Djoković vs. Nadal w finale Australian Open! Czy można było wyobrazić sobie lepszy finał?

Novak Djoković (1. ATP) w półfinale nie pozostawił wątpliwości nt. tego kto ma dołączyć do Rafy Nadala (1. ATP) w ostatnim meczu turnieju ATP na kortach w Melbourne. Serb wygrał z Lucasem Poullie (31. ATP) 6:0, 6:2, 6:2, spełniając tym samym marzenia rzeszy fanów tenisa na całym Świecie. Pojedynki Nadala z Djokoviciem są obrośnięte legendą i nawet ich rywalizacja na australijskich kortach ma osobny rozdział w tej historii. Wszyscy bowiem pamiętamy finał Australian Open w 2012 roku.

Prawie sześciogodzinny, trzysetowy pojedynek, który wygrała obecna pierwsza rakieta na Świecie. Na zawsze w pamięci utkwił nam pomeczowy obrazek, na którym obaj tenisiści nie mogli ustać na przemowie, kończącej turniej.

Tak się tworzy legendę i już w niedzielę o godzi. 9:30 będziemy mieli okazję podziwiać otawrcie nowego epizodu tej niesamowitej sportowej wojny. Jesteśy przekonani, że w przyszłości jak będziemy wspominać wnukom przy kominku o największych sportowych rywalizacjach, to wymienimy pojedynek Djoković vs. Nadal jako jeden z pierwszych.

W tej tenisowej wojnie bilans 27-25 przemawia na korzyść Serba. Ich ostatni mecz to półfinał ubiegłorocznego Wimbledonu. Djoković wygrał ten mecz 6:4, 3:6, 7:6, 3:6, 10:8. Ten pojedynek również trwał ponad 5 godzin, więc jeśli jesteście zainteresowani tym meczem to polecamy zarezerwować sobie czas do wczesnego popołudnia.

Obaj tenisiści na tegorocznym Australian Open rozstawiają swoich przeciwników po kątach. Nadal odprawił takich tenisistów jak: De Minaur (27. ATP) czy Tsitsipas (14. ATP) i warto podkreślić, że żadnemu z dotychczasowych przeciwników nie oddał nawet seta. Djoković w pokonanym polu – oprócz wspomnianego Poulliego – pozostawił Nishikoriego (8. ATP), Shapovalova (25. ATP), czy Miedwiediwea (15. ATP). Serb nie był taki skąpy i oddał swoim rywalom dwa sety. Wydaje się, że przez to, iż Hiszpan ma jeden dzień odpoczynku więcej, może mieć większe szanse. Pamiętajmy jednak, że ćwierćfinał Djokovicia z Nishikorim zakończył się niespełna po godzinie gry, gdyż w drugim secie Japończyk kreczował. Dzisiejszy mecz za to zakończył po niespełna półtorej godziny. Jak widać, obaj są bezlitośni dla swoich przeciwników.

Dla Hiszpana to 5. ścisły finał Australian Open, dla Serba 7. Doprawdy ciężko stwierdzić kto wygra nadchodzące starcie. Analitycy w forBET w roli faworyta stawiają Djokovicia (kursy: DJO – 1.70, NAD – 2.00). Nie wiemy jeszcze do końca, na którego tenisistę postawimy, bo każdy ma swoje bezdyskusyjne atuty. Jednego jesteśmy pewni: w niedzielę z rana czeka nas tenisowa uczta i już nie możemy się jej doczekać.

Transmisje z finału można obejrzeć, logując się na stronie forBET.