Kurek mówi „arrivederci”

MVP Mistrzostw Świata z 2018 roku zaskoczył. Wydawało się, że jednak zostanie w ekipie ONICO Warszawa. Później zaś do walki o jego podpis na kontrakcie stanął siatkarski Real Madryt, a więc Cucine Lube Civitanova. Kurek ostatecznie wylądował w Italii, ale dość zaskakująco wybrał ofertę ligowego „średniaka” – Vero Volley Monza.

W silnej włoskiej lidze są cztery zespoły z absolutnego topu: Perugia, Lube, Modena oraz Trento. Raczej mało wskazuje na to, że ktokolwiek będzie w stanie zagrozić temu kwartetowi. Prawdopodobnie nie będzie nim także nowy zespół Kurka, który niczym specjalnym nie wyróżnił się w minionym sezonie. Ekipa z Monzy już w ćwierćfinale rozgrywek uległa Perugii, nie zagra też w przyszłorocznej Lidze Mistrzów. Co zatem stało za tym transferem, który nie każdy (np. komentujący spotkania Serie A Maciej Jarosz) potrafi sobie racjonalnie wytłumaczyć?

Vero Volley Monza jest postrzegana jako „średniak”, czyli podobnie, jak jeszcze rok temu patrzono na klub z Zawiercia, który potrafił dojść bardzo daleko. My widzimy tę drużynę jednak z nieco innej perspektywy. Bardzo dobrze znamy trenera, pod którego wodzą zespół z roku na rok robi progres, a same władze klubu na ten moment złożyły nam najlepszą ofertę” – przyznał Sport.pl menedżer zawodnika, Jakub Michalak.

A więc wiara w „projekt”, oparty na dobrze znanym trenerze zespołu (Fabio Solim) to była podstawa. No i oczywiście pieniądze – według nieoficjalnych szacunków działacze ONICO proponowali Kurkowi 1,5 mln złotych, wraz z kontraktem na kampanię reklamową firmy 4F. Z tego jednak nic nie wyszło, warszawianie ostatecznie nie dali rady sprostać oczekiwaniom siatkarza i finalnie nie przedstawili atrakcyjnej oferty. Szkoda, bo na odejściu Kurka straciła tak naprawdę cała liga. Zawsze warto bowiem mieć u siebie najlepszego zawodnika kadry, który jest magnesem dla telewizji, sponsorów i oczywiście kibiców.

Dlaczego zaś Kurek nie trafił do najlepszej ekipy Włoch i jednej z najlepszych na kontynencie? Ponoć sam uprzedził włodarzy Lube, że nadal ma problemy z plecami. O, to się nazywa uczciwe postawienie sprawy.

I pewnie dlatego nasz najlepszy siatkarz wybrał ofertę Monzy. Zespół może być ciekawy, bo jest w przebudowie, a już wiadomo, że będą w nim grali m.in. Francuz Yacine Louati i Argentyńczyk Santiago Orduna. Po drugie, brak Ligi Mistrzów. Dla przechodzącego aktualnie rehabilitację Kurka im mniej meczów tym lepiej, nie wiadomo bowiem, jak organizm zawodnika zareaguje po przymusowej pauzie. Wiadomo, że w Lube od razu musiałby wskoczyć na wysoki poziom w każdym spotkaniu, a trzeba pamiętać, że Kurek ma być kluczową postacią Biało-Czerwonych w walce o awans do turnieju olimpijskiego w Tokio.

Mecze siatkarskiej Ligi Narodów obstawisz w forBET.