Dopełnić formalności by móc w spokoju szykować się na hit

Wczoraj odbyły się pierwsze mecze w ramach 1/8 finału US Open rozgrywanych w Nowym Jorku. Pary ćwierćfinałowe będą uzupełnione o kolejne nazwiska zawodników, którzy dzisiaj stoczą swoje batalie.

Dzisiejsze mecze rozpoczniemy od pojedynku Kei Nishikoriego z Philippem Kohlschreiberem (planowane na godz. 17. naszego czasu). Zdecydowanym faworytem tego starcia jest Japończyk, za którym przemawia niemal wszystko. Zajmuje wyższe miejsce w rankingu ATP (19., a Niemiec 34.), rozegrał w tym turnieju o 4 sety mniej, a w bezpośrednich pojedynkach był zawsze lepszy, wygrywając z Kohlschreiberem dwukrotnie do zera (kurs w forBET: Nishikori – 1.22, Kohlschreinber – 4.30).

Zwycięzca tego pojedynku trafi w ćwierćfinale na kogoś z pary Cilić – Goffin. Jest to zdecydownie najbardziej wyrównane starcie spośród wszystkich dzisiejszych. To pojedynek 7. (Cilić) z 11. (Goffin) rakietą na Świecie. Bukmacherzy w roli faworyta stawiają pogromcę naszego Huberta Hurkacza, który w dwóch ostatnich pojedynkach był lepszy od Belga, aczkolwiek ogólny bilans meczów przeciwko sobie jest po stronie Goffina. Cilić jest dodatkowo po pięciosetowym meczu z De Minaurem, podczas gdy jego dzisiejszy przeciwnik rozegrał trzy sety w swoim ostatnim meczu i z pewnością jest bardziej wypoczęty (kurs w forBET: Cilić – 1.45, Goffin – 2.85). Początek spotkania jest planowany na godz. 22:00.

Novak Djoković dobrze się czuje na nowojorskiej ziemi. Do tej pory stracił ledwie dwa sety i jego dzisiejszy przeciwnik nie powinien mocno naruszyć tego rezultatu. Joao Sousa jest sklasyfikowany na 68. miejscu rankingu ATP i mało kto na niego postawi w dzisiejszym pojedynku, który jest zaplanowany na godz. 20. (kurs w forBET: Djoković – 1.02, Sousa – 14.75).

W następnej rundzie powinno dojść do hitu tegorocznego turnieju, bo tak samo jak jesteśmy przekonani co do zwycięstwa Serba, tak samo myślimy, że Roger Federer już tej nocy odprawi z kwitkiem Johna Millmana (początek meczu zaplanowany na godz. 2:30). Szwajcar do tej pory w tegorocznym US Open wygrywał ze wszystkimi, nie oddając seta i wątpimy, żeby to miało się zmienić do jego ewentualnego starcia z Novakiem Djokoviciem, który dla sporej rzeszy fanów tenisa będzie przedwczesnym finałem (kurs w forBET: Federer – 1.04, Millman – 11.75).