Czy to wreszcie dobre okienko Legii?

Po nieudanej kampanii ligowej 2018/19 i przegraniu wyścigu o mistrzostwo Polski z drużyną Piasta Gliwice, w Legii Warszawa zaszła potrzeba zastosowania poważnych wzmocnień. I choć niedawne okienka transferowe pokazywały, że legioniści nie do końca potrafili odpowiednio wzmocnić swoje szeregi, letnie transfery dokonywane przez klub ze stolicy wyglądają dość obiecująco. Czy sympatycy warszawskiej drużyny wreszcie mogą powiedzieć, że ich ulubieńcy zakupili właściwych zawodników?

Ostatnie lata w wykonaniu aktualnego wicemistrza Polski nie należały do najbardziej udanych. O ile w lidze, mimo bardzo słabej dyspozycji, do zeszłego sezonu udawało sięgać się po krajowy tytuł, o tyle cała masa problemów uwidaczniała się podczas rywalizacji w europejskich pucharach. Gubienie się w kolejnych pomysłach i inspiracjach na prowadzenie klubu, zbierało okrutne żniwo, którego najpoważniejszym efektem było przegranie zeszłorocznej walki o mistrzostwo Polski. Niedziwne zatem, że włodarze Legii doszli wreszcie do wniosku, iż pora rozpocząć transferową ofensywę i znacząco wzmocnić stan kadrowy obecnej ekipy. Dotychczasowe zakupy wyglądają naprawdę ciekawie, a wielu fanów Wojskowych upatruje w osobach nowych zawodników wartościowych dodatków do składu.

Luquinhas, Valeriane Gvilla, Arvydas Novikovas, Wojciech Muzyk, Igor Lewczuk, wykupiony na stałe z FC Metz Cafu, a także przebywający na testach medycznych Ivan Obradovic. Ta grupa piłkarzy, w połączeniu z zawodnikami powracającymi z wypożyczenia, ma zapewnić warszawskiej Legii zdecydowanie większe możliwości w zbliżającym się sezonie. Pewnego rodzaju niewiadomą stanowi Luquinhas, melodią przyszłości jest Muzyk, gdy natomiast mówimy o Lewczuku, Novikovasie oraz Gvilli widzimy graczy z przeszłością w naszej lidze, którzy dzięki doświadczeniu oraz umiejętnościom mogą wypełnić powstałe w ostatnich latach luki. Porzucono zatem próby budowy drugiego Dinama Zagrzeb czy FC Porto/Benfica Lizbony. Legia wreszcie wygląda na zespół, który buduje po swojemu i idzie w stronę, którą sugerowano przez ostatnie lata. Kupowania zawodników wyróżniających się w rozgrywkach naszej Ekstraklasy.

Szczególnie ciekawie w całym zestawieniu wygląda także osoba Ivana Obradovica. CV 30-letniego lewego obrońcy może robić wrażenie. 86 meczów na poziomie belgijskiej Jupiler League, do tego 47 spotkań na poziomie La Liga. Piłkarz, który miałby trafić na Łazienkowską dzięki posiadania statusu wolnego zawodnika, może stanowić istotne wzmocnienie na pozycji lewego obrońcy. To właśnie uzupełnienie tej pozycji powinno stanowić priorytet dla wicemistrza Polski. Trzeba przyznać, że wynalezienie zawodnika, który przy małych nakładach może zrobić istotną różnicę na placu gry zasługuje na słowa uznania. Dotychczasowa polityka transferowa Legii Warszawa jest wreszcie różnorodna, co powinno przynieść oczekiwane owoce. Wszak to odejście od dotychczasowych, niezbyt efektywnych, standardów.

Rozgrywki ligowe startują już 19 lipca, a pierwsza okazja do faktycznego zaprezentowania swoich możliwości już dzisiaj, podczas eliminacji Ligi Europy. Poziom rywala raczej niezbyt wymagający, wszakże mówimy o wicemistrzu Gibraltaru, który dla Legii nie powinien stanowić specjalnego wyzwania. Doskonale pamiętamy jednak, jak nasze kluby wypadały podczas europejskich zmagań… Niemniej bardzo trudno przewidywać, aby dzisiaj warszawiacy zawiedli i skompromitowali się w starciu ze zdecydowanym outsiderem. Grupa nowych zawodników, którzy z miejsca będą chcieli zaznaczyć swoją obecność w nowym zespole powinna dać Legii solidny zastrzyk energii wystarczający do zwycięskiego rozstrzygnięcia pierwszej rundy eliminacji. A co będzie dalej? To już bardziej skomplikowana układanka, z której ułożeniem będzie zmuszony poradzić sobie Aleksandar Vuković…

Kursy forBET na mecze eliminacji Ligi Europy:

Europa FC – Legia Warszawa 1- 11.00X – 6.002 – 1.22
Dunajska Streda – Cracovia, 1 – 2.55X – 3.05, 2 – 2.75
Komplet kursów na czwartkowe spotkania LE znajdziesz TUTAJ