Piątka czas na przełamanie

  • Redakcja

Krzysztof Piątek nie trafił do siatki od sześciu spotkań i chociaż stwierdzenie, że Polak „się skończył” pozostawiamy w sferze internetowych żartów, nie ulega wątpliwości, że napastnik Rossonerich wytracił prędkość w zdobywaniu goli. Zbiegło się to ze słabą dyspozycją reszty drużyny, która jeszcze przed derbami Mediolanu zajmowała pewne 4. miejsce w tabeli ze sporą przewagą nad grupą pościgową. Dziś Milan jest szósty, ale niezależnie od krytyki, która spadła na Gennaro Gattuso i jego zespół, szanse na grę w przyszłorocznej Champions League wciąż są bardzo realne. By osiągnąć cel, potrzebne będą zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach, połączone – w co wierzymy – z odblokowaniem się snajpera znad Wisły.

Okazja dla klubu i samego Piątka jest niepowtarzalna, bo na finiszu rozgrywek Mediolańczycy zagrają dwukrotnie z dużo niżej notowanymi rywalami. Szczególnie przyjemnie, na papierze, wygląda perspektywa spotkania u siebie ze zdegradowanym już Frosinone – zdobycie trzech punktów na San Siro sprawi, że Milan przed ostatnim meczem ze Spal może niespodziewanie znaleźć się na pole position w walce o upragnioną czwartą lokatę.

Niespodziewanie, bo przecież większość kibiców i komentatorów zdążyła już skreślić piłkarzy w czerwono-czarnych strojach. Nic dziwnego, w marcu i kwietniu gracze z Lombardii odnieśli na przestrzeni siedmiu ligowych spotkań zaledwie jedno zwycięstwo, po porażce z Torino w beznadziejnym stylu nie sposób było znaleźć choćby jednego argumentu przemawiającego za Piątkiem i jego kolegami z zespołu. Polski napastnik stał się natomiast po raz pierwszy obiektem krytyki ze strony włoskich mediów i samego Gattuso. –  To nieprawda, że Piątek nie dostaje piłek. Z Lazio mieliśmy dużo dośrodkowań. Jeśli wszystko jest wykonywane dobrze, to zawsze jesteś w stanie coś stworzyć na 20 metrze. Napastnik musi pracować dla zespołu i być funkcjonalny dla naszego stylu – twierdził szkoleniowiec po przegranym meczu w półfinale Coppa Italia.

Tymczasem rywale spisywali się dobrze lub wręcz świetnie, wspomniane Torino doskoczyło do czołówki i zaangażowało się w walkę o puchary, solidnie punktować zaczęła Roma, która nie przegrała meczu od końca marca, przede wszystkim jednak zachwycała Atalanta. Dzięki kapitalnej formie drużyna z Bergamo zajmuje na dwie kolejki przed końcem rozgrywek czwartą lokatę, z przewagą 3 punktów nad Milanem.

Sytuacja podopiecznych Gian Piero Gasperiniego jest komfortowa tylko z pozoru. Piłkarzy z północy w niedzielny wieczór czeka bowiem mecz z mistrzem Włoch na Juventus Stadium, jeśli polegną, ich przewaga nad konkurencją może całkowicie stopnieć, a wtedy w grę wejdzie statystyka bezpośrednich spotkań. Ta korzystniejsza jest dla Milanu, który dzięki popisowi Piątka zwyciężył na Stadio Atleti Azzurri d’Italia 3-2. Roma tymczasem zremisowała w sobotę w Sassuolo, przewaga Rzymian nad rywalem z Mediolanu wynosi zatem punkt, przy jedynym meczu rozegranym więcej. Szanse zespołu ze stolicy na kolejny sezon w Lidze Mistrzów są więc dziś marginalne, co więcej – za chwile może dopaść ich dzielne Torino, jeśli tylko wygra swój mecz w Empoli.

Wniosek jest prosty: Liga Mistrzów dla AC Milan to dziś perspektywa więcej niż realna. Oczywiście, pierwszym warunkiem jest, że pewny tytułu Juventus potraktuje swój mecz z pełną powagą. Spodziewamy się, że tak będzie, choćby ze względu na żegnającego się z Turynem Massimiliano Allegriego. Druga konieczność to zwycięstwo samych Rossonerich ze spadkowiczem, którego brak byłby kompromitacją. Jednocześnie rywal wydaje się być idealny, by strzelić parę bramek dodających pewności siebie. Trzymając kciuki za Piątka, żałujemy trochę, że nasz reprezentant nie walczy już w praktyce o koronę króla strzelców Serie A – Fabio Quagiarella odskoczył bowiem na 5 trafień. Wychowanek Lechii Dzierżoniów nadal ma jednak szansę na „podium”, z 21 bramkami jest na równi z Cristiano Ronaldo, jedną bramkę więcej od tej dwójki ma as Atalanty Duvan Zapata.


Kursy forBET na mecze Serie A:

18:00 AC Milan – Frosinone: 1 – 1.17, X – 7.80, 2 – 17.00
 21.00 Juventus – Atalanta: 1 – 2.40, X – 3.15, 2 – 3.30.
Ofertę na pozostałe spotkania Serie A znajdziesz TUTAJ.