Powrót Mameda? „Stadion Narodowy potrzebuje Chalidowa.”

Mamed Chalidow powróci do zawodowych startów w MMA, czego spodziewało się wielu obserwatorów tej dyscypliny sportu w naszym kraju. Największa gwiazda mieszanych sztuk walki wystąpi podczas jednej z najbliższych gal KSW. Gdzie i kiedy? Mówi się o dwóch lokalizacjach i dwóch potencjalnych rywalach.

Spodziewaliśmy się powrotu Mameda do KSW, bo od dawna słyszeliśmy z różnych źródeł, że największa europejska federacja chce ponownie zorganizować galę na Stadionie Narodowym. Arena zmagań naszych piłkarzy już raz gościła organizację i wtedy na karcie walk znalazły się wszystkie największe gwiazdy MMA znad Wisły. Wydarzenie odbiło się szerokim echem, co jest argumentem, by po raz kolejny zapełnić Narodowy. Czego potrzebuje KSW, by jeszcze raz odnieść sukces? Wielkich gwiazd. Te w ostatnim czasie z KSW przeważnie odchodziły.

Poniżej fragment naszego tekstu z maja 2019 roku (całość TUTAJ):

„Cofnijmy się o dwa lata. Jest gala KSW 39 na Stadionie Narodowym:

– Mamed Khalidov, największa gwiazda federacji, mierzy się w pojedynku wieczoru z mistrzem kategorii do 77 kilogramów – Borysem Mańkowskim, który jest wyraźnie na fali

– Mariusz Pudzianowski w dalszym ciągu jest na szczycie – jego popularność wybiła jeszcze bardziej po wygranej z Popkiem

– Mateusz Gamrot bije się z knąbrnym Irlandczykiem, Normanem Parke – ich pojedynek eletryzuje wszystkich

– Kibice są ciekawi, czy Popek pokona Roberta Burneikę. Raper w debiucie przegrał, teraz musi wygrać. Hardcorowy Koksu to również ogromne zasięgi w social mediach

– W federacji debiutuje Damian Janikowski – wielka nadzieja na przyszłość federacji KSW

– W ostatnim momencie do rozpiski gali KSW 39 wskakuje Michał Andryszak – znowu – przyszła gwiazda KSW

(…)

Minęły 24 miesiące:

– Mamed Khalidov skończył karierę

– Mariusz Pudzianowski jest po dwóch porażkach z rzędu

– Mateusza Gamrota nie ma już w KSW

– Boryś Mańkowski jest po trzech porażkach z rzędu

– Popka już nie ma w KSW

– Robert Burneika nie walczy już w KSW

– Damian Janikowski jest po dwóch porażkach z rzędu

– Michał Andryszak na KSW 49 wystąpi w drugiej walce rozpiski, poza kartą główną.”

Czy Mameda zobaczymy w walce wieczoru gali na Stadionie Narodowym?

W ciągu dwóch lat pozmieniało się w KSW – mniej koni pociągowych, mniej w stajni gości, których znają przypytywani na deptaku w Koszalinie turyści. KSW jest ogromnym brandem i organizacją, który wszyscy kojarzą. Do zapełnienia jednak największej areny w kraju potrzeba wielkich gwiazd. Mamed taką był, gdy walczył i jest teraz, gdy już tego nie robi. Po zakończeniu kariery wystąpił w hitowym filmie Underdog, kilka miesięcy później zatrzymała go policja, po czym został wypuszczony na wolność. Media tylko o tym zdarzeniu napisały w czerwcu 1200 razy. To oznacza, że o Mamedzie cały czas jest głośno, mimo że w klatce radził sobie w ostatnim czasie średnio. Dwie porażki z rzędu nie są dla niego najlepszą wizytówką. Powrót jednak po czymś takim i rozdmuchana popularność po zdarzeniach „okołosportowych” powoduje, że jego powrót do klatki może wygenerować jeszcze większe zainteresowane.

Usłyszeliśmy, że Narodowy potrzebuje Mameda. Coś w tym jest – jego trzecie starcie z Tomaszem Narkunem lub walka o pas mistrzowski w kategorii średniej ze Scottem Askhamem na pewno sprzedałyby się sportowo. Trzeba sobie jednak odpowiedzieć na pytanie, czy kolejna walka z bezbarwnym poza klatką zawodnikiem ze Szczecina ma sens? Czy brytyjski mistrz, który ma 12 tysiecy fanów na Facebooku, to najlepsza droga dla Mameda, który generuje tak olbrzymie zainteresowanie?

Podobno 7 grudnia KSW po raz drugi ma zawitać do Gliwic. Czy tam można spodziewać się Mameda? Można, ale odnosimy wrażenie, że albo jedno, albo drugie. Nikt przecież nie daje gwarancji, że walczący w ostatnich latach rzadko Chalidow będzie chciał wychodzić do klatki dwukrotnie w ciągu sześciu miesięcy. Drugim razem jego walka może już takim echem się nie odbyć – pierwsza po przerwie, okej, ale kolejna? Pozostaje ponadto spore ryzyko, że Mamed może w Gliwicach nie wygrać. Czy jest zatem sens ryzykować życie kury, która znosi złote jajka?

Chalidow wróci, co bardzo nas cieszy – to największa gwiazda w Polsce w MMA i gość, dzięki któremu zaraziliśmy się tym sportem. Teraz jednak trzeba umiejętnie zaplanować, gdzie, kiedy i z kim, aby miało to ręce i nogi i wszystkim pasowało. Wiosna 2020 roku na Stadionie Narodowym? Ptaszki ćwierkają, że coś jest na rzeczy…

Oferta kursowa forBET wkrótce na oficjalnej stronie bukmachera.