przez niego Starej Damy w 1. meczu nowego sezonu Serie A przeciwko Parmie.

W dobie wszechobecnego fit terroru, akcji promujących dbanie o środowisko czy własne zdrowie, osoba szkoleniowca uzależnionego od nikotyny i pracującego w jednym z największych klubów Europy może wywoływać mieszane uczucia. Wszyscy już przyzwyczailiśmy się do stylu Maurizio Sarriego: sam włoski trener przyznawał przecież, że w ciągu jednego dnia potrafi wypalić nawet 60 papierosów dziennie – całkiem sporo, prawda? Były sternik Napoli dodawał, że nie czuje potrzeby palenia podczas meczu, natomiast już po jego zakończeniu: jak najbardziej. Stąd, gdy jeszcze pracował na Stamford Bridge, często widzieliśmy obrazki, gdy Sarri stoi przy linii bocznej i cmoka filtr papierosa lub żuje tytoń. Całkiem osobliwy obrazek, który jednak nie pozwolił mu pozostać w Londynie na dłużej. Wielu od początku twierdziło, że swoją filozofią życia Włoch kompletnie nie pasuje do Premier League – i chyba mieli rację…

Dużym zaskoczeniem dla wielu było także powierzenie prowadzenia aktualnego mistrza Włoch właśnie osobie 60-latka. Faktem jest, że dzięki wygranej w finale zeszłorocznej Ligi Europy przeciwko Arsenalowi, Sarri sięgnął po pierwsze trofeum w swojej karierze. Wielu zastanawia się natomiast, czy wejście w ogromne buty pozostawione przez Massimiliano Allegriego przebiegnie dla byłego trenera Chelsea bezboleśnie? Patrząc na potencjał kadrowy, a także niezwykle szeroką kadrę Juventusu – trudno znaleźć rywala mogącego zagrozić ekipie na krajowym podwórku. Celem będą natomiast sukcesy w skali kontynentu, które osiąga się odpowiednim rozdysponowaniem sił pomiędzy wszystkie rozgrywki. Czy człowiek pokroju Maurizio Sarriego ma predyspozycje do umiejętnego poukładania zespołu i właściwym rotowaniu na różnych szczeblach? Trzeba przyznać, że praca z Juventusem to prawdziwy test dojrzałości i trochę szkoda, że u progu inauguracji rozgrywek największą przeszkodę stanowi choroba, wywołana niejako na własne życzenie.

Jesteśmy ciekawi, jak do niezdrowego trybu życia Maurizio Sarriego podchodzą jego podopieczni. Dość ciekawym byłoby porównanie Sarriego do Cristiano Ronaldo – prawdziwego tytana pracy, który mimo 34 lat na karku wciąż wygląda niczym rzymski gladiator. Wiemy doskonale, że futbolowi gracze to profesjonaliści, a trener przy swojej charyzmie, wiedzy czy umiejętnościach interpersonalnych potrafi zjednać sobie nawet najbardziej wymagającą szatnię. Niemniej naprawdę zaskakujące, że w dobie tak ogromnych wymagań fizycznych stawianych współczesnej piłce, pracę w najlepszym aktualnie klubie z Włoch dostaje człowiek nieradzący sobie ze swoim nałogiem. Aczkolwiek to raczej argument na korzyść Maurizio Sarriego – skoro wypalanie 60 papierosów dziennie nie przeszkadza mu w prowadzeniu klubu, posiada on niezwykle bogate umiejętności samoorganizacyjne czy interpersonalne. Szkoda tylko, że to wszystko nie idzie w parze z dbaniem o własne zdrowie, co przekłada się na możliwość absencji podczas 1. kolejki Serie A.

Ktoś powie, że przesadnie się czepiamy, bo zachorować zdarza się każdemu. Trzeba jednak przyznać, że ryzyko wystąpienia zapalenia płuc u Maurizio Sarriego było zdecydowanie podwyższone właśnie przez fakt jego uzależnienia od tytoniu. Chyba czas zatem podjąć kroki ograniczające korzystanie właśnie z tej używki – mimo całej humorystycznej otoczki związanej z tym faktem, chodzi o zdrowie włoskiego szkoleniowca, które w tym momencie powinno być zdecydowanie najważniejsze. Może wyjść z nałogu pomogłaby słynna piosenka zespołu Raz Dwa Trzy pod tytułem „Nie pal”, jakże prawdziwa w sytuacji 60-letniego Włocha…

Karol Czyżewski

Czy Juventus (z Sarrim lub bez) poradzi sobie z Parmą? To i inne spotkania 1. kolejki Serie A typuj na stronie forBET