Barca w kratę – nowe koszulki pod ostrzałem kibiców

Jeszcze nie ostygły emocje po kompromitujacej – przy całym szacunku dla podopiecznych Jurgena Kloppa – klęsce na Anfield, a fani Barcelony znów mają podniesione ciśnienie. Tym razem nie chodzi o dokonania boiskowe Dumy Katalonii, bo w ostatnim meczu z Getafe udało się zgarnąć trzy punkty, na celewniku znalazły się tymczasem domowe koszulki Blaugrany na przyszły sezon, których zdjęcia wyciekły do internetu.

I oczywiście nas to nie dziwi, projekt wybrany przez osoby decyzyjne na Camp Nou jest zdecydowanie jednym z najbardziej kontrowersyjnych, jakie w ostatnich miesiącach były dyskutowane w mediach. Inne propozycje, które były przedmiotem spekulacji, nie budziły raczej negatywnych odczuć.

Za odważną uznalibyśmy chyba jedynie poniższą wersję, zdominowana przez czerń.

Wygrała jednak krata, a sympatycy mistrza Hiszpanii nie kryją niezadowolenia. „Rozumiem, że ciężko jest zaprojektować domową koszulkę Barcelony, bo trzeba korzystać z konkretnych dwóch kolorów. Ale to najgorsza rzecz, jaką Nike kiedykolwiek wyprodukował” – to jeden z najbardziej stonowanych komentarzy, a przy tym idealnie oddający odczucia większości kibiców.

Prezesi mogli, a nawet musieli spodziewać się, że wygląd nowej koszulki wzbudzi potężne emocje, ale zapewne byli przekonani, że atmosfera wokół drużyny będzie na tyle dobra, iż nawet najwięksi sceptycy szybko dadzą sobie spokój z krytyką domowych trykotów. Blaugrana miała być przecież do końca, czyli do finału Ligi Mistrzów 1 czerwca, w grze o potrójną koronę. Tymczasem mamy do czynienia z prawdziwą kumulacją negatywnych emocji. Niektórzy kibice mają również pretensje do władz klubu za politykę transferową, w konsekwencji zarządzającym klubem dostaje się podwójnie.

Na Camp Nou liczyli zapewne i liczą wciąż, że sprawa rozejdzie się po kościach, a ich wiara nie jest bezpodstawna, przeciwnie – opiera się na doświadczeniu z przeszłości. Przez dekady romantyczną tradycją Dumy Katalonii był brak logotypu sponsora na koszulkach, co budziło uznanie kibiców futbolu na świecie, ale niekoniecznie zachwyt prezesów Barcelony. Dzięki serii zręcznych manewrów: wprowadzeniu loga Unicef, następnie Qatar Foundation, udało się w końcu zamieścić na trykotach nazwę sponsora docelowego, czyli Qatar Airways. Socios i sympatycy z innych państw zostali „oswojeni” z widokiem logotypu na koszulce i wielu z nich nie zorientowało się nawet, że ich chlubna tradycja odeszła do przeszłości. Prezesi nauczyli się i zanotowali w notesach, że kibic przełknie wszystko, trzeba tylko być cierpliwym. Pytanie, czy w przypadku koszul w kratę będzie podobnie – tu sytuacja jest oczywiście o tyle prostsza, że po sezonie nastąpi zapewne powrót do tradycyjnych pasów.

W poszukiwaniu pocieszenia kibice Blaugrany powinni spojrzeć w kierunku Turynu. Wygląd nowej koszulki Juventusu, ubieranego przez Adidasa, wzbudził nie mniejsze emocje niż pomysł Nike dla Dumy Katalonii. Włochom nie spodobała się nie tylko sama koncepcja, ale też detale, takie jak czerwona linia na środku koszulki. To nie pierwszy kontrowersyjny krok władz Starej Damy w ostatnim czasie, jeszcze większe protesty wzbudziła w całej Italii zmiana klubowego loga, z historycznego na bardzo nowatorskie, pozbawione tradycyjnych elementów.

Max Mahor

Kursy w forBET na dzisiejszą multiligę w Ekstraklasie:

20.30 Jagiellonia  – Legia: 1 – 3.35, X – 3.65, 2 – 2.14

20.30 Zagłębie Lubin – Cracovia: 1 – 2.43, X – 3.40, 2 – 2.95

20.30 Lech – Lechia: 1 – 2.80, X – 3.40, 2 – 2.55

20.30 Pogoń Szczecin – Piast Gliwice: 1 – 4.80, X – 4.10, 2 – 1.71