Happy Bet Day S03E03 – Australian Open, czyli nieprzespane noce

cześć,

nie wiemy jak wy, ale ja i do mnie podobni na początku każdego roku rzadko śpimy po nocach. Czasem ma to związek z przedłużającym sylwestrem, ale przede wszystkim ze startem Australian Open, które ruszyło w poniedziałek!

Tego nie wiecie o Australian Open!

Dziś sprawdzę jak się mają kursy forBET do tego co nam prezentuje drabinka ATP. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Zacznijmy od faworyta bukmechara (kurs na zwycięstwo całego turnieju – 1.95). Rafa Nadal (2. ATP) w drodze do finału musi się rozprawić z De Minaurem (27. ATP), a następnie zagra ze zwycięzcą meczu Berdych vs. Schwartzman. W ćwierćfinale będzie miał najprawdopodobniej do czynienia z Dimitrowem (21. ATP), a jeśli nie z nim to z kimś kto stoi od niego niżej w rankingu. Jak widzicie, droga do półfinału to tylko formalność. Kto najprawdopodobniej będzie czekać na Hiszpana w ostatnim kroku przed finałem? Federer (3. ATP. Kurs w forBET na wygranie turnieju – 34.00), bądź ktoś z dwójki Chaczow (10. ATP) / Cilić (6. ATP. Kurs w forBET na wygranie turnieju -24.00). Tu już Hiszpan może polec, nie mówiąc o finale, gdzie może spotkać Pierwszą Rakietę ATP, czyli Novaka Djokovicia.

Kurs na Serba jest drugi co do kolejności (i jest równy 4.75). Jak wygląda jego droga do finału? Musi przejść Shapovalova (25. ATP), a później kogoś z dwójki Goffin (21. ATP) / Miedwiediew (15. ATP). W ćwierćfinale Djoković będzie miał „ciężary”, bo najprawdopodobniej zmierzy się z pogromcą naszego Majchrzaka, Nishikorim (8. ATP. Kurs w forBET na wygranie turnieju – 39.00). A jak nie z nim, to albo z Fogninim (12. ATP), albo z Carreno-Bustą (23. ATP), bo wątpię, żeby Japończyk odpadł w najbliższej rundzie z Sousą. W półfinale Serb może zmierzyć się z Zverevem (4. ATP. Kurs w forBET na wygranie turnieju – 10.75), Raoniciem (16. ATP), czy Coriciem (11. ATP).

Jak widzicie, pytań jest sporo, ale decyzja należy do was. Na moje, to bardziej się opłaca stawiać na Djokovicia, który ma korzystniejszy kurs niż Nadal. Co prawda, jego drabinka jest trudniejsza, niż ta Hiszpana, aczkolwiek trudno mi sobie wyobrazić, że Serb mógłby odpaść z którymś z wymienionych tenisistów. W finale może zdarzyć się wszystko, gdyż tak po prostu bywa na tym poziomie. Myślę jedenak, że Nadal może być przemęczony ewentualnym półfinałem z Federerem co mogłoby okazać się kluczowe dla losów tego meczu. Zdaję sobie sprawę, że to tylko gdybanie, bo jeszcze może dużo rzeczy się wysypać po drodze, ale przedstawiony scenariusz wg. mnie nie jest daleki od rzeczywistości.

(Wspomniałem, że wszystkie mecz można obejrzeć na stronie  forBET?)