Kto z przytupem rozpocznie nowy sezon Premier League?

Czy w świecie piłki nożnej znajdziemy choć jednego fana, który nie tęskniłby za powrotem Premier League? Już w ten weekend do gry ponownie ruszy jedna z najbardziej wyrównanych lig Europy! Do rywalizacji na absolutnie najwyższym poziomie stanie 20 angielskich zespołów. Kto zainauguruje nadchodzące rozgrywki najlepiej? Sprawdźcie nasze cztery propozycje na typowanie 1. serii zmagań angielskiej elity! 

PEWNIAK KOLEJKI:

West Ham vs. Manchester City 2 (kurs forBET 1.22) 

Nie będziemy specjalnymi Nostradamusami i nietuzinkowymi prorokami, jeżeli do zwycięstwa na inaugurację sezonu 2019/2020 wytypujemy aktualnego mistrza Anglii. Ktoś może odbić piłeczkę i powiedzieć, że lepiej postawić w 1. kolejce na wicemistrza: Liverpool mierzy się wszak u siebie z Norwich, a różnica kursu (1.14 forBETjest na tyle znikoma, że lepiej pokusić się o wytypowanie starcia The Reds. My postawiliśmy jednak na Obywateli i już spieszymy z wyjaśnieniem, dlaczego. Po niezwykle wyrównanej kampanii ligowej 18/19, podopieczni Pepa Guardioli stają u progu nowego sezonu. Wzmocnieni byłym zawodnikiem Atletico Madryt, Rodrim, gracze z Etihad Stadium są jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Pozostawienie największych gwiazd w szeregach drużyny, a także niezwykła umiejętność regularnego punktowania sprawia, że Sergio Aguero i spółka mają ogromną szansę na zdobycie trzeciego mistrzostwa Anglii z rzędu. Zawodnicy hiszpańskiego trenera postarają się nie powtórzyć błędów z ubiegłego roku i od początku postarają się regularnie punktować. Dlatego stawiamy na zwycięstwo Manchesteru City różnicą (co najmniej) dwóch bramek (kurs forBET 2.60).

NAJWIĘKSZA SZANSA NA NIESPODZIANKĘ:

Leicester vs. Wolverhampton 2 (kurs forBET 3.40)

Wielu ma prawo uznać, że to raczej średniej jakości niespodzianka. Wszak mówimy o zespole, który był rewelacją zeszłego sezonu Premier League i zdobył miejsce gwarantujące udział w eliminacjach do Ligi Europy. Na dodatek ekipę z Molineux Stadium wzmocnili (wykupiony na stałe) Raul Jimenez, Patrick Cutrone czy Leandro Dendoncker. Nuno Espirito Santo utrzymał w swojej kadrze także najważniejszych zawodników, dlatego też wszyscy z ogromną uwagę będziemy śledzić poczynania Diogo Joty czy Rubena Nevesa. Po cichu większość ekspertów wskazuje popularne Wilki do miana czarnego konia zbliżającej się kampanii ligowej – chyba nikt nie byłby specjalnie zaskoczony takim obrotem spraw. Z ogromnym ciosem musiało zmierzyć się natomiast Leicester. Po sprzedaży Harry’ego Maguiera za 80 mln funtów do drużyny Manchesteru United, trwają gorączkowe poszukiwania jego następcy. Najgłośniej mówi się o osobie Nathana Ake, jednak klub prowadzony przez Brendana Rodgersa może odstraszyć zaporowa kwota do zapłacenia – 75 milionów funtów. Jasne, że nie można dyskredytować pozyskania Youriego Tielemansa oraz Ayoze Pereza – niemniej mamy poczucie, że powstała luka w defensywie może być aspektem decydującym o wygraniu meczu przez gości. Dla mniej odważnych polecamy kurs (2.37forBET) na zakład bez remisu – 2.

KURS WARTY ZAGRANIA: 

Bournemouth vs. Sheffield United 1 (kurs forBET 1.99)

Tak wysoki kurs na wygraną dobrze grających u siebie Wisienek z beniaminkiem? Bierzemy w ciemno! Faktem jest, że jeżeli ktoś zerknie na pięć ostatnich, domowych spotkań graczy Eddiego Howe’a na własnym obiekcie w zeszłym sezonie dostrzeże zaledwie jedną wygraną i cztery mecze bez zwycięstwa (w tym 3 porażki). Niemniej w przekroju całej, minionej kampanii ligowej na Bournemouth u siebie zawsze warto było popatrzeć. West Ham, Chelsea czy Tottenham – cała trójka faworyzowanych zespołów z Londynu musiała uznać wyższość Artura Boruca i spółki właśnie w wyjazdowych spotkaniach. Teraz na Vitality Stadium pojawi się Sheffield United – druga drużyna zeszłego sezonu w Championship. Oparta na zawodnikach z Wysp Brytyjskich ekipa jest jednym z głównych kandydatów do spadku w tym roku. Trzeba przyznać, że dokonane wzmocnienia niespecjalnie powalają, a w szeregach The Owls nawet najwytrawniejsi fani angielskiej elity mogą mieć problem z dostrzeżeniem wartościowego gracza. Być może sternik drużyny, Chris Wilder, mocniej stawia na kolektyw, aniżeli indywidualizm. Niemniej czujemy, że ten wariant niekoniecznie okaże się efektywny na przestrzeni bieżącego sezonu. A na pewno nie w wyjazdowym meczu przeciwko Bournemouth.

HIT KOLEJKI:

Manchester United vs. Chelsea (kursy forBET 1 – 2.19, X – 3.40, 2 – 3.45)

Pojedynek dwóch ekip z TOP 4 na inaugurację ligi? Chyba nie ma nic lepszego! Obydwa zespoły latem znajdowały się w zupełnie innych miejscach. Uwiązana transferowym zakazem Chelsea koncentrowała się na zgrywaniu aktualnej kadry i szukaniu jak najlepszych rozwiązań taktycznych. Nieco inaczej natomiast ostatnie miesiące spędziły Czerwone Diabły. Wzmocnienia w postaci Aarona Wan Bissaki, Harry’ego Maguire’a czy Daniela Jamesa mają pomóc powrócić ekipie Ole Gunnara Solskjaera do strefy piłkarskiej Ligi Mistrzów. Wciąż niejasna jest przyszłość Romelu Lukaku, natomiast na Old Trafford głęboko wierzą, że obecny potencjał ofensywny jest na tyle duży, iż nawet brak reprezentanta Belgii nie wpłynie na poczynania drużyny. Trudno nam jednoznacznie przewidzieć przebieg niedzielnego starcia. Niektórzy będą próbować poszukiwać słabości The Blues w osobie nowego trenera. Wszak dla Franka Lamparda to pierwszy sezon w tej roli na poziomie angielskiej elity. Niewiele jednak większe doświadczenie ma przecież norweski sternik Manchesteru United. Całe starcie powinno być pokazem dwóch, niezwykle ciekawych wizji futbolu – liczymy, że obydwu obce będzie murowanie własnej bramki, a my będziemy nieustannie podziwiać bardzo interesujące akcje ofensywne. Nasza propozycja na wytypowanie tego pojedynku? Obie drużyny strzelą i powyżej 2.5 gola (kurs forBET 2.18).

Typy na pozostałe mecze:

Liverpool vs. Norwich: 1 i powyżej 2.5 gola w meczu (kurs forBET 1.41)

Burnley vs. Southampton: X (kurs forBET 3.25)

Crystal Palace vs. Everton: poniżej 2.5 bramki (kurs forBET 1.69)

Watford vs. Brighton: obie drużyny strzelą (kurs forBET 1.94)

Tottenham vs. Aston Villa: 1 + obie strzelą (kurs forBET 2.85)

Newcastle vs. Arsenal: 2 (kurs forBET 1.80)