Jak Piast zadebiutuje w Lidze Mistrzów?

Na ten mecz kibice piłki nożnej w naszym kraju czekają od dawna. Właściwie to od końca poprzedniego sezonu, który niespodziewanie dość padł łupem graczy trenera Waldemara Fornalika. Przed nimi kolejne ważne zadanie: przejście pierwszej rundy kwalifikacyjnej Champions League.

Niestety dla naszych, los nie był łaskawy. Pierwszą przeszkodą do bram piłkarskiego „raju” jest bodaj najtrudniejsza z możliwych – za taką należy uznać na tym wstępnym etapie zespół BATE Borysów. Ekipa ta jest już znana na europejskich salonach, w trakcie ostatnich 11 lat aż 9 razy weszła do faz grupowych międzynarodowych rozgrywek, za co miała zainkasować łącznie jakieś 70 mln euro. Białorusini potrafili toczyć wyrównane boje z największymi firmami, by wymienić tylko Juventus, Bayern czy Romę, z którymi remisowali, a nawet niekiedy wygrywali. Ten poziom wydaje się nieosiągalny dla Piasta.

Doświadczenie z gry w Europie to niejedne zmartwienie mistrzów Polski. BATE jest bowiem w rytmie meczowym – w ubiegły piątek rozegrało już 14 mecz w rodzimej lidze, pokonując 2:1 na wyjeździe zespół Dynama Mińsk. W tabeli z 11 zwycięstwami, jednym remisem i dwiema porażkami zajmuje obecnie 2. lokatę, dwa punkty za Dynamem Brześć. Na kogo gracze Piasta muszą zwrócić szczególną uwagę? To ofensywne trio: Igor Stasevich-Maksim Skavysh-Stanislav Dragun, które w rozgrywkach ligowych zdobyło razem już 15 bramek, każdy z nich pięciokrotnie pokonywał bramkarza rywali. „Piast rozegrał dobre sparingi, był na zgrupowaniu na Węgrzech. Gramy w europejskich pucharach od lat i wiemy, że ciężko jest z każdy rywalem, niezależnie od tego, czy jest w trakcie sezonu, czy go zaczyna. Gliwiczanie mają dobrego trenera, w każdej linii dobrych zawodników. Poza tym mistrzem Polski nie zostaje przypadkowy zespół, niepotrafiący grać w piłkę” – powiedział (polsatsport.pl) trener piętnastokrotnych mistrzów Białorusi, Alaksiej Blaha. Czy to jedynie kurtuazja? Niekoniecznie, bo faktycznie trener Waldemar Fornalik jest w stanie odpowiednio przygotować zespół pod względem fizycznym, taktycznym i psychicznym. Odpowiedź na pytanie, czy to mu się uda, poznamy dziś po godz. 19.00.

Trzeba zaznaczyć, że Piast po zdobyciu tytułu nie przeszedł gruntownej przebudowy. Owszem, odszedł podstawowy defensor Aleksandar Sedlar, ale na jego miejsce szybko sprowadzono Słowaka Tomasa Huka. Poza Sedlarem nie odszedł żaden z kluczowych zawodników, choć kilku (Patryk Dziczek, Joel Valencia) nadal budzi zainteresowanie innych klubów, sami piłkarze jednak jak na razie ani myślą o przeprowadzce. Być może nową gwiazdą ligi w barwach Piasta będzie 28-letni Hiszpan Dani Aquino, który np. w sezonie 2017/18 w barwach Racingu był autorem 13 goli i 9 asyst. Wczoraj zaś poinformowano, że nowym zawodnikiem klubu z Okrzei 20 został Dominik Steczyk – reprezentant młodzieżowej kadry Polski został wypożyczony na rok z ekipy 1.FC Nurnberg.

Wydaje się więc, że drużyna Fornalika jest nawet silniejsza niż przed rokiem. To jednak czysta spekulacja, choć poparta dobrymi wynikami w meczach kontrolnych. Żaden jednak nie może równać się z prawdziwymi, dzisiejszym testem formy Piasta. „Wylosowaliśmy najtrudniejszego rywala z tych, na których mogliśmy trafić. Dwa razy graliśmy w europejskich pucharach i na razie nie udało się nam wygrać meczu. Chcemy to zmienić i zajść jak najdalej” – przyznał po sparingowym rozgromieniu 7:1 Miedzi Legnica, dyrektor sportowy Bogdan Wilk. Na szczęście dla polskich kibiców, już pierwszy mecz w walce o LM zostanie pokazany na antenie TVP Sport, co nie było przez przeciągające się negocjacje pewne. Rewanż za tydzień w Gliwicach, wcześniej zaś (13 lipca) Piast zagra z Lechią o Superpuchar Polski.

Kursy w forBET na kwalifikacje Ligi Mistrzów – TUTAJ.

19.00 BATE – Piast Gliwice: 1 – 1.78, X – 3.30, 2 – 4.70