Fonfara typuje najważniejsze walki KSW 49!

  • Redakcja

Witam Was w kolejnym odcinku mojego cyklu „Fonfara typuje”. Przed nami kolejna gala KSW, która już 18 maja odbędzie się w trójmiejskiej Ergo Arenie. Pod lupę wezmę tym razem cztery pojedynki MMA i mam nadzieję, że moje typy pozwolą Wam wzbogacić się kosztem forBET 😉

Zacznijmy od walki Karola Bedorfa z Damianem Grabowskim. Obu panów znam osobiście, więc życzę im jak najlepiej. Z Karolem Bedorfem poznaliśmy się w 2015 roku podczas Balu Mistrzów Sportu. Z Grabowskim znam się jeszcze dłużej, ponieważ pomagałem mu w przygotowaniach do walki ze Scottem Barrettem. Z uwagi na to, że Barrett, nazywany wówczas amerykańskim mistrzem nokautu, był zawodnikiem leworęcznym, przerobiliśmy z Damianem kilka akcji na tzw. „mańkuta”. Myślę, że rady były cenne, bo „Polish Pitbull” pewnie wygrał ten pojedynek. Jak będzie teraz? Na pewno niełatwo, bo Bedorf to świetny zawodnik i były mistrz wagi ciężkiej KSW. Karol to zawodnik, który radzi sobie dobrze zarówno w stójce, jak i parterze i pokazał w swoich poprzednich pojedynkach, że może skończyć walkę przed czasem w obu tych płaszczyznach. Grabowski najlepsze lata ma już za sobą, co pokazuje zarówno jego metryka, jak i jego rekord. Stoi za nim jednak wieloletnie doświadczenie, bo w klatce bije się już 12 lat. Moim zdaniem jest to świetne zestawienie rywali i kibice mieszanych sztuk walki będą mieli okazję zobaczyć świetny pojedynek. Ja jednak stawiam na Karola Bedorfa.

Jeszcze ciekawiej zapowiada się starcie Michała Materli ze Scottem Askhamem, które będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Gdańsku. Stawką tego pojedynku będzie pas mistrzowski wagi średniej KSW, a obaj panowie mieli już okazję walczyć przed rokiem. Wówczas to już na samym początku walki Anglik niespodziewanie znokautował „Magica” po bardzo celnym kopnięciu na wątrobę. Teraz nadszedł czas na rewanż, a Materla jest w bardzo dobrej formie i dwie ostatnie walki wygrał przed czasem, pokonując Martina Zawadę i Damiana Janikowskiego. Scott Askham mimo mniejszej liczby walk niż Materla jest bardzo doświadczonym wojownikiem – ma na koncie aż osiem walk w UFC i ma na pewno lepsze warunki fizyczne niż Polak, a do tego również nokautował swoich ostatnich przeciwników. Obawiam się, że rewanż może potoczyć się podobnie jak pierwsza walka i Materla nie odbierze mistrzowskiego pasa Askhamowi. Stawiam na Anglika.

Jeśli chodzi o walkę Sowińskiego z Parke faworytem jest Irlandczyk. Jest to kolejny zawodnik na gali KSW, który również toczył swoje pojedynki w najlepszej federacji świata – UFC. Sowiński po utracie pasa KSW i trudnym okresie w karierze pokonał na punkty Kamila Szymuszowskiego, aby po tym zwycięstwie stanąć naprzeciwko Parke’a. Z kolei pochodzący z Irlandii Północnej wojownik w marcu tego roku pokonał po świetnej walce Borysa Mańkowskiego, a wcześniej wygrywał z Łukaszem Chlewickim i dwukrotnie Mateuszem Gamrotem. Nie daję Sowińskiemu większych szans na zwycięstwo – stawiam na zdecydowaną wygraną Parke’a.

Na koniec zajmijmy się pojedynkiem Roberto Soldicia z Krystianem Kaszubowskim, bo tu również szykuje się mocny bój. Kaszubowski będzie mógł liczyć na wsparcie miejscowej publiczności, a Soldić broni pasa wagi półśredniej federacji KSW. Kaszubowski to zawodnik bez porażki w rekordzie i rewelacyjnie zaczął swoją karierę w KSW, wygrywając dwa pojedynki z rzędu. Po jednym z nich został wyróżniony bonusem za nokaut wieczoru. Przypominam, że Soldić to jednak mistrz i zawodnik, który również specjalizuje się w nokautowaniu swoich rywali. Ta walka zakończy się dla jednego z nich ciężkim nokautem. Tym zawodnikiem według mnie będzie Kaszubowski. Szykujcie kupony! 😉

Fonfara typuje: KSW 49

Karol Bedorf – Damian Grabowski – wygra Bedorf
Michał Materla – Scott Askham – wygra Askham
Artur Sowiński – Norman Parke – wygra Parke
Roberto Soldić – Krystian Kaszubowski – wygra Soldić przez KO

Kursy na wszystkie pojedynki gali KSW 49 dostępne są w ofercie forBET  w tym miejscu.