Jak NIE dawać upustu emocjom?

Około miesiąc minął od turnieju Internazionali BNL d’Italia rozgrywanego w Rzymie. U mężczyzn najlepszy okazał się Rafael Nadal, a w kobiecej rywalizacji najlepsza była Karolina Pliskova. Nie jednak triumfy wspomnianych będą tym, co dotyczy tej imprezy, a utkwi w pamięci sympatyków „białego sportu”. Bohaterem oczywiście został Nick Kyrgios, który jeden ze swoich meczów zakończył zejściem z kortu w jego trakcie. Zapewne pamiętacie rzucone krzesełko, oblanie wodą rywala i słowne gierki.

Bez wątpienia Nicka Kyrgiosa można nazwać współczesnym prekursorem, jeśli chodzi o złe zachowanie na korcie, a również poza nim. Chociaż dobrze na rzeczy znają się również Fabio Fognini, Benoit Paire, czy chociażby nasz rodak – Jerzy Janowicz – to jednak jest im daleko do wyczynów krnąbrnego Australijczyka. Ogromnym echem odbił się incydent z udziałem Kyrgiosa w Rzymie – dla jednych skandalicznym zachowaniem było rzucenie krzesłem oraz butelką z wodą, a dla innych – był to wyraz frustracji i złości. Frustracji i złości, które towarzyszą na każdym szczeblu tenisowych rozgrywek.

Bohaterami tego tygodnia są Mario Vilella Martinez i Gijs Brouwer. Żaden z nich nie osiągnął na korcie jeszcze na tyle spektakularnego wyniku, aby stało się o nim dzięki niemu głośno, ale obaj mogą mówić o mniejszej lub większej sławie, która przyszła do nich po tym, jak dali upust swoim emocjom na korcie.

Jeśli mielibyśmy wybrać bardziej nietuzinkowe zachowanie, to wygrałby Hiszpan. Chociaż uderzanie rakietą na kort, to raczej nic nadzwyczajnego, jednak zrobienie tego z taką siłą i tak dużą częstotliwością, nie jest już takie łatwe. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Vilella Martinez miał w nogach i rękach ponad dwie godziny rywalizacji na korcie. Mimo to znalazł siły, aby po utracie własnego podania przy stanie 5:4 w trzecim secie „wyrównać kort rakietą”. Po tym niestety uszło z niego życie i dwa kolejne gemy, a zarazem cały mecz, padł łupem Tomislava Brkicia. Zresztą, zobaczcie sami:

Oznacz znajomego, który tak reaguje na porażkę z Tobą ?

Opublikowany przez Serwis na zewnątrz – tenisowy blog Michała Pochopień Poniedziałek, 10 czerwca 2019

 

Wprawdzie Brouwer w Columbus zaprezentował zdecydowanie mniej zaawansowaną kombinację, to jednak również godną wspomnienia. 23-letni Holender jedną nogą był już w drugiej rundzie tamtejszej imprezy rangi ATP Challenger Tour, jednak jego rywal, Daniel Nguyen, zdołał odwrócić losy meczu i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. O ile Brouwer w trakcie gry potrafił utrzymać nerwy na wodzy, tak po ostatniej, zepsutej akcji, wulkan wybuchł. Tenisista rzucił rakietą jak najmocniej potrafił i trzeba mu przyznać – rzut ma niezły. Zapewne sprawdziłby się w sportach rzucanych – koszykówce, a może rzucie oszczepem czy młotem?