Wciąż bardziej obcy

Niemal wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami pierwszego takiego przypadku w historii polskiego żużla ligowego. Klub z Torunia, który jako jedyny nigdy nie spadł z elity odkąd w niej startuje (od sezonu 1976), właśnie stoi na nad przepaścią. Do ostatecznego upadku- spadku wystarczy już tak naprawdę jeden krok.

To, w jaki sposób prezentują się w obecnym sezonie zawodnicy Get Well woła o pomstę do nieba. Ale nie, Anioły w tym przypadku już raczej nie pomogą, już na to za późno. Spotkaniem, które jak żadne dotąd z pełną mocą ukazało dramatyczną słabość toruńskiego zespołu było to przeciwko Speed Car Motorowi Lublin na Motoarenie. Tydzień temu żużlowcy prowadzeni przez duet Adam Krużyński-Karol Ząbik po prostu zostali zjedzeni przez beniaminka PGE Ekstraligi, z którym mieli toczyć wyrównany bój o pozostanie w lidze. Tymczasem Get Well nie istniał. Na, przypomnijmy i podkreślmy, swoim terenie.

Nastroje w Toruniu, co zupełnie nie dziwi, są skrajnie pesymistycznie. Owszem, niepoprawni optymiści już zaczęli liczyć ligowe oczka, które miałyby wystarczyć Get Well do utrzymania, oczywiście pod warunkiem spełnienia innych wymogów tj. odpowiednich strat punktowych rywali. Wszystkie te obliczenia, już i tak zresztą trudne do wyobrażenia, wezmą w łeb, gdy Get Well przegra dziś w derbach Kujawsko-Pomorskiego z MrGarden GKM-em Grudziądz. Niemożliwe? Po gigantycznej, 16-punktowej wtopie z Lublinem, każdy negatywny wynik jest tu możliwy. Tym bardziej, że w zespole Krużyńskiego na swoim poziomie jedzie tylko Jason Doyle.

Nie zdziwimy się także, gdy dzisiejszego wieczoru pustki na toruńskim stadionie będą jeszcze bardziej widoczne niż podczas niby-kluczowej, także piątkowej bitwy z Lublinem. Mecz z Motorem na żywo oglądało nieco ponad 7700 (1000 przyjechało z Lublina…) fanów, czyli jakieś pół stadionu. Ile przyjdzie na derby z GKM-em? Liczby będą zapewne zbliżone, z tym zastrzeżeniem, że do Torunia wybierze się jeszcze większa grupa kibiców z Grudziądza – w końcu ci czekają na wyjazdowe zwycięstwo swoich pupili w najwyższej klasie rozgrywkowej już od ponad 20 lat. Doczekają się wreszcie i jednocześnie spowodują zjazd torunian ligowe piętro niżej?

Z ostatnich wypowiedzi małżeństwa Przemysława i Ilony Termińskich, do których należy zawiadywanie toruńskim klubem, można wywnioskować, że poważnie liczą się oni z najczarniejszym z możliwych scenariuszy. Co więcej, zadeklarowali publicznie, że nie spakują się i w obliczu przywitania z Nice 1. Ligą nie powiedzą „do widzenia”. To się ceni, w końcu dobrze jest, żeby do końca wziąć odpowiedzialność za tak niekorzystny bieg wydarzeń. Jednak od razu nasuwa się kilka pytań m.in. jak na dalsze kierowanie klubem przez Termińskich zareagują kibice; jak będzie wyglądał skład torunian? Oboje twierdzą, że jeszcze się nad tym nie zastanawiali – naszym zdaniem powinni już sondować rynek. Może warto już teraz zacząć robić podchody pod kilku wartościowych (Greg Hancock?) zawodników, którzy być może spowodują szybki powrót do PGE Ekstraligi… Ale dobra, nie wybiegajmy jeszcze tak daleko. Poczekajmy na rozstrzygnięcie derbów z GKM-em.

Jacek Hafka

Kursy w forBET na dzisiejsze mecze PGE Ekstraligi:

18.00 Fogo Unia Leszno-forBET Włókniarz Częstochowa: 1 – 1.02, X – 18.00, 2 – 13.50

20.30 Get Well Toruń-MrGarden GKM Grudziądz: 1 – 2.45, X – 13.00, 2 – 1.60