Czy naszej kadrze potrzebne są jeszcze konferencje prasowe?

Choć trudno w to uwierzyć, wydarzeniem wczorajszego dnia nie były spotkania Ligi Mistrzów, a konferencja prasowa Jerzego Brzęczka. Nie dlatego, że było to jakieś niesamowicie ciekawe wydarzenie, pełne niesamowitych oświadczeń (np. dymisji selekcjonera), lecz raczej z powodu festiwalu kompletnej żenady. Pytania dziennikarzy w stronę Jerzego Brzęczka brzmiały jak ćwiczenia podczas pierwszych dni warsztatów dziennikarskich w szkole podstawowej, dlatego powstaje poważne pytanie: czy w przypadku reprezentacji Polski organizowanie tego rodzaju spotkań ma jeszcze jakikolwiek sens? 

Nie chcemy tutaj uderzać w samą ideę konferencji prasowych. Jak pokazują ostatnie przykłady Ricardo Sa Pinto, czy słynne występy Michała Probierza, nawet w dość wymagającej dla przeciętnego widza lidze, jaką jest Ekstraklasa, potrafią dziać się na nich ciekawe rzeczy. Spotkania Jerzego Brzęczka z dziennikarzami to jednak zupełnie inna bajka: w związku z tym, że wokół naszej drużyny narodowej panuje ogromna polityczna poprawność, nie doświadczymy raczej na tych konferencjach prasowych kontrowersyjnych tez, dociekliwych pytań czy odważnych sformułowań. Zamiast tego mamy:

„Czy jest pan zadowolony, że nasi napastnicy strzelają tyle goli?”

Bez cienia wątpliwości należy docenić tę dozę dociekliwości, niebywałą wręcz zdolność formułowania rozwiniętych pytań, a do tego spostrzegawczość w ocenie występów naszych reprezentantów grających na tej pozycji. Trzeba przyznać, że takie pytania są solą polskiego dziennikarstwa i miejmy nadzieję, że zacznie ich padać jeszcze więcej: wtedy możemy mieć nadzieję, iż faktycznie rozważone zostanie likwidowanie konferencji prasowych w sprawach reprezentacji Polski. Bo jeżeli tak to ma wyglądać, jaki jest sens ich organizowania? Doskonale rozumiemy, że wielkimi krokami zbliżają się mecze eliminacyjne do Euro, nikt z nas nie lekceważy powagi tych wydarzeń i wszyscy z zapartym tchem będziemy śledzić zmagania biało – czerwonych. Pytanie natomiast: czy właśnie tego rodzaju zdarzenia nie są deprecjonowaniem powagi nadchodzących pojedynków eliminacyjnych? Jeżeli konferencje prasowe dalej mają tak wyglądać, czy nie lepiej wydać oświadczenie w stylu najważniejszych władz państwowych: „cieszy nas dobra forma Polaków, obserwujemy naszych rywali, Alaba oraz Arnautovic to groźni przeciwnicy dla naszych zawodników”. Bo w sumie do tego sprowadziło się wczorajsze spotkanie z dziennikarzami…

W dobie obecnego przepływu wiadomości, powszechnego dostępu do informacji i posiadaniu przez wielu najbardziej znanych dziennikarzy wyłącznego dostępu do zawodników naszej reprezentacji należy poważnie zastanowić się, czy idea organizowania konferencji prasowych z członkami sztabu szkoleniowego ma jeszcze rację bytu. Jak wiemy doskonale masowość danej sytuacji/wydarzenia sprawia, że poziom musi zostać możliwie uśredniony, tak aby skorzystali z niego wszyscy. Dlatego też trudno oczekiwać, aby podczas tego rodzaju spotkań z dziennikarzami zadziało się coś ciekawego. Być może powód jest zdecydowanie bardziej prozaiczny: PZPN, członkowie sztabu, a nawet piłkarze byliby za zmniejszeniem liczby konferencji prasowych, lecz obwarowanie wynikające z umów sponsorskich nakłada konieczność pewnych świadczeń, które muszą być realizowane. Stąd taka, a nie inna sytuacja.

Nie chcemy tutaj usilnie przekonywać, że konferencje prasowe trzeba zlikwidować, bo przeprowadzane w odpowiednich warunkach i przy zbilansowanym natężeniu, potrafią być naprawdę ciekawe. W ostatnim czasie obserwujemy natomiast zdecydowany spadek znaczenia tego rodzaju wydarzeń – wystarczy spojrzeć, chociażby, na całą dyskusję (a raczej jej brak), która towarzyszyła wczorajszemu wystąpieniu Jerzego Brzęczka. Oprócz żartów na temat potencjalnej dymisji, konferencja przeszła praktycznie bez żadnego echa. Istnieje poważna obawa, że podobnie będzie z meczami naszej kadry podczas eliminacji…

Karol Czyżewski

 

Dzisiaj kolejne dwa mecze w Lidze Mistrzów, a pełną ofertę kursową na każde z nich przygotował forBET.

Schalke vs Manchester City: 1 – 10.50, X – 6.20, 2 – 1.29

Atletico Madryt vs Juventus: 1 – 2.90, X – 3.80, 2 – 2.85

Spotkania Polaków obstawisz na stronie forBET!