Niech tym razem zwycięży sport

Nie milkną echa pierwszego spotkania finałowego PlusLigi między ZAKSĄ Kędzierzynem-Koźle a ONICO Warszawa. Prawne przepychanki, oświadczenia, groźby kar i same kary – z tym właśnie mamy tu do czynienia. Szkoda, że czysty sport zszedł na niewyraźny dalszy plan. Może zmieni się to po dzisiejszym meczu nr 2 na Torwarze?

Wojciech Maroszek – nazwisko tego sędziego będzie śnić  się po nocach przedstawicielom warszawskiego klubu i stołecznym sympatykom siatkówki, przypomną go sobie także ludzie z ZAKSY, pamiętać go będą właściwie wszyscy zainteresowani tą dyscypliną. Jego kardynalnie błędne decyzje nie powinny były się zdarzyć, a już na pewno nie przy okazji najważniejszej rozgrywki sezonu. Chodzi o samą końcówkę tie-breaku, w której po ataku Nikołaja Penczewa arbiter początkowo uznał 15. punkt dla ONICO, ale… zmienił zdanie, bo dopatrzył się przy kluczowej akcji błędu podwójnego odbicia przez Piotra Łukasika. Cofnął więc zwycięstwo gości (!), nakazał grać, co tym razem skończyło się porażką ONICO. Nie dziwi więc ogromne rozgoryczenie siatkarskiej Warszawy, która na medal czeka od 1996 roku.

Za rozgoryczeniem poszły konkretne ruchy, bo warszawianie domagali się powtórzenia meczu, ukarania sędziego i protokolantki meczu oraz zawodnika ZAKSY Łukasza Kaczmarka. Sędzia Maroszek – decyzją Polskiej Ligi Siatkówki – został zawieszony do końca sezonu i pozbawiony wynagrodzenia za kwiecień (ale spokojnie, bo arbiter arbitrem jest w „wolnej chwili”, na co dzień pracuje jako Radny Miasta Żory), protokolantka nie będzie wykonywać swoich obowiązków do końca roku kalendarzowego, a sprawą Kaczmarka zajmie się związkowy Rzecznik Dyscyplinarny. Władze Ligi nie zgodziły się natomiast na powtórzenie meczu: „błąd nie jest podstawą do powtarzania rozegrania zawodów sportowych. Zgodnie z PGPS błędy sędziego/sędziów jakie zaistniały w zakresie oceny przebiegu gry nie są bowiem podstawą do ingerencji ze strony Członków Jury, Supervisorów lub następnie Organów Weryfikujących zawody w ich rezultat końcowy także celem zmiany rezultatu zawodów”. Stanowisko to powtórzyli w wywiadach byli reprezentanci Polski: Paweł Zagumny (prezes PLS) oraz Sebastian Świderski (prezes ZAKSY). Ten drugi w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” przyznał, że nie czuje „niesmaku”, bo „sędzia podjął taką, a nie inną decyzję. Przypominam sobie wiele spotkań, w których arbitrzy mylili się na niekorzyść zespołów, w których grałem. I co, mam uznawać się za moralnego zwycięzcę? Rozdzierać szaty? W czasach, gdy nie było weryfikacji wideo, takich pomyłek mieliśmy więcej”. No dobrze, ale czy to na pewno właściwie użyty argument? Mamy wątpliwości.

ONICO oczywiście nie zgodziło się z władzami ligi. I nie zamierza odpuszczać walki na drodze prawnej: pomóc w pozytywnych dla nich rozstrzygnięciach ma kancelaria Bogusława Leśnodorskiego, która skieruje sprawę do sądu odwoławczego przy PZPS, a jeśli zajdzie taka potrzeba, to i do Trybunału Arbitrażowego w Lozannie. Prawne przepychanki będą trwały długo. A tu potrzeba finałowych rozstrzygnięć. Na już, na teraz.

Sporo – miejmy nadzieję, że w wyłącznie sportowej atmosferze – powie nam dzisiejsze spotkanie w Warszawie. ONICO w pierwszych dwóch setach na boisku wicemistrzów Polski ZAKSA była lepsza, choć w końcówkach goście starali się, jak mogli. W trzecim zdołali nawiązać kontakt, w czwartym zaś (tu także nie popisał się sędzia Maroszek, źle naliczając punkty warszawianom) doprowadzili do nieszczęsnego tie-breaku. Jak może być na Torwarze? ONICO pokazało, że ma bardzo wyrównaną szeroką kadrę, choć muszą radzić sobie bez kontuzjowanego Bartosza Kurka. Po wydarzeniach w Kędzierzynie-Koźlu mobilizacja graczy Stephane’a Antigi sięgnie zapewne sufitu Torwaru. „Zerujemy wynik i jedziemy do Warszawy rozegrać kolejny mecz. Niektórzy myślą, że gra w play-offach jest taka sama, jak w trakcie całego sezonu. Są w błędzie, jest zupełnie inna. Tutaj wszystko się zmienia. Presja przechodzi z jednego zespołu na drugi, w różnych momentach, z meczu na mecz. To najfajniejsza część sportu, kiedy w takich akcjach, jak dzisiaj, wszystko może się zdarzyć. To lubię. I dla mnie wygraliśmy na razie pierwszy set, nic więcej” – przyznał z kolei trener ZAKSY Andrea Gardini (zaksa.pl). Kto wyrwie zwycięstwo w drugim finale?

Kursy w forBET na mecze Plus Ligi przedstawiają się następująco:

17.30 Warta Zawiercie vs. Jastrzębski Węgiel: 1 – 1.72, 2 – 2.09

20.30 ONICO Warszawa vs. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: 1 – 2.10, 2 – 1.71