Chwalińska otworzyła sobie bramę do wielkiego tenisa

Tradycji się stało zadość – tak, jak ma to miejsce od trzech tygodni – Maja Chwalińska wygrała również w niedzielę. Śmiało można obiektywnie stwierdzić, że to była jak dotychczas najważniejsza wygrana w jej karierze. Przynajmniej z kilku powodów.

Czy Maja Chwalińska wygrałaby turniej w Warszawie, czy jednak przegrałaby w finale – to postrzeganie jej ostatnich kilkunastu dni pozostałoby takie same. 17-latka jednak zrobiła wszystko, co się dało, aby turniej ITF (pula nagród 60 tysięcy dolarów) WSG Open zakończyć w taki sposób, jak imprezę w Bytomiu i w Kozerkach.

Zadanie wykonała w najlepszy z możliwych sposobów. Chociaż początek meczu – co zresztą zdarza się jej stosunkowo często – miała nienajlepszy, to jednak szybko opanowała sytuację i używając terminologii z kolarstwa czy sportów wyścigowych: Anastasiya Komardina oglądała już tylko jej plecy. O ile w premierowej partii udało się jej wygrać trzy gemy, tak drugi set był już spektaklem wyłącznie jednej aktorki. O nazwisku Chwalińska.

Maja Chwalińska 6:3, 6:0 Anastasiya Komardina! 🔥✅Ależ 17-latka zrobiła pożytek z cyklu LOTOS PZT Polish Tour! 🏆🏆🏆🏆 -…

Opublikowany przez Serwis na zewnątrz – tenisowy blog Michała Pochopień Niedziela, 11 sierpnia 2019

Zawodniczka pochodząca z Dąbrowy Górniczej wygrała go bez straty gema, co oznaczało jedno – 15. z rzędu wygrany mecz w grze pojedynczej oraz trzeci zdobyty tytuł. O tym jednak mówiło się od dawna – wspominano o każdym kolejnym spotkaniu, dodawano do tego tylko kolejny mecz. Istotną konsekwencją wygrania trzech turniejów z cyklu LOTOS PZT Polish Tour jest to, że dzięki temu otrzyma 180 punktów do rankingu WTA. To natomiast spowoduje, że Polka już wkrótce wejdzie do TOP 200. A stamtąd, jak wiadomo, jest już bardzo blisko do największych imprez i daje to przepustkę do eliminacji imprez wielkoszlemowych. A pomyśleć, że jeszcze kilka tygodni temu debatowano o tym, jak długo zajmuje jej przebicie się do trzeciej setki.

Podsumowując: Chwalińska wkrótce będzie mogła zapomnieć o cotygodniowych startach w zawodach rangi ITF. Chociaż jej obecna pozycja w rankingu WTA (będzie notowana około 190. miejsca) nie pozwoli jej całkowicie zrezygnować z tych występów, to jednak będzie również miała sporo okazji na łapanie doświadczenia w turniejach pod egidą WTA.

Nastoletnia zawodniczka obecnie jednak nie myśli o tenisie. Po niezwykle intensywnych tygodniach zamierza dać sobie kilkanaście dni odpoczynku. – Trzy tygodnie temu byłam w okolicach 330. miejsca na świecie, a teraz znajdę się w pierwszej dwusetce. Cieszę się, że cierpliwość i ciężka praca owocują w ten sposób. W najbliższym czasie mam zamiar nieco odpocząć, bo naprawdę nieźle się nagrałam przez te ostatnie trzy tygodnie. Spędzę trochę czasu w domu, później pojadę na kilka dni nad morze, a od września znów zacznę startować w turniejach – zdradziła tenisistka kilka chwil po ostatniej piłce finału.

fot. LOTOS PZT Polish Tour