To oni mogą być przyszłością polskiego sportu

W 2018 roku w naszym kraju pojawiło się wielu sportowców, którzy są wciąż młodzi lub względnie młodzi, a którzy już sprawili fanom wiele radości. Nie każdy z wymienionych przez nas poniżej będzie mistrzem świata, nie każdy zaznaczy swoją obecność wśród najlepszych z najlepszych, ale z pewnością na ten moment możemy powiedzieć, że każdy z nich ma potencjał, by wiele w swojej dyscyplinie namieszać.

To oczywiście bardzo luźne zestawienie, w którym z pewnością nie znaleźli się wszyscy sportowcy, którzy wyróżnili się w ciągu ostatnich miesięcy. Kilka nazwisk jednak zapadło nam w pamięć i na pewno będziemy im się bliżej przyglądać.

Iga Świątek

Zaledwie 17-letnia tenisistka, która w 2018 roku wygrała juniorski Wimbledon. W grze podwójnej we Franch Open nie miała sobie równych, złoto wywalczyła podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich Młodzieży. Świątek wydaje się być naturalną następczynią Agnieszki Radwańskiej, która w tym roku zakończyła sportową karierę. Sama na wszelkie porównania ze starszą koleżanką reaguje spokojnie, choć podkreśla, że jest zupełnie inną zawodniczką i będzie podążała swoją własną ścieżką. Jeżeli warszawianka będzie się rozwijała tak, jak do tej pory, to polscy kibice będą mieli z niej wiele radości.

Kamil Grabara

O Grabarze słyszeliśmy rzecz jasna dużo szybciej, ale wydaje nam się, że dopiero w ciągu ostatniego roku zrobiło się o nim znacznie głośniej. Bramkarz reprezentacji U-21 liczy dopiero 19 wiosen. Wielka kariera stoi przed nim otworem, już dziś występuje w Liverpoolu i ma wielkie ambicje, by w ciągu kilku najbliższych lat przywdziać bluzę z „jedynką” na plecach. Mental – jest, umiejętności – są. Teraz tylko praca, pokora i może być z niego wielki bramkarz.

Czy Grabara to przyszły bramkarz seniorskiej reprezentacji Polski?

Kevin Gruchała

Najmłodszy polski pięściarz debiutujący na zawodowstwie. W wieku 17 lat po raz pierwszy jako dorosły bokser wyszedł do ringu, premierowy rok zakończył z trzema zwycięstwami na koncie. Wiadomo, że dużo wody musi w rzece upłynąć zanim przekonamy się o sportowej wartości Gruchały, ale na ten moment zapowiada się dobrze. Ciekawe, jak będzie prowadzona jego kariera i w jaki sposób będzie podnoszona mu poprzeczka.

Bartosz Kwolek

21-letni siatkarz został złotym medalistą mistrzostw świata rozgrywając swój pierwszy sezon w dorosłej rywalizacji. Wcześniej wygrywał na szczeblu reprezentacyjnym turnieje mistrzowskie w kategorii kadetów i juniorów. Kwolek był ważnym ogniwem kadry Vitala Heynana, rok wcześniej został wybrany najlepszym przyjmującym światowego czempionatu juniorów. To właśnie na nim może być oparta gra naszej reprezentacji w kolejnych latach.

Bartosz Kwolek to jedno z największych objawień w polskiej siatkówce w ostatnim roku

Krzysztof Piątek

Zgoda – starszy od poprzedników i rok temu regularnie grający już na poziomie ekstraklasy, ale na pewno zasługuje na wyróżnienie. 23 lata to wiek, w którym sportowca trzeba traktować już na równi z weteranami, ale były snajper Cracovii jest odkryciem polskiej piłki, a rzadko zdarza się, by ktoś dawał tak wiele za granicą od razu po transferze. Lewandowskiemu potrzebny jest napastnik do gry w reprezentacji dwoma dziewiątkami, Piątek wydaje się typem egzekutora, który doskonale czuje się będąc najbardziej wysuniętym na boisku piłkarzem. To był jego rok, czekamy, co pokaże wiosną.

Tymoteusz Łopaczyk

22-letni zawodnik MMA walczący na ten moment w federacji Fight Exclusive Night, ale wydaje się, że tylko kwestią czasu jest, kiedy wyfrunie z krajowego gniazda i będzie kontynuował swoją karierę za granicą. Łopaczyk stoczył cztery walki zawodowe, wszystkie wygrał, a to, co zapada kibicom w pamięci, to efektowny styl walk. Łopaczyk od jakiegoś czasu trenuje w Warszawskim Klubie Atletyki, mierzy się z tuzami UFC na treningach i podobno nie odstaje od nich nawet na krok. Wielu obserwatorów rozwoju sportowego Łopaczyka dostrzega w nim potencjał na wielkiego zawodnika.

Który z tych sportowców dojdzie najdalej? Który będzie zachwycał w 2019 roku, a który zgaśnie?