Choć uważa inaczej – Kawa zadebiutuje w turnieju głównym WTA!

Katarzyna Kawa przebrnęła przed dwustopniowe eliminacje, dzięki czemu zagra w głównej drabince turnieju rangi WTA rozgrywanego w Jurmali. Chociaż oficjalnie będzie to jej debiut w imprezie pod tą egidą, to osobiście uważa, że premierowy występ w głównej drabince zawodów WTA zaliczyła kilkanaście dni temu w Bastad.

Katarzyna Kawa tegoroczne rozgrywki rozpoczęła na poziomie ITF, na którym startowała do końca kwietnia. Następnie, dzięki zauważalnemu awansowi rankingu WTA, zmieniły się jej priorytety. Imprezy Futures zamieniła na turnieje rangi WTA, a także eliminacje wielkoszlemowe. 26-latka w kilku startach zapłaciła frycowe – między innymi na Roland Garros czy Wimbledonie zmagania kończyła na kwalifikacjach.

Wydaje się, że przełomowy mógł być wspomniany Wimbledon, gdzie Kawa była o krok od wejścia do głównej drabinki. Po kilku dniach przerwy wróciła na korty ziemne, na których czuje się najlepiej. W rozgrywanym w Bastad turnieju rangi WTA Challenger Tour doszła aż do półfinału, co było jej najlepszym wynikiem, a także pozwoliło jej na powrót do TOP 200 rankingu WTA. Kawa poprzeczkę zawiesza sobie wyżej i jeszcze lepiej chce się zaprezentować w Jurmali.

Reprezentantka Polski w łotewskich zawodach przebrnęła przez dwustopniowe eliminacje – najpierw wygrała z Anną Daniliną 6:4, 3:6, 7:6(5), a meczu, którego stawką był awans do turnieju głównego, pewnie pokonała Naikthę Bains 6:1, 6:2. Oficjalnie Kawa dzięki tym wygranym zadebiutuje w turnieju WTA. Nieoficjalnie zawodniczka za swój debiut uznaje Bastad, gdzie jednak rywalizowała na poziomie Challenger. – Jako swój debiut w turnieju WTA zdecydowanie uważam Bastad, a nie Jurmalę. To jest po prostu mój drugi występ, ale oczywiście cieszę się, że przebrnęłam przez eliminacje – skwitowała.

TAK JEST! ✅Katarzyna Kawa pokonała Naikthę Bains 6:1, 6:2 i po raz pierwszy w karierze zagra w głównej drabince…

Opublikowany przez Serwis na zewnątrz – tenisowy blog Michała Pochopień Poniedziałek, 22 lipca 2019

Obecnie 194. zawodniczka świata zdradziła, co według niej było kluczowe w kontekście zanotowania tak ogromnego progresu. – Ciężko mi wskazać jeden czynnik, ale na pewno bardzo ważne jest to, że pracuję teraz z ludźmi, którym ufam w stu procentach. Również urozmaiciłam swoją grę – dużo więcej potrafię i dużo więcej próbuję. 

Trzymając się oficjalnej terminologii: skoro przyszedł czas na pierwszy występ w turnieju WTA, musi również przyjść czas na premierową wygraną na tym poziomie. Kawa w pierwszej rundzie zawodów w Jurmali zmierzy się z Ysaline Bonaventurą. Obie tenisistki zmierzyły się w 2015 roku i wówczas górą była Belgijka. Natomiast zawodniczka pochodząca z Krynicy-Zdrój przyznała, że nie pamięta tego meczu. – Kompletnie nie pamiętam tego spotkania, ale znam swoją przeciwniczkę. Gra lewą ręką i jest bardzo groźna. Uważam, że nie jestem faworytką tego spotkania, ale podchodzę do niego, jak do każdego innego i mam nadzieję, iż będę w stanie je wygrać – podsumowała nasza rodaczka. Bukmacherzy zgadzają się z Kawą i faworyzują w tym meczu Bonaventure. W forBET kurs na jej wygraną wynosi 1.71.